Kręgi lokalne

Kraków


Kraków – Krakowski Krąg Lokalny Bractwa Piwnego
Kazimierska Piwniczka

Kraków, ul. Dietla 69, www.piwniczka.krakinfo.pl
k.zalas@gmail.com

Skład Rady Starszych:

  • Kazimierz Zalas – Przewodniczący Rady Starszych 791-240-867
  • Jadwiga Dorosz – zastępca Przewodniczącego
  • Tomasz Hejnold– Skarbnik
  • Jakub Bagiński  - Sekretarz

Spotkania – co drugi piątek, 18.00


« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Rusza Krakowski Szlak Techniki

25.04.2006

Miastu przybędzie jeszcze jedna atrakcja turystyczna - I Krakowski Szlak Techniki. Będzie można zwiedzać piętnaście najważniejszych obiektów inżynierii miejskiej. To pierwszy miejski szlak po zabytkach techniki w Polsce. Otwarcie już 6 kwietnia.
Renata Radłowska: Myśli Pan, że ta trasa będzie turystycznym hitem?

Stanisław Pochwała, dyrektor Muzeum Inżynierii Miejskiej: Hitem raczej nie, ale na pewno będzie ciekawa. Siła rażenia takich tras polega na tym, że one stanowią całość. Oglądamy poszczególne obiekty, ale łączy je jakaś myśl przewodnia. W tym wypadku jest to miejska miejska myśl techniczna. Czy to ważne? Oczywiście. To istotna część historii naszego miasta. Czym byłby Kraków bez kolei, czym byłby bez elektryczności i gazu? Jak radziłby sobie bez mostów? To trzeba docenić, temu trzeba się przyjrzeć i zrozumieć. Zobaczymy więc Kraków z XIX wieku i początków XX.

Ile będzie kosztować utrzymanie trasy? W końcu to piętnaście dużych obiektów.

- Myślę, że obejdzie się bez większych nakładów finansowych. Prace porządkowe mogą prowadzić bezrobotni w ramach programu "Konserwator", a utrzymaniem obiektów zajmą się instytucje, które w nich funkcjonują. Jedyny koszt związany z trasą, to jej promocja; tym musi zająć się gmina, jeżeli oczywiście naprawdę zależy nam na zainteresowaniu turystów szlakiem... Nie wyobrażam sobie, że odkładamy promocję na później. Muzeum Inżynierii Miejskiej tworzy właśnie stronę internetową z informacjami o szlaku, więc internauci dowiedzą się wszystkiego o obiektach.

Jaką część miasta obejmie szlak?

- Starą część Krakowa. Trasa zaczyna się na Dworcu Głównym, a kończy w Podgórzu w fabryce Schindlera. Obszar niewielki i można zafundować sobie spacer. Myślimy jednak nad tym, żeby uruchomić na trasie linię meleksową; jeżeli wszystko dobrze pójdzie linia ruszy w maju. A za dwa, trzy lata, otworzymy kolejną trasę - po Nowej Hucie. Czy będzie zainteresowanie? Tam, gdzie takie szlaki już istnieją - w miastach z dużą tradycją techniczną - zainteresowanie zwiedzających robi wrażenie.

Pewnie mówi Pan o Europie Zachodniej. Być może tam jest kultura zwiedzania takich obiektów...

- I może ktoś wykreował potrzebę zwiedzania takich tras. U nas tej potrzeby dotąd nie było, ponieważ nie było pomysłów na stworzenie szlaków po zabytkach inżynierii miejskiej. Myślę, że nawet jeżeli kogoś nie zainteresuje stara krakowska gazownia i stara krakowska elektrownia, to na pewno chętnie zobaczy bulwary wiślane - też zabytek inżynierii miejskiej.

Inne miasta w Polsce mają takie trasy?

- Nie, Kraków jest pierwszym. Oczywiście jeżeli chodzi o szlak po mieście. Mamy trasę po dziedzictwie przemysłowym na Podkarpaciu - szlak naftowy, ale obiekty znajdują się w różnych miastach, miasteczkach i wsiach. Nie udało się stworzyć szlaku ani w Łodzi, ani w Warszawie. Można tam oglądać tylko pojedyncze obiekty. W świecie zabytki techniki mają takie same prawa jak te z okresu renesansu czy baroku. Nie można lekceważyć obiektów, które były ważne dla miast - to symbole rozwoju cywilizacyjnego. Nie można zapomnieć, że istnieją; to tak, jakby z historii miasta wyrwać jedną epokę. Ważną, bo gdyby nie postęp techniczny w XIX wieku i początkach XX, to dziś nie bylibyśmy tam, gdzie teraz jesteśmy.

Wybrane elementy szlaku

1. Browar u zbiegu ulic Strzeleckiej i Lubicz

Założony w 1840 r. przez Rudolfa Jenny'ego, z pochodzenia Szwajcara. Dwie działki, które Jenny zakupił pod budowę browaru, o powierzchni łącznie 1,67 ha, pomieściły przynajmniej kilka małych ówczesnych wytwórni piwa. W 1853 roku browar przejął Juliusz August John. Wybudował: nowy skład beczek, piwnice, dwie słodownie, dwie lodownie, nowe stajnie na woły i konie; rozbudował też pałac mieszczący się na terenie browaru. W połowie XIX wieku krakowski browar produkował 15 tysięcy wiader piwa rocznie (arcyksiążęcy browar w Żywcu - 40 tysięcy). Z końcem lat 60. XX wieku browar połączono z Zakładami Piwowarskimi w Okocimiu. Zbudowano wtedy jedną z pierwszych w Polsce warzelni blokowych oraz zainstalowano linię rozlewniczą sprowadzoną z NRD. Zabytkowy zespół krakowskiego browaru jest jednym z nielicznych w mieście, zachowanych kompleksów poprzemysłowych rezydencjalno-produkcyjnych.

Gazeta Wyborcza

rr