O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - RIO BRAVO PALE ALE vol.2

03.06.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - RIO BRAVO PALE ALE vol.2 AMATOR PIWA PREZENTUJE - RIO BRAVO PALE ALE vol.2

ALK.4,8%. Patrząc na tabelkę z browarami po prawej stronie ekranu wydawać, by się mogło, że piłem już piwa od wszystkich polskich producentów napoju z pianką. Ehhh....niestety tak nie jest, ale dzisiaj mam szansę zaznajomić się z kolejnym browarem – Faktoria. Jest to browar kontraktowy założony w tym roku przez Łukasza Kojro i Tomasza Tuszyńskiego, którzy swoje piwa warzą w Browarze Zodiak. Ich premierowym piwem jest właśnie Rio Bravo Pale Ale, które zadebiutowało pod koniec lutego.

Mój egzemplarz to druga odsłona tego piwa i nie tyle jest to jego druga warka, co w zasadzie nowe piwo. Pierwszy Rio Bravo szału nie zrobił (osobiście nie wiem, bo nie piłem), więc chłopaki z Faktorii postanowili zmienić recepturę. Z tego miejsca chwalę ich za to, że wzięli sobie do serca uwagi konsumentów, a nie zadufali się w sobie jak swego czasu pewien browar z Bieszczad. Wracając jednak do piwa, w wersji drugiej została zwiększona o 50% ilość chmielu do chmielenia na zimno, dodano dwa dodatkowe chmiele, zmieniono rodzaj drożdży oraz dokonano drobnej korekty w zasypie. Nie są to więc jakieś tam zmiany kosmetyczne i obecne piwo na pewno dość znacznie różnie się od pierwowzoru.
Przy nalewaniu doznałem małego rozczarowania. Lubię dorodną pianę, która wieńczy piwo i apetycznie wygląda. Niestety tutaj tego nie było. Szczątkowa, gruboziarnista piana była płaska jak naleśniki mojej babci, do tego opadła do zera w czasie krótszym niż zajmuje mi oddanie moczu po dwóch ‘bronksach’.
Piwo jest lekko mętne i nosi ładny, ciemno złoty kolor, chociaż z pewnością bym nie zgrzeszył mówiąc o nim jasno bursztynowy.
Średniej intensywności wysycenie idealnie trafia w moje gusta. Jest wyraźne, drobne i gładkie, ale co najważniejsze nie przesadzone.


Zapach jest dosyć stonowany. Amerykańskie chmiele nie pchają się zbytnio na scenę jak ma to miejsce w niektórych tego typu piwach. Solidna baza słodowa nazbyt przykrywa dojrzałe owoce tropikalne z mango, liczi i ananasem na czele. Natomiast śladowe ilości żywicy to zdecydowanie za mało, by skontrować słodycz tychże owoców. Akcentów cytrusowych również jest tu bardzo mało, podobnie jak czystego chmielu. Zaś na drugim planie ewidentnie dobrze wiedzie się kwiatom, które łącząc się z ww. owocami tworzą wspaniałą feerię aromatów, kojarzącą się z niektórymi słodkimi perfumami (które akurat lubię). Trochę za bardzo jednowymiarowy ten zapach, ale ogólnie nie jest tak źle.
W smaku również prym wiodą słodkawe owoce tropikalne. Tuż za nimi pojawiają się akcenty chmielowo-kwiatowe oraz dość wyraźna słodowość. Gdzieś tam w tle pojawiają się także śladowe ilości lasu, cytrusów i żywicy. Na finiszu natomiast doświadczymy szlachetnej, średnio mocnej, chmielowej goryczki, która jest dobrze ułożona i nie zalega.
Piwo jest wysoce pijalne, aczkolwiek nieznacznie przeszkadza mi w nim stosunkowo słaba intensywność cytrusów, dzięki czemu trunek ten nadmiernie trąca słodyczą. Sytuację po części ratuje niezła goryczka, ale mimo to i tak myślę, że smak jest ciut za słabo zbalansowany.
Na plus z pewnością można zaliczyć dosyć wysoką pełnię smaku oraz odpowiednią treściwość.
Może i nie jest to jakiś wybitny trunek, ale tak naprawdę - pomimo kilku drobnych wad –wypiłem go z nieskrywaną przyjemnością.
OCENA: 7/10
CENA: 7ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR FAKTORIA//BROWAR ZODIAK

Piwu cześć!
Amator Piwa