O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - BRACKIE IMPERIAL IPA

04.01.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - BRACKIE IMPERIAL IPA AMATOR PIWA PREZENTUJE - BRACKIE IMPERIAL IPA

ALK.8,5%. W końcu nadeszła długo oczekiwana chwila – 6 grudnia o godzinie 18 (przynajmniej oficjalnie) miała miejsce ogólnopolska premiera Grand Championa Festiwalu Birofilia 2013. Jak zapewne wiecie, w tym roku tytuł ten zgarnął pan Czesław Dziełak i w nagrodę uwarzył swoje piwo w Brackim Browarze Zamkowym w Cieszynie. Jak zwykle nie obyło się bez nieoficjalnych prapremier, które tym razem zafundowała nam sieć Tesco, ale nie o tym chciałem. Tegoroczny zwycięzca to piwo w dobrze już znanym w Polsce stylu India Pale Ale, tyle że bardziej podrasowanym, czyli Imperial IPA. Nielichy ekstrakt, nielicha moc, siedem odmian chmielu i cztery rodzaje słodu. Takie właśnie jest Brackie Imperial IPA!

Na pierwszy ogień idzie rewelacyjna etykieta, która bardzo pasuje do zawartości butelki, jest taka dojrzała, dostojna, elegancka i profesjonalna. Nie obyło się jednak bez wpadki: „piwo ciemne”? – no way panowie!
Otwieram i przelewam. Piwo jest wyraźnie mętne, ale na pewno nie jest ciemne, w zasadzie posiada jasno bursztynową barwę, względnie ciemnozłotą.
Piana cieszy oko – urosła do sporych rozmiarów, jest biała, średnio gęsta, składa się z mieszanej wielkości pęcherzy, opada w przeciętnym tempie, ale za to wspaniale oblepia szkło! Ogólnie robi niezłe wrażenie.
Nasycenie jest wyraźne, drobne i lekko szczypiące, oscyluje na dość wysokim poziomie - z pewnością jest powyżej średniej, choć do górnego levelu na szczęście mu daleko.

Już od pierwszej chwili po odkapslowaniu moje nozdrza atakuje silna chmielowa woń, otoczona przez iście niebiańskie cytrusy. Szczęścia dopełniają przyjemne, acz subtelne akcenty żywiczne i leśne, odrobinę słodu oraz lekka, nieco kwaskowa owocowość. Całość pachnie świeżo, w miarę intensywnie i bardzo naturalnie. I like it.
W smaku również jest dobrze, a nawet bardzo dobrze. Nieznacznie słodka, słodowa podbudowa wspaniale komponuje się z wyraźnym chmielem, gorzkawymi owocami i świeżymi cytrusami. W tle lekko żywiczna, leśna goryczka, która jak na ten styl jest co najwyżej średnia. Alkohol, szczególnie po ogrzaniu, także dorzuca swoje trzy grosze, ale przy takim woltażu niemal nie sposób się go całkowicie pozbyć.
Piwo jest średnio treściwe, pełnia dosyć wysoka. Pijalność natomiast to chyba największy plus tego specjału, trunek pije się niesamowicie szybko, co ma również swoje konsekwencje w naszej motoryce ;p
Sumarycznie jest to bardzo udane dzieło Czesława Dziełaka. Zapach jest niemal doskonały, smak także nie pozostaje mu dłużny. Piwo jest świetnie zbalansowane i ułożone. Jedynie ta goryczka niezbyt mnie satysfakcjonuje, zdecydowanie mogłaby być mocniejsza. Etanol mimo, że zbytnio nie przeszkadza, również mógłby być nieco bardziej ukryty. Ale to tylko nieznaczne mankamenty, przy tym co oferuje nam to piwo jako całość.
OCENA: 8/10
CENA: 5.99ZŁ (Tesco)
GRUPA ŻYWIEC

Piwu cześć!

Amator Piwa