Kręgi lokalne

Łódź


Siedziba główna

Łódź – Łódzki Krąg Lokalny Bractwa Piwnego
Pub The Eclipse Inn

90-102 Łódź, ul. Piotrkowska 80,

Skład Rady Starszych Kręgu Łódzkiego:

Grzegorz Niedomagała - Przewodniczący  509-344-999, g.niedomagala@bractwopiwne.pl
Elżbieta Karga – Sekretarz
Mariusz Grabarczyk – Skarbnik mariusz.grabarczyk@bractwopiwne.pl


Spotkania Kręgu Łódzkiego odbywają się w każdy czwartek o 19:00 w pubie The Eclipse Inn przy Piotrkowskiej 80 w Łodzi. W każdy pierwszy czwartek miesiąca odbywają się zebrania organizacyjne.


« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Szlakiem łódzkich fabrykantów

25.08.2008

Mijaliśmy browar Anstadtów, szkołę rzemiosł noszącą kiedyś imię Jarocińskich, szpital ufundowany przez Poznańskich, sierocińce finansowane przez Hertzów i Hirszbergów.

Około 200 osób wędrowało z nami w sobotę szlakiem łódzkich fabrykantów. Zaczęliśmy od browaru Karola Gottlieba Anstadta przy ul. Pomorskiej. O architekturze zabytkowego kompleksu opowiedziała szczegółowo Agnieszka Karczewska z Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków, w którym powstaje wspaniała publikacja o łódzkiej poprzemysłowej architekturze. Niestety, nie mogliśmy obejrzeć z bliska historycznych budynków przedsiębiorstwa ufundowanego w Łodzi w 1867 r., ponieważ nie dostaliśmy zgody aktualnych właścicieli na wejście na teren browaru. Nie mogliśmy nawet stanąć za bramą, w której zachowały się wykute z metalu inicjały Anstadta (było nas zbyt dużo). Ale także z odległości uczestnicy spaceru potrafili docenić urodę zabytku. Szkoda, że Browary Łódzkie SA nie biorą przykładu z poprzedników. Anstadtowie wykorzystywali architekturę swoich budynków jako reklamę browaru. Fasadę umieścili na reklamowych winietach, których reprodukcję oglądali nasi spacerowicze. - To naprawdę przepiękny budynek, a na początku XX w. wyglądał wręcz nieprawdopodobnie bogato - komentowali. 

Potem udaliśmy się w kierunku szpitala noszącego imię Seweryna Sterlinga. Jedna z łodzianek wędrująca z nami zwróciła uwagę, że nazwisko wyśmienitego lekarza, wielce zasłużonego w walce z gruźlicą, należy wymawiać jako "sterling", nie "szterling". Podobno doktor bardzo się denerwował, gdy ktoś błędnie je wymawiał.
 

Gdy oglądaliśmy dawny sierociniec Hertzów (dziś siedziba Izby Inżynierów Budownictwa), wyszła do nas pracująca w budynku pani i mówiła, że nic nie wiedziała o historii budynku. W parku Helenów - wybudowanym w 1885 r. przez braci Anstadt - mieliśmy okazję obejrzeć zniszczoną fabrykę Biedermannów, znajdującą się w sąsiedztwie. Ze skarpy doskonale widać, że w tej chwili po pożarze i wyburzeniach do uratowania zostało niewiele. Przedstawiciele stowarzyszenia Fabrykancka i Grupy Pewnych Osób zaapelowali do uczestników spaceru, byśmy zaczęli wspólnie naciskać na konserwatora zabytków i władze Łodzi, by ratować pofabryczne obiekty. Kilkadziesiąt osób podpisało petycję w sprawie browaru przy ul. Sędziowskiej.

Ponieważ pogoda dopisała, dotarliśmy aż do parku Ocalałych i obejrzeliśmy prace przy pomniku Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Będzie dedykowany Polakom, którzy ratowali Żydów w czasie wojny. Ze wzgórza pamięci podziwialiśmy panoramę Łodzi.

Za tydzień już dwa ostatnie wakacyjne spacery szlakiem łódzkich fabrykantów. W sobotę o godz. 10 spotkamy się na Cmentarzu Starym przy ul. Ogrodowej, w niedzielę na cmentarzu żydowskim przy ul. Brackiej. Zapraszamy!

Dziękujemy pani Agnieszce Karczewskiej z Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków.


Joanna Podolska, Gazeta Wyborcza Łódź