Kręgi lokalne

Częstochowa


Częstochowa – Częstochowski Krąg Lokalny Bractwa Piwnego

Adres do siedziby:
Piwarnia al. NMP 31
42-200Częstochowa
 

Skład Rady starszych:Tomasz Gierasiński - Przewodniczący Rady Starszych
Tel. 600 751 005 - t.gierasinski@bractwopiwne.pl

Bartosz Kowalski
- Zastępca Przewodniczącego Rady Starszych
Tel. 663 933 548 - bartkoval@wp.pl

Kamil Szewielewski
- Sekretarz
Tel. 507 161 953 - kamil.szewielewski@gmail.com

Andrzej Grzeliński
- Skarbnik
Tel. 602 311 103 - admiro@interia.pl

Zbyszko Kabziński
- Specjalista ds. PR i kontaktów z mediami
Tel. 604 498 528 - zbyszko.pl@gmail.com

Spotkania – co drugą środę o 18.30

 


« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwowarstwo wróciło do Częstochowy

23.10.2009
Piwowarstwo wróciło do Częstochowy Piwowarstwo wróciło do Częstochowy

Wyczekiwane otwarcie browaru restauracyjnego Czenstochovia w Częstochowie (17.10.2009) okazało się wydarzeniem niezwykle ważnym dla wielu członków Bractwa Piwnego. Świadczy o tym fakt, że kilka osób zdecydowało się podzielić swoimi wrażeniami i refleksjami na temat nowego piwnego przybytku. Poniżej zamieszczamy artykuły dwojga członków Częstochowskiego Kręgu Lokalnego Bractwa Piwnego – Anety Łapot i Bartka Rysia - oraz uzupełnienie przygotowane przez członków Zgierskiej Kuźni Piwnej i Łódzkiego Kręgu Lokalnego, którzy odwiedzili Czenstochovię dzień po otwarciu. Kolejnych wrażeń spodziewać się możemy po listopadowych obchodach 5-lecia Częstochowskiego Kręgu Lokalnego, na które to przyjadą zapewne reprezentanci wszystkich pozostałych Kręgów. Z pewnością przy okazji tej wizyty odwiedza także browar restauracyjny Czenstochovia.

Bractwo Piwne na otwarciu Browaru Czenstochovia

W dniu 17 października 2009 przedstawiciele Częstochowskiego Kręgu Lokalnego Bractwa Piwnego mieli przyjemność uczestniczyć w otwarciu pierwszego w Częstochowie browaru restauracyjnego.

Browar Czenstochovia (bo o nim mowa) otworzył swe podwoje przy ul. Korczaka 14. Miłośnikom dobrego piwa nie trzeba tłumaczyć, że pod wskazanym adresem od lat funkcjonuje swego rodzaju oaza na „piwnej pustyni” naszego miasta – mianowicie Pub Oslo. I choć oferta serwowanych w tym miejscu piw zawsze była bardzo bogata, nie da się ukryć, że ten październikowy wieczór będzie jednym z ważniejszych w historii częstochowskiego piwowarstwa. Częstochowa dołączyła do wąskiego grona miast (można by rzec - elitarnego), gdzie każdy może napić się prawdziwego, niepasteryzowanego i niefiltrowanego piwa warzonego niemalże na jego oczach.

Otwarcie browaru, jak na takie wydarzenie przystało, było bardzo uroczyste. W przestronnej i stylowo urządzonej sali lokalu, licznie zgromadzeni goście, po krótkim słowie wstępnym właścicieli, mogli jako pierwsi zapoznać się z ofertą serwowanych tutaj piw, jak również skosztować specjałów tutejszej kuchni.

Inauguracja wypadła bardzo okazale. Z nalewaków płynęło doskonałe piwo jasne, ciemne oraz pszeniczne, wszystkie o ballingu 12,5%. Nad całością czuwał znany piwowar – Andrzej Gałasiewicz – który do ostatnich chwil instruował barmanki jak prawidłowo serwować ten „złocisty trunek”, niejednokrotnie sam biorąc sprawy w swoje ręce. Całości zaś dopełniała dobra muzyka dobiegająca ze sceny, w wykonaniu Krzysztofa Niedźwiedzkiego z zespołem Mastersuty.

Częstochowski Krąg Lokalny Bractwa Piwnego nie kryje radości, że mieszkańcy naszego miasta będą mogli cieszyć się prawdziwym piwem każdego dnia a nie tylko okazjonalnie. Jednocześnie dziękuje za zaproszenie i możliwość uczestnictwa w tak sympatycznym dla nas wydarzeniu.

Nie trzeba tłumaczyć, że takie miejsca powstają z pasji ich twórców. Na trudnym rynku piwnym większość idzie w kierunku szybkiego zysku. Tylko nieliczni obierają inną drogę. Na pewno nie jest to proste w dobie panowania wielkich koncernów piwnych. Nie mniej jednak należy wierzyć, że dzięki stale rosnącej świadomości konsumentów obrany kierunek przyniesie wiele satysfakcji. Czego życzymy właścicielom Browaru Czenstochovia, jak i nam – miłośnikom dobrego piwa.

Bartłomiej Ryś


Jak spełniają się marzenia?

17 października 2009 w Częstochowie otworzył swe podwoje dla gości Browar Restauracyjny Czenstochovia. W zabytkowym budynku przy Korczaka piwo i tradycja zadomowiły się na dobre. Przez dobrych kilka lat pub Oslo zasłużył sobie na miano lokalu, w którym przy towarzyskim spotkaniu można się napić Piwa. Piwa ze smakiem, barwą, zapachem - które to cechy nawiązywały do tradycji sprzed stuleci, tradycji tworzenia i podawania napitku, który gasił pragnienie, był pożywny i nade wszystko - z racji swej różnorodności - przeznaczony dla każdego podniebienia.

Od kilku dni piętro nad Pubem Oslo to browar restauracyjny. Zaprasza do degustacji piwa warzonego już na miejscu, świeżego, niefiltrowanego, o doskonałym smaku. Inauguracja browaru odbyła się w atmosferze - chyba najbardziej?- zaciekawienia.

My, goście, ciekawi byliśmy samego miejsca, ale najbardziej piwa. Serwuje się w browarze piwo jasne, ciemne i pszeniczne. W dzień otwarcia jego smak podkreślało mięsiwo i dobra muzyka. Nie zapominać należy o wygodnych krzesłach, miłej obsłudze, gospodarzach dyskretnie czyniących honory domu, co wszystko razem sprawiało, że żal opuszczać to miejsce. Nie darmo właściciele lokalu piszą, że piwowarstwo wraca do Częstochowy. Pozostaje nam, jako Bractwu Piwnemu podziękować Browarowi za gościnność, która pozwoliła nam oglądać siedzibę i smakować piwo jako jednym z pierwszych.

A na marginesie mała uwaga - skąd tytuł? - ano stąd, że jeden z Braci, Właścicieli browaru, kolega mój ze szkolnej ławy, miał przed laty marzenie - mieć mały bar piwny...

Aneta Łapot

Okna zabite dechami tworzą klimat

Rzeczywiście, ogromna długa, dość wysoka sala, ciągnąca się od baru odgradzającego kadzie od stolików aż po zwieńczoną podświetlanym napisem Czenstochovia scenę, nie powinna być miejscem przytulnym. A jednak udało się osiągnąć pożądany w miejscu takim, jak browar restauracyjnym klimat. I to właśnie dzięki „zabiciu dechami” okien. Dokładniej – na każdym oknie znalazła się drewniana kratownica, z jednej strony budująca przytulny półmrok, z drugiej doskonale współgrająca z drewnianym sufitem i elementami ścian. Znakomity pomysł na „ocieplenie” wnętrza.

A skoro o temperaturze mowa – pierwsze dni pracy Czenstochovi to jednak chłód. Nieco zbyt zimne piwo – to, jak tłumaczą właściciele, efekt defektu schładziarki. Wrażenie zimna pogłębiała także temperatura samego pomieszczenia, niewiele wyższa od tej na zewnątrz. I tu znów zapewnienie – instalacja grzewcza da sobie radę z podniesieniem temperatury na Sali po kilku dniach...

Warto zwrócić uwagę, że już pierwszego dnia Czenstochovia serwowała piwo w firmowym szkle, z czarnym logo browaru. Niestety, logo to sprawdza się tylko w przypadku pilsa i piwa pszenicznego, po nalaniu piwa ciemnego przestaje być widoczne. Na początek browar zaproponował kufle o pojemności 0,5 i 0,33 l oraz takie same proste szklanki. Nie ma jeszcze typowych szklanek do piwa pszenicznego, ale właściciele zapewniają, że wkrótce się pojawią. Całości dopełniają firmowe wafle, z nieodłącznym hasłem browaru: „Piwowarstwo wraca do Częstochowy”.

Elelementm doskonale podkreślającym piwowarskie tradycje miasta jest rewelacyjna wystawa etykiet nieczynnego już browaru przemysłowego. Zbiór Jacka Wrony, Przewodniczącego Rady Starszych Kręgu Lokalnego Kręgu Częstochowskiego, jest naprawdę imponujący – to kilkaset to kilkaset wzorów etykiet od najdawniejszych, do ostatnich, jakie opuszczały mury rozlewni.

Piętro kamienicy przy Korczaka 14, czyli browar Czenstochovia, to sala dla niepalących. Sala nie ma kuchni, jednak dania znajdują się w karcie, gdyż donoszone są z pubu Oslo znajdującego się na parterze budynku. Jednocześnie w ofercie piw z nalewaków w pubie Oslo znajdują się już wyłącznie piwa z pietra, czyli produkty Czenstochovi. Poza tym Oslo nadal prowadzi szeroką gamę regionalnych piw butelkowych, ze sztandarowym piwem „Oslo”, warzonym specjalnie dla tego lokalu przez browar GAB. Warto w tym miejscu przypomnieć, że Oslo to Gospoda Roku 2008 Bractwa Piwnego. Dyplom potwierdzający fakt nadania tytułu znajduje się za barem.

Ad.

Więcej na ten temat tutaj.