O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - BOJAN KOKOSOWE

28.03.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - BOJAN KOKOSOWE AMATOR PIWA PREZENTUJE - BOJAN KOKOSOWE

ALK.5%. Przedstawiam Wam piwo kokosowe. To nie jest żadem „żżż” (żenujący żart prowadzącego). To piwo istnieje naprawdę. W ostatnim tygodniu stajnia Marka Jakubiaka powiększyła się o dwa źrebaki, jednym z nich jest Bojan Strażackie, a drugim to, co widzicie na fotce. Zastanawiam się teraz, gdzie są granice wyobraźni naszych piwowarów? Czy za jakiś czas doczekamy się piwa rybnego, ziemniaczanego, pomidorowego, szczypiorkowego lub np. makowego? Czy rynek wszystko przyjmie? Co na to konsumenci? Bo wydaje mi się, że takie czosnkowe z Kormorana świata nie zwojowało.

Mam mieszane uczucia, a piszę te słowa przed otwarciem butelki. Kokos jako taki lubię, ciastka kokosowe i inne słodycze, a nawet alkohole wysokoprocentowe typu Malibu. Jednak jakoś nie widzę tego owocu w połączeniu z piwem. De facto nowość z Bojanowa z kokosem lub chociażby wiórkami kokosowymi ma mało wspólnego. Przecież wystarczy dodać aromat kokosowy, a efekt jest taki sam lub bardzo podobny.
Bojan Kokosowe wygląda jak zwykłe piwo – klarowny złoty kolor, biała, niezbyt wysoka piana, zbudowana z mieszanej wielkości pęcherzy, częściowo osadza się na ściankach szklanki. Opada dość szybko, ku mojej dezaprobacie.
Umiarkowane i gładkie wysycenie jest tu całkiem na miejscu, skutecznie dodaje rześkości.
A co z zapachem? Aromat tworzy dość udany (o dziwo) kolaż jasnego słodu i wiórek kokosowych, które z początku są nazbyt intensywne, jednak po kilku minutach ich intensywność nieco słabnie, chociaż i tak jest duża. Ten zapach po części kojarzy mi się z Malibu, o którym wyżej wspominałem. Są też nieznaczne skojarzenia z herbatnikami kokosowymi. Tragedii nie ma.


W smaku również jest sporo kokosowych klimatów, które tworzą solidne tło dla klasycznej słodowości. Co ciekawe piwo nie jest tak słodkie, jak można by się tego spodziewać, a to za sprawą niewielkiej (ale zawsze) goryczki na finiszu. Goryczka jednak nie należy do najprzyjemniejszych – jest tępa i nieco mydlana. Chyba przywodzi mi na myśl mydło kokosowe, które kiedyś miałem przyjemność używać.
Moje sceptyczne podejście niestety się sprawdziło. Piwo daje się wypić, ale nie widzę żadnego sensownego wytłumaczenia, by to robić. Tzn. wypiłem do końca, ale poniekąd z przymusu, co świadczy również o jego niskiej pijalności.
Jest to typowy aromatyzowany lager, szyty na miarę wariacji z Jagiełły, czy Witnicy. Dobre piwo dla kogoś, kto nie lubi smaku piwa w piwie, czyli nie dla mnie.
OCENA: 5/10
CENA: 4.60ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR BOJANOWO (BRJ)

Piwu cześć!
Amator Piwa