Kręgi lokalne

Łódź


Siedziba główna

Łódź – Łódzki Krąg Lokalny Bractwa Piwnego
Pub The Eclipse Inn

90-102 Łódź, ul. Piotrkowska 80,

Skład Rady Starszych Kręgu Łódzkiego:

Grzegorz Niedomagała - Przewodniczący  509-344-999, g.niedomagala@bractwopiwne.pl
Elżbieta Karga – Sekretarz
Mariusz Grabarczyk – Skarbnik mariusz.grabarczyk@bractwopiwne.pl
Danuta Tarka - Członek
Marek Lefik - Członek


Spotkania Kręgu Łódzkiego odbywają się w każdy czwartek o 19:00 w pubie The Eclipse Inn przy Piotrkowskiej 80 w Łodzi. W każdy pierwszy czwartek miesiąca odbywają się zebrania organizacyjne.


« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Fabryki Łodzi: Browar nad rzeką Łódką

22.08.2008

Dziś przed nami spacer szlakiem rodziny, która w fabrycznej Łodzi zbudowała interes nie na wełnie czy bawełnie, ale na złotym trunku, czyli na piwie. Chodzi o Anstadtów

Karol Gottlob Anstadt, przybywając do Łodzi w 1838 roku, miał zamiar żyć z przemysłu. Założył drukarnię, potem farbiarnię. Ale prawdziwy sukces odniósł, gdy wybudował nad rzeką Łódką browar. W błyskawicznie rozwijającym się mieście była to inwestycja nie tylko potrzebna, ale rokująca spory sukces. Był rok 1867. Na działce przy ul. Średniej 34 (dzisiejsza ul. Pomorska) stanął najpierw podłużny budynek według projektu miejskiego architekta Jana Bojankowskiego. Początkowo była to warzelnia piwa i budynki do wstępnej obróbki surowców, potem magazyn zbożowy i słodownia w kształcie litery L. I kolejne: suszarnia słodu, chłodnia, kuźnia, skład beczek, magazyny.

Przy samej ulicy stanął dom mieszkalny Anstadtów, przebudowany w latach 80. XIX wieku. Wzdłuż zachodniej działki postawiono dom dla robotników (potem stanęły kolejne). Stopniowo powstawały też nowe budynki produkcyjne, portiernia etc.
 

 

Twórca browaru niedługo cieszył się swoją inwestycją, zmarł w 1874 roku. Po śmierci Karola browar prowadzili jego spadkobiercy: wdowa - Teresa, i trzej synowie - Fryderyk, Ludwik i Zenon. W 1888 roku - wkrótce po śmierci Teresy Anstadt - firma została przekształcona w Towarzystwo Akcyjne Browaru Parowego Sukcesorów Karola Anstadta. 

Na zabytkowym budynku magazynu zbożowego i słodowni umieszczono datę rozpoczęcia produkcji - 1867, choć ten fragment z reprezentacyjną fasadą powstał dopiero w 1880 roku. Na osi bramy wjazdowej, w parterze magazynu, jest sień przejazdowa prowadząca na wewnętrzny dziedziniec. Budynek ma ciekawe detale architektoniczne i do dziś jest znakiem firmowym browaru.

Było to swego czasu potężne przedsiębiorstwo. W okresie międzywojennym nosiło nazwę Browar i Fabryka Kwasu Węglowego Sukcesorów Karola Anstadta. Po wojnie zakład upaństwowiono, ale w budynkach należących do Anstadtów nadal warzone było piwo, początkowo jako Łódzki Zdrój. I wciąż jest tam siedziba browaru. Można tylko żałować, że obecni właściciele - Browary Łódzkie SA (pod tą marką firma funkcjonuje od 1994 roku) - nie wykorzystują tego miejsca tak, jak na to zasługuje. Mało tego, nie chcą nawet pozwolić, by obiekt, który tak wspaniale zapisał się w historii Łodzi, można było od czasu do czasu pokazać miłośnikom Łodzi. Nasze wielokrotne próby uzyskania zgody wejścia, choćby tylko za zabytkową bramę i domek wartownika, skończyły się fiaskiem. A wystarczyłoby tak niewiele Inni właściciele browarów potrafią to zrobić!

Park Panów A.

Ludwik Anstadt kierował rodzinnym przedsiębiorstwem przez ćwierć wieku. W 1900 roku wybudował własny browar przy ul. Sędziowskiej, jego brat Zenon prowadził zakład w Zduńskiej Woli, Fryderyk usunął się z publicznego życia. W 1881 roku bracia założyli park w dolinie rzeki Łódki, nazwany od imienia żony Leona - Helenowem. Był to najpiękniejszy z parków Łodzi. Jedną z jego największych atrakcji były stawy w dolinie rzeki Łódki, na których latem tryskały fontanny i pływały łodzie, a zimą można było jeździć na łyżwach. W Helenowie organizowane były koncerty muzyczne i zawody sportowe, wybudowano ogród zoologiczny, korty tenisowe i tor kolarski. W 1904 roku Stefan Górski pisał: "W Helenowie spotkać się można z grotami i wodospadami, z tarasami, łódkami, placem do gier, zwierzyńcem, cukiernią, teatrem i orkiestrą. Jak na park spacerowy może za dużo wygód i filisterstwa, ale za drogo płacone wejście łodzianin ma w zamian wszystko, na co stać <> w stolicy królów bawełny". Jego zdaniem był to "typowy park burżuazji". I faktycznie - bywali tam przede wszystkim bogatsi łodzianie, biedoty nie było stać na bilet.

Do regularnych imprez, które organizowano w Helenowie, należały zabawy taneczne i wyścigi cyklistów. W zwierzyńcu oprócz saren i zajęcy były niedźwiedzie, jelenie, a także... tresowany szympans. Dziś niewiele zostało z tego przybytku rozrywki, zachował się tylko na starych fotografiach. Jedną z nielicznych pozostałości jest sztuczna grota, wybudowana ze skał i popiołu wulkanicznego, który przywieziono ponoć aż spod Wezuwiusza.

Na terenie parku była restauracja, gdzie serwowano m.in. firmowy trunek. Anstadtowie mieli też parę innych restauracji, w tym Ogród Zimowy (ul. Piotrkowska 151) i Bar Amerykański (Nowy Rynek 2).

Po II wojnie światowej park Helenów stał się własnością miasta. Przez wiele lat nosił nazwę 19 Stycznia (data wkroczenia do Łodzi wojsk radzieckich w 1945 roku). Dziś znowu nazywa się Helenowem, ale nic nie wskazuje na to, że kiedyś odzyska dawną świetność. Warto zaznaczyć, że prowadzi do niego ulica nosząca imię Karola Anstadta. To jedyna ulica w Łodzi dedykowana jednemu z ojców miasta. Swego czasu została zresztą wytyczona przez właścicieli parku.

 

U Anstadtów też mieszkania

Po rodzinie Anstadtów przetrwała też w Łodzi willa przy ul. Sędziowskiej 18. Została wybudowana w 1900 roku przez Ludwika wraz z browarem stojącym w sąsiedztwie. Była usytuowana w parku, który nosi dziś imię Andrzeja Struga. Kiedyś były tu stawy rybne, gdzie przechowywano lód przeznaczony do schładzania piwa. Miasto odkupiło park w 1937 roku. W latach 40. stawy zostały zasypane. W willi mieszkał syn Ludwika Karol W. Anstadt, kierujący browarem. W czasie okupacji Niemcy prowadzili w niej pseudomedyczne doświadczenia. Po wojnie ulokowano w niej - jak w większości pofabrykanckich pałaców - przedszkole. Dziś w bardzo zniszczonym budynku działa świetlica środowiskowa i Komisja Międzyzakładowa NSZZ "Solidarność" Pracowników Oświaty Łódź-Bałuty. Stan budynku budzi niepokój i domaga się szybkiej interwencji, zanim ktoś nie wpadnie na pomysł, by zabytkowy budynek wyburzyć, jak to się stało z browarem.

Browar Ludwika Anstadta przy ul. Sędziowskiej 15 bardzo szybko przeszedł w ręce jego spadkobierców. Po wojnie nadal prowadzono w nim produkcję piwa, przez kilka lat były tam magazyny. Ostatnio powstał projekt zagospodarowania tego terenu na mieszkania. Inwestor rozpoczął jednak wiosną wyburzanie zabytkowego obiektu. Prace rozbiórkowe zatrzymał interwencyjnie wojewódzki konserwator zabytków, wpisując kompleks do rejestru zabytków. Niestety, dużą część dawnego browaru straciliśmy bezpowrotnie. Ponoć są plany, by w części terenu powstało muzeum browarnictwa.

W sobotę napiszemy więcej o rodzinie Anstadtów i ich losach. I spotykamy się o godz. 10 przy ul. Pomorskiej 34/36, by powędrować ich łódzkim szlakiem. Na naszej trasie nie tylko browar Anstadtów.

Przygotowując ten artykuł, korzystałam z materiałów Regionalnego Ośrodka Badań i Dokumentacji Zabytków w Łodzi oraz tekstu Mirosława Jaskulskiego pt. Browar Karola Anstadta w Łodzi (1867-1914), w: Varia nr 1, Muzeum Historii Miasta Łodzi, Łódź, 1983.


Joanna Podolska, Gazeta Wyborcza Łódź