O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - OLSZTYŃSKIE

13.10.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - OLSZTYŃSKIE AMATOR PIWA PREZENTUJE - OLSZTYŃSKIE

ALK.5,2%. Piwo Olsztyńskie swoją nazwą nawiązuje oczywiście do mazurskiego miasta, z którego się wywodzi. Jednak przy pewnej dozie wyobraźni i dość poważnej wadzie wzroku, można je też podciągnąć pod Olsztyn koło Częstochowy (to właśnie tam są te słynne ruiny zamku). Tak więc moja gminna miejscowość także ma „swoje” piwo, a raczej miała. Olsztyńskie bowiem już nie znajduje się w ofercie Browaru Kormoran, a jego miejsce zajęły Warmińskie Rewolucje, w którym zastosowano odwrotne chmielenie. Piłem je na początku września i muszę przyznać, że było bardzo dobre.

Dzisiaj jednak postanowiłem zgłębić pierwowzór tego „odwrotnego specyfiku”. Olsztyńskie na aromat było chmielone aromatyczną Sybillą, natomiast na goryczkę słynną Marynką.
Swoją drogą fajnie jest napić się piwa, którego w zasadzie już nie ma na rynku (nie licząc pojedyńczych niedobitków) i które powoli staje się częścią piwowarskiej historii.
Po przelaniu do szklanki, ciemno złote piwo okryło się średnio obfitą, białą pianą o dość drobnej strukturze. Niestety jej żywotność nie jest zadowalająca – piana już po kilku minutach była tylko wspomnieniem.


W zapachu czuć po prostu... piwo. Wącham i czuję klasycznego, jasnego lagera na europejskich chmielach. Solidna słodowa baza typu biszkoptowego, odrobina zbożowości i łagodna nuta chlebowa w konsekwentny sposób przełamują lekkie tony subtelnego chmielu oraz minimalnego aromatu piwnicznego, który bardzo lubię. Gdzieś tam głęboko w tle pałęta się natomiast coś na kształt miodu, czy karmelu, przez co zapach jest lekko słodkawy. Całość mimo skromnych akcentów chmielowych pachnie ładnie i przyjemnie.
Piwo zostało dość oszczędnie potraktowane dwutlenkiem węgla, ale na szczęście stopień nasycenia nie zszedł poniżej pewnego, przyjętego minimum.
W smaku Olszyńskie poniekąd kojarzy mi się z koncernowymi wyrobami, głównie za sprawą wyrazistej, biszkoptowej słodowości i niewysokiej goryczki. Faktycznie słodowa słodycz jest tutaj dominująca, jednak na jej obrzeżach można spotkać niewielkie niuanse trawiastego chmielu oraz ziół. Tłem płynie sobie subtelna i łagodna zbożowość, okraszona z lekka szczyptą karmelowych klimatów.
Piwo jest w miarę treściwym i pełnym w smaku napitkiem. Niestety muszę stwierdzić, że brakuje mu odrobiny rześkości i świeżości. Zbyt słabe akcenty chmielowe sprawiają, że piwo staje zbyt jednowymiarowe, lecz z pewnością nie za ciężkie, czy mdłe.
Mimo tej wady jest to dosyć smaczny i pijalny trunek. Nie żałuję jednak, że zniknął z rynku, bowiem jego następca jest jeszcze lepszy!
OCENA: 7/10
CENA: nieznana
BROWAR KORMORAN

Piwu cześć!
Amator Piwa