O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - BRACKIE MASTNE

17.11.2013
AMATOR PIWA PREZENTUJE - BRACKIE MASTNE AMATOR PIWA PREZENTUJE - BRACKIE MASTNE

ALK.5,8%. Grupa Żywiec zyskała spore uznanie wśród ‘bardziej rozgarniętych piwoszy’, głównie dzięki dwóm piwom, a są to: Żywiec i Warka. No dobra, żartowałem ;p Chodziło mi o Żywiec Porter oraz Brackie Mastne. Obydwa pochodzą z browaru w Cieszynie, który na obecne czasy można nazwać skansenem polskiego piwowarstwa. Brackie Mastne pierwszy raz ujrzało światło dzienne z okazji 1200-lecia miasta Cieszyna w 2010 roku.

 Wówczas uwarzenie piwa metodą górnej fermentacji i to przez koncern, było nie lada wydarzeniem. Piwo szybko zyskało uznanie koneserów piwa oraz nielicznych wtedy blogerów. Nawet sam Kopyr określił go wtedy jako „najlepsze polskie butelkowe ale”(piwo górnej fermentacji). Niestety wszystko co fajne szybko się kończy – piwo szybko zniknęło z rynku. Widocznie garstka zapaleńców, nielicznych koneserów, piwnych geeków i kilku blogerów to za mało, by utrzymać produkt przy życiu. Rynek nie był jeszcze gotowy na takie eksperymenty.
Sensacyjnie Brackie Mastne powróciło! W sumie to już powróciło po raz drugi. Jego druga reaktywacja miała miejsce na tegorocznej Brackiej Jesieni w pierwszy weekend września. Opinie są różne - pozytywne, negatywne, czasem też neutralne. Dla mnie to pierwszy kontakt z tym piwem, więc w końcu dam upust mojemu zaciekawieniu. Skoczę tylko po szkło i aparat....
Ciemno bursztynowy trunek nalewa się z umiarkowanie wysoką, dość gęstą, białą pianą. Cechuje ją drobno ziarnistość oraz przeciętny czas egzystencji. Aczkolwiek przyznam, że niewielki kożuszek, który pozostał dzielnie walczy i utrzymuje się bardzo długo przy życiu.


Piwo zostało optymalnie nagazowane, wysycenie jest wyraźne, drobne i perliste, lecz na szczęście nie przesadzone.
W zapachu dominuje nuta karmelu podszyta umiarkowaną słodowością i przypieczoną skórką chleba. Na sąsiednim torze daje znać o sobie subtelna owocowość oraz niewielka metaliczność, z której słynie cieszyński browar. Dość ładny to aromat, ale czterech liter z pewnością nie urywa.
Smak jest lekko kwaskowy z wyraźnym akcentem słodu i karmelu. Tło wypełnia przeciętnej treści owocowość oraz nieco stonowana metaliczność. Finisz tknięty jest lekką goryczką o nieco ziołowym charakterze, chociaż jak na koncerniaka owa goryczka może niejednego zaskoczyć. Całość nieco pustawa i płaska.
Piwo oferuje przeciętną treściwość i głębię, natomiast do pijalności nie mam większych zastrzeżeń. Nawet obecna metaliczność jakoś bardzo tu nie przeszkadza.
Przerost formy nad treścią – to stwierdzenie chyba najbardziej odzwierciedla charakter tego napitku. Ogólnie rzecz ujmując nie ma się nad czym zachwycać, no chyba że ktoś do tej pory pił tylko tyskacze i żywce....
OCENA: 6/10
CENA: nieznana
GRUPA ŻYWIEC

Piwu cześć!
Amator Piwa