O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - CZYM RÓŻNI SIĘ PODPIWEK OD KWASU CHLEBOWEGO?

18.01.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - CZYM RÓŻNI SIĘ PODPIWEK OD KWASU CHLEBOWEGO? AMATOR PIWA PREZENTUJE - CZYM RÓŻNI SIĘ PODPIWEK OD KWASU CHLEBOWEGO?

Już jako mały brzdąc, niejednokrotnie widywałem na półkach w markecie owe „mityczne” i tajemnicze napoje i zastanawiałem się, co to jest u licha? Jak to smakuje, czy dziecko może to pić? Czy to ma alkohol? U mnie w domu jakoś nigdy nikt się nie imał tego typu wynalazków. Z perspektywy dorosłego człowieka również co jakiś czas natykałem się na różne podpiwki i kwasy chlebowe, ale nadal przez długie lata nie wiedziałem, czym różni się jedno od drugiego, jak one smakują i jak się je robi? Przeważnie stoją na półce z piwami, więc czy to są jakieś piwa może?

Sprawa nie dawała mi spokoju, mimo iż nie znajdywałem nigdy odwagi, by kupić coś takiego i spróbować. Zawsze wolałem wziąć starego, sprawdzonego Żywca lub Tyskacza. W końcu pewnego pięknego dnia, szala mojej niewiedzy zaczęła stopniowo przechylać się w stronę światła, a przecież wiadomo, że zawsze trzeba iść w stronę światła ;> Powoli zacząłem zgłębiać temat, zakupiłem kilka sztuk, chyba najbardziej znanych tego typu napojów w kraju. Efektem mojej pracy jest niniejszy wpis.

 

PODPIWEK

Już sama nazwa kojarzy się nam z piwem. I owszem – w większości przypadków podpiwki są dziełem browarów, chociaż zdarza się czasem, że za taki cymes bierze się np. producent napojów i wód mineralnych. Dlatego też niekiedy podpiwki można także spotkać na półkach obok Cisowianki lub Hoop Coli.
Podpiwki to ciemne i bezalkoholowe napoje gazowane, zawierające co prawda niewielkie ilości alkoholu (do 0,5%). Produkuje się je zazwyczaj z wody oraz słodu w postaci ekstraktu słodowego lub mąki słodowej i drożdży. Przeważnie dodaje się również cukru, niekiedy chmielu lub ekstraktu chmielowego, kwasu cytrynowego bądź kwasu mlekowego. Oczywiście gotowy wyrób jest dziełem fermentacji. Jak więc widać podpiwek ma wiele cech wspólnych z piwem, zaczynając od składników, kończąc na sposobie wytwarzania. Zazwyczaj pija się je w lato, by ugasić pragnienie i zregenerować siły po dużym wysiłku fizycznym.

 

  •  Podpiwek Lubuski – Łatwo dostępny produkt w całym kraju. Producentem jest oczywiście Browar Witnica. W składzie oprócz ww. znalazły się również aromaty. Browar nie byłby sobą, gdyby ich tutaj nie użył. Podpiwek ma niemal czarną barwę, pod światło ciemno brunatną. Smakuje bardzo podobnie jak jakaś tania cola – bardzo słodko i karmelowo, po części także słodowo, przy czym jest dość zalepiające W tle przewijają się nutki kawy zbożowej. Wysycone jest średnio mocno, ale wydaje mi się, że ten podpiwek miałby spory problem, by ugasić moje pragnienie przy 30-to stopniowym upale. Nie mniej jednak, można wypić ze smakiem, ale nie więcej niż szklankę, bo bardzo słodkie.

 

  •  Podpiwek Warmiński – Również bardzo znana i rozpoznawalna marka na rynku z Browaru Kormoran. Skład praktycznie identyczny jak w piwie, no może za wyjątkiem cukru, ale za to jest chmiel! Kolor ładny i klarowny, ciemno wiśniowy, wręcz rubinowy. Tuż po przelaniu zapachniało mi nieco stęchłym chmielem i dziwnym przyprawowo-pikantnym aromatem. Może to oznaki zepsucia? Nasycenie jest średnie. W smaku jest lekki kwasek, ciemne słody, echa karmelu, trochę chmielu oraz przypraw. Słodycz jest znikoma, dominuje raczej niewielka kwaskowatość oraz słodowe ciało. Naprawdę nie wiem, czy to ma tak smakować, czy to już są pierwsze oznaki utlenienia? Może pomożecie? Tak, czy siak, nie smakuje mi to.

 

  •  Podpiwek Jędrzej – Sympatyczny podpiwek w plastikowej butelce PET. Co prawda jest krócej na rynku, niż poprzednicy, ale dzięki dość intensywnej kampanii reklamowej produkt staje się coraz bardziej widoczny i rozpoznawalny. Napój ma identyczną barwę co jego kolega z Witnicy. Za tajemniczym wąsem stoi znany wszystkim Browar Van Pur z Rakszawy. Jędrzej ma bardzo intensywny aromat karmelowy z dodatkiem czekolady oraz lekko palonych ciemnych słodów i kawy zbożowej. Już wiadomo, że będzie słodko. Smak jest bardzo przyjemny i rześki, przede wszystkim karmelowy z wyraźną nutą ciemnych słodów. Dalej mamy lekki kwasek oraz posmak kawy zbożowej. Jest słodko, ale nie tak bardzo jak w przypadku Lubuskiego. Odpowiednie wysycenie oraz naturalny smak i wspaniały aromat sprawiają, że jest to według mnie najlepsza propozycja z całej trójki.


KWAS CHLEBOWY

Jest bardzo popularny w Rosji, na Ukrainie i Białorusi, gdzie jest często sprzedawany z mobilnych beczkowozów na ulicy! U nas możliwy jedynie do kupienia w super marketach na dziale z napojami bezalkoholowymi, gdzie zazwyczaj dostaniemy go w 1,5 litrowej butelce PET lub niekiedy można go wylukać także pośród piw.
Napój ten również zawiera śladowe ilości alkoholu, ale w sumie podobną ilość znajdziemy nawet w kefirze, czy maślance.
Prawdziwy kwas chlebowy otrzymuje się przez alkoholową fermentację chleba z dodatkiem cukru, wody i drożdży. Czasem dodaje się też różne przyprawy. Handlowa wersja napoju o tej samej nazwie zawiera zazwyczaj tylko domieszkę naturalnego kwasu chlebowego. Oprócz niego w składzie pojawia się przeważnie jakiś rodzaj słodu lub mąki, cukier, czasem także karmel oraz kwas cytrynowy. Znowu mamy więc pewne podobieństwa do piwa, jednak wydaje się, że kwas chlebowy (przynamniej w teorii) jest jego jeszcze dalszym kuzynem niż podpiwek.
Do celów doświadczalnych udało mi się zakupić dwa, bodajże najbardziej popularne „kwachy” na rynku.

  •  Kwas Chlebowy (Witnica) – Ponownie Browar Witnica na piedestale. Produkt, podobnie jak Podpiwek Lubuski łatwo i szeroko dostępny w każdym większym markecie. Napój koloru ciemno brunatnego/burgundowego jest mocno wysycony dwutlenkiem węgla. Pachnie bardzo podobnie jak Cola-Cola, a smakuje jak.... Podpiwek Lubuski! Jest naprawdę tylko niewielka różnica między nimi. Kwas jest mniej słodki (dzięki Bogu), ale także czuć tutaj karmel, ciemne słody, odrobinę kawy zbożowej oraz posmak ciemnego chleba razowego. Bardzo rześki ten napitek, do tego nieźle pijalny. Z pewnością w letni upalny dzień, wchodziłby jak woda, a nawet lepiej.

 

  •  Razowy Kwas Chlebowy – Co powiecie na półtora litra kwasu chlebowego, prosto ze stajni Van Pura? Nie ma się co dziwić – zdecydowana większość takich napojów jest u nas sprzedawana właśnie w takich obszernych plastikowych butelkach. Na rynku są także dostępne wersje smakowe tego specjału: żurawina i śliwka. Ja jednak w celach badawczych zdecydowałem się na naturalny smak. Cudo z PETa posiada niemal identyczną barwę jak poprzednicy. Pachnie i smakuje dosyć słodko, karmelowo z domieszką orzechów laskowych, kakao i czekolady. W tle przyjemna nuta ciemnych, opiekanych słodów oraz ponownie kawa zbożowa i chleb razowy. Całość trąca świeżością, naturalnością i wysoką pijalnością. Co ważne nie jest za słodkie! Jak głosi znane powiedzenie: ostatni będą pierwszymi. I w rzeczy samej, z całej piątki ten specjał podchodzi mi najbardziej.


Po całej tej degustacji wnioski nasuwają się same – wygląda na to, że podpiwki i kwasy chlebowe są bardzo do siebie podobne. Różnią się tylko niewielkimi niuansami smakowymi i myślę, że w ślepej próbie nie potrafiłbym wskazać, co jest czym. Nie ulega jednak wątpliwości, iż są to smaczne, a niektóre nawet bardzo smaczne napoje gazowane. Smak ten mogę porównać do niektórych słodkich dark lagerów (vel. Karmi Classic), albo mieszaniny Coca-Coli z ciemnym piwem. Wrażenia zapewne będą łudząco podobne.
Myślę, że jako napoje chłodzące i po części regenerujące owe napitki nadają się jak ulał. Zawierają sporo witamin, makro i mikroelementów, nie ma w nich konserwantów, ani barwników. A podstawową ich zaletą jest to, że nie mają alkoholu! Dlatego w sytuacji, gdy jesteś abstynentem są ciekawą alternatywą dla piw bezalkoholowych i sztucznych napojów gazowanych.

Piwu cześć!
Amator Piwa