Kręgi lokalne

Kraków


Kraków – Krakowski Krąg Lokalny Bractwa Piwnego
Kazimierska Piwniczka

Kraków, ul. Dietla 69, www.piwniczka.krakinfo.pl
k.zalas@gmail.com

Skład Rady Starszych:

  • Kazimierz Zalas – Przewodniczący Rady Starszych 791-240-867
  • Jadwiga Dorosz – zastępca Przewodniczącego
  • Tomasz Hejnold– Skarbnik
  • Jakub Bagiński  - Sekretarz

Spotkania – co drugi piątek, 18.00


« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Krakowscy kibice topili smutek w hektolitrach złotego trunku

10.06.2008

Do drugiej w nocy kibice polskiej reprezentacji szwendali się bez celu po Krakowie, topiąc smutek w morzu piwa. - To dopiero pierwszy mecz. Jeszcze nic straconego - pocieszali się nawzajem. Mimo porażki z Niemcami krakowskie knajpy do końca meczu były wypchane kibicami trzymającymi kciuki za biało-czerwonych do ostatniego gwizdka. - W ciągu trzech godzin sprzedaliśmy 200 litrów lanego piwa - zdradza nam barman z pubu Ale Tak na Małym Rynku.

- Nikt jeszcze nie podliczył, ile sprzedaliśmy piwa w butelkach - dorzuca. Chmielowy trunek był ulubionym napojem krakowskich kibiców. W Carpe Diem poszły trzy 50-litrowe beczki.Podobnie w pubach Alter Ego, Irish Pubie, Pod Jaszczurami czy w Roosterze. - Nie jestem w stanie oszacować,ile sprzedaliśmy piwa,ale wystarczy wyciągnąć średnią - mówi nam Agata,barmanka obsługująca kibiców w namiocie obok Galerii Krakowskiej. Na mecz do namiotu przyszło ok. 800 osób. Każdy zamówił średnio dwa półlitrowe kufelki. Rachunek jest prosty.

W ciągu meczu poszło 800 litrów złocistego trunku. Policja od godz. 23 do 2 miała pełne ręce roboty, interweniując na Podgórzu, kilka razy w Nowej Hucie i Prokocimiu. - To były głównie chuligańskie wybryki nietrzeźwych kibiców i zakłócanie ciszy nocnej - mówi Michał Kondzior z biura prasowego małopolskiej policji. - Uporaliśmy się z nimi do rana - dodaje. Do aresztu trafiło kilkunastu najbardziej krewkich kibiców. Powodów do smutku nie mieli sprzedawcy piłkarskich gadżetów. Szaliki i chorągiewki rozchodziły się jak ciepłe bułeczki.


- Tylko przed samym meczem sprzedaliśmy 30 sztuk szalików po 40 zł - wylicza pani Dana ze sklepiku na ul. Floriańskiej. Przedsiębiorczością wykazali się dwaj gimnazjaliści Darek i Robert. - Kupiliśmy czerwony i biały materiał w składnicy harcerskiej i takie zwykłe drewniane patyki - wymienia Darek. - Mamy nam trochę pomogły wszyciu,my dokleiliśmy do tego patyczki i sprzedaliśmy w sobotę i niedzielę 70 chorągiewek po 4,5 zł - dorzuca. Zarobili 315 zł.

Na razie nie ma zdesperowanych kibiców oddających do Media Markt zakupione w promocji telewizory (hipermarket obiecywał zwrot pieniędzy za sprzęt w przypadku wygranej Polaków). - Żałujemy, że wynik meczu był niekorzystny dla Polaków- zapewnia Wioletta Batóg, rzecznik prasowy Media Markt. - W poniedziałek nie mieliśmy jednak żadnych zwrotów - podkreśla rzeczniczka.

Krzysztof Sakowski, gut - POLSKA Gazeta Krakowska