O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - MEGALOMAN

05.11.2013
AMATOR PIWA PREZENTUJE - MEGALOMAN AMATOR PIWA PREZENTUJE - MEGALOMAN

ALK.6,2%. Najnowsze piwo z Ursa Maior to Megaloman. Nazwa odnosi się podobno do dudka, widniejącego na etykiecie, że niby dudek to taki megaloman wśród ptaków. Nijak mi to nie pasuje do piwa, ale pewnie się nie znam. Jest to kolejne piwo, reprezentujące tak popularny ostatnio styl American India Pale Ale (AIPA). Nie mówię, że nie lubię tego stylu. Nie mówię, że nie lubię chmieli zza oceanu, ale dlaczego do jasnej ciasnej jakieś 60-70% nowości z nowych polskich browarów kontraktowych, rzemieślniczych musi być warzone na „amerykańcach”?!

Ja wiem, że to moda, że to swego rodzaju novum na rynku, że Polacy chcą czuć prawdziwą goryczkę, bla, bla, bla... Wszystko jednak ma swoje granice, mi już powoli nudzą się te amerykańskie chmiele, pakowane gdzie tylko się da i ile się da. Jeszcze nimi nie rzygam, ale zaczyna mi się po prostu już nimi odbijać. To już nie można zrobić dobrego piwa bez użycia american hops? Myślicie, że nikt nie będzie pił porządnego dry stouta, weizena, pilsa, koźlaka podwójnego, marcowego, czy naszego ‘skarbu narodowego’ porteru bałtyckiego? Ja na pewno będę.
Megaloman dysponuje białą, średnio obfitą i drobno ziarnistą pianą, która zostawia niewielkie, acz wyraźne osady na ściankach pokala. Jej redukcja do niewielkiej obwódki następuje już po kilku minutach. Tak więc jest nieźle, ale mogłoby być lepiej.
Piwo posiada łagodny odcień bursztynu, względnie jasnej herbaty. Jest w miarę klarowne i dość oszczędnie potraktowane dwutlenkiem węgla.


Zapach nie zwala z nóg swoją intensywnością i stanowi kolaż łagodnych cytrusów, ulotnych niuansów świeżego chmielu oraz przyjemnej słodowości. W tle majaczy stonowana nuta mango, brzoskwini i ananasa. Nie ma tu żadnych cech leśnych, żywicy, itp.
W smaku jest dosyć słodko i słodowo z niewielkimi akcentami żywicznymi. Na drugim planie występują jakieś tam ślady chmielu, iglaków oraz grejpfruta. W tle i na finiszu tępa, ziołowo-leśna goryczka, która jest zdecydowanie za słaba i z lekka mdła jak na ten styl.
Piwo ma za dużo słodowego ciała, a za mało kontry w postaci cytrusów na przykład, przez co jest lekko przyciężkawe i jednowymiarowe. Ma za to odpowiednią treściwość i pełnię smaku, pijalność natomiast jest taka sobie.
Z całą dozą świadomości stwierdzam, że nie jest to najlepsza krajowa AIPA. Dość ubogi aromat, zbyt lekka i mdła goryczka, słabo wyczuwalne chmiele amerykańskie, które nie dają efektu ‘wow’, to główne grzeszki tego napitku. Dla mnie jest to najsłabsze piwo z Ursy i ewidentnie do poprawy.
OCENA: 6/10
CENA: 8.20ZŁ (Piwoteka Narodowa)
BIESZCZADZKA WYTWÓRNIA PIWA/URSA MAIOR

Piwu cześć!
Amator Piwa