O piwie

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

AMATOR PIWA PREZENTUJE - AFRODYTA

12.01.2014
AMATOR PIWA PREZENTUJE - AFRODYTA AMATOR PIWA PREZENTUJE - AFRODYTA

ALK.5,1%. Dzisiaj biorę na warsztat witbiera, który zadebiutował w połowie... grudnia! Piwo może trochę nietypowe jak na tę porę roku, które na dobrą sprawę jest domeną lata. Chociaż w sumie, za oknami jakoś nie widać, że mamy obecnie połowę stycznia. Jest to w zasadzie trzecie piwo z kontraktowego Browaru Olimp, nie licząc Prometeusza chmielonego „mokrą” szyszką. No i przyznam, że po dwóch pierwszych jestem trochę zawiedziony poziomem piw z tego przybytku. A propos, Afrodyta, jak i pozostałe piwa jest już warzona w Browarze Zodiak, a nie jak było wcześniej w Krajanie. Mam nadzieję, że wpłynie to in plus na jakość piw z Olimpu.

Co ciekawe widać, że Olimp, podobnie jak Pracownia Piwa i Browar Staromiejski Jan Olbracht, są otwarci na współpracę z piwowarami domowymi. Afrodyta jest piwem uwarzonym na podstawie receptury Krzysztofa Juszczaka, który w Olbrachcie „uwarzył” White Summer.
Dzisiejszy witbier to żółto-pomarańczowe piwo, które jest mętne jak ta lala. Odrobinę nim zamieszałem i w zamian dostałem bardzo mętny trunek z niemałą zawartością pływających drobin i sporych farfocli (białek i/lub drożdży). Może i brzydko to wygląda, ale mi to nie przeszkadza.
Obfita, gęsta i drobno ziarnista czapa białej piany imponuje swoimi rozmiarami i żywotnością. Do tego ładnie oblepia ścianki, tworząc na szkle jakieś dziwaczne i niezrozumiałe wzory.


Piwo jest mocno nasycone dwutlenkiem węgla, ale takie ma być, w końcu to witbier.
W zapachu występuje dość specyficzna kwaśna cytrusowa nuta z wyraźnym zacięciem drożdżowym oraz odrobiną kolendry z tyłu. W tle umiarkowanie silne akcenty słodowe-zbożowe, podbudowane z lekka ciasteczkami.
Smakowo niestety jest nieznacznie gorzej. Kwaskowe cytrynowo-pomarańczowe klimaty dają co nieco orzeźwienia. Dalej mamy odrobinę drożdży, a całość spina silna, aczkolwiek nieco mdła słodowa klamra. Kolendra jest tutaj naznaczona tylko symbolicznie. Z niedowierzaniem jednak muszę przyznać, że po ogrzaniu w tle majaczy niezbyt przyjemny mokry karton. Całość wydaje mi się nieco zbyt mdła i nieułożona. Jest wyraźny kwasek i cytrusy, ale to nie jest to, czego można oczekiwać po witbierze. Troszkę brakuje mi tu świeżości, subtelności i delikatności. Dodatkowo wyraźny mokry karton psuje jeszcze i tak nadszarpnięty wizerunek tego napitku.
Niewątpliwie Afrodyta ma również swoje plusy. Wysoka pełnia smaku, dość bogaty i rześki aromat oraz wspaniała, niemal idealna piana.
Średnio udany, grudniowy wypust z Olimpu. Jest potencjał, tylko trzeba popracować nad recepturą.
OCENA: 6/10
CENA: 6.90ZŁ (Skład Piwa)
BROWAR OLIMP//BROWAR ZODIAK

Piwu cześć!
Amator Piwa