O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - BIRBANT AMERICAN BROWN ALE

30.01.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - BIRBANT AMERICAN BROWN ALE AMATOR PIWA PREZENTUJE - BIRBANT AMERICAN BROWN ALE

ALK.5,5%. BIRBANT – hulaka, utracjusz, lekkoduch, swawolnik, marnotrawca, próżniak, fircyk. Tak oto nazywa się nowy polski browar kontraktowy. Przyznacie, że sama nazwa jednoznacznie ma negatywne konotacje, ale pewnie chodziło o to, by się w pewien sposób wyróżnić i utkwić gawiedzi w pamięci. Browar tworzy piwowar domowy Krzysztof Kula oraz Jarosław Sosnowski, który przez ostatnie 8 lat szlifował swoje umiejętności w Minibrowarze Haust w Zielonej Górze. Co ciekawe i warte odnotowania, chłopaki warzą swoje piwa w Witnicy, która – powiedzmy sobie szczerze – nie słynie z piw wybitnych, czy choćby dobrych. Ba! W moim piwnych statystykach zajmuje tragiczne, przedostatnie miejsce na 34 browary! Nie ma to jednak większego znaczenia, gdy za warzenie bierze się ktoś z zewnątrz (przykład Gościszewa, Zawiercia, czy Bartka).

Premierowym piwem Birbanta jest american brown ale. Nie jest to jakieś zupełne novum na polskim rynku, osobiście dwa razy miałem z czymś podobnym do czynienia. Zarówno Brown Foot z AleBrowaru, jak i Deszcz w Cisnej to bardzo smaczne, niemal doskonałe piwa. Jak na ich tle wypadnie dzisiejsza nowość?
Po przelaniu do szklanki przywitała mnie niezbyt okazała, kremowa piana, zbudowana z mieszanej wielkości pęcherzy. Piana dość szybko opadła, brudząc obficie ścianki.
Piwo posiada dość niskie nasycenie i brązową barwę, mniej więcej zgodną ze stylem, jednak ja bym ją określił jako miedziano-burgundową.


Birbant z pewnością nie grzeszy intensywnością wrażeń zapachowym, nie mniej jednak mamy tu trochę amerykańskiej chmielowości w postaci owoców tropikalnych, zewsząd otoczonej specyficzną słodową nutą o nieco mdłym charakterze. Tłem płyną nieznaczne, acz przyjemne kwiatowe niuanse. Nie jest najgorzej, ale wyraźnie brakuje mi tu nutek ‘brown’ oraz odrobiny rześkości, a całość niebezpiecznie ociera się o zbytnią jednowymiarowość.
W smaku jest całkiem sporo słodu, podszytego ciemnymi, lekko opiekanymi akcentami i odrobiną karmelu. Dalej dumnie kroczą chmielowe tony oraz niewielkie owocowe cienie. Finisz zwieńczony sympatyczną goryczką o średniej mocy i pestkowym charakterze.
Piwo jest dość lekkie w odbiorze, dobrze zaokrąglone i wymuskane. Treściwość nie jest za wysoka, ale dzięki temu trunek jest nader pijalny. Mam jednak wrażenie, że pełnia jest zbyt niska, dzięki czemu debiutant od Birbanta jest za bardzo nijaki i bez wyrazu. Brakuje mu przysłowiowego pazura, który dodał by piwu charakteru i kształtu.
OCENA: 6/10
CENA: 6.60ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR BIRBANT//BROWAR WITNICA

Piwu cześć!
Amator Piwa