O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE – CE N’EST PAS IPA

30.08.2013
AMATOR PIWA PREZENTUJE – CE N’EST PAS IPA AMATOR PIWA PREZENTUJE – CE N’EST PAS IPA

ALK.5,3%. Browar Pinta po ubiegłorocznym maratonie, w tym roku jakby trochę opadł z sił. Mamy koniec sierpnia, a tu dopiero ich drugie piwo, nie licząc kooperacyjnego B-Daya. W sumie odpoczynek każdemu się należy.

 Ce n’est pas IPA (se ne pa zIPA) w wolnym tłumaczeniu znaczy: „to nie jest IPA” i być może jest to jedyne na świecie piwo, które w nazwie posiada słowo IPA, a żadną IPĄ nie jest! To trunek jakiego jeszcze w Polsce nie było – reprezentuje francuski styl Bière de Garde (piwo przechowywane, leżakowane). Jest to bardzo trudny styl do zdefiniowania, słusznie kojarzony z hybrydami. Wg Pinty „Bière de Garde może być jasne, bursztynowe, brązowe, dolnej lub górnej fermentacji, raczej mocne, raczej z przyprawami, trochę "piwniczne"... itd. Jedno jest pewne - nie może być przechmielone.”

 


Ciekawostką jest niespotykany skład w którym znajdziemy między innymi mąkę z kasztanów jadalnych, skórkę słodkiej pomarańczy oraz owoce mirtu.
Po przelaniu piwo okryło się niezbyt obfitą, lekko kremową pianą, zbudowaną ze średniej wielkości pęcherzy, trochę brudzącą szkło i opadającą w średnim tempie.
Piwo jest mocno opalizujące, a być może nawet umiarkowanie mętne. Posiada ładny, jasno bursztynowy odcień i jest stosunkowo nisko nasycone CO2.
W zapachu obecna jest silna owocowa nuta złożona z aromatu dojrzałych brzoskwiń, bananów oraz gruszek. W tle przyjemna, łagodna i dość słodka słodowość, a także odrobina bliżej nieokreślonych przypraw i drożdży.
Smak jest słodki, pozbawiony w ogóle goryczki. Owocowość jest tutaj silnie zdominowana przez wyraźną słodycz, pochodzącą od słodu jak mniemam. Do tego dochodzą dość wyraźne akcenty piwniczne, drożdże oraz łagodne przyprawy. Całość łagodna jak baranek tuż po urodzeniu.
Niski stopień odfermentowania (14Blg, przy 5,3% alk.) sprawia, że piwo jest nad wyraz treściwe. Niestety moim zdaniem jest ciut za słodkie, chociaż w tym stylu podobno jest to jak najbardziej na miejscu. Słodycz pociąga za sobą także niską pijalność Ce n’est pas IPA.
Sumarycznie rzecz ujmując jest to ciekawe piwo, smaczne, rzadkie i okazjonalne, acz lekko mdłe moim zdaniem. Prawdopodobnie wyszło zgodnie z założeniami i jeśli ktoś w tym gustuje to z pewnością będzie usatysfakcjonowany.
Mam nieodparte wrażenie, że to piwo jest bardzo podobne do Końca Świata, tylko dużo lżejsze.
OCENA: 7/10
CENA: 7ZŁ (Chmielaki Krasnostawskie)
BROWAR PINTA//BROWAR NA JURZE

Piwu cześć!
Amator Piwa