Kręgi lokalne

Częstochowa


Częstochowa – Częstochowski Krąg Lokalny Bractwa Piwnego

Adres do siedziby:
Piwarnia al. NMP 31
42-200Częstochowa
 

Skład Rady starszych:Tomasz Gierasiński - Przewodniczący Rady Starszych
Tel. 600 751 005 - t.gierasinski@bractwopiwne.pl

Bartosz Kowalski
- Zastępca Przewodniczącego Rady Starszych
Tel. 663 933 548 - bartkoval@wp.pl

Kamil Szewielewski
- Sekretarz
Tel. 507 161 953 - kamil.szewielewski@gmail.com

Andrzej Grzeliński
- Skarbnik
Tel. 602 311 103 - admiro@interia.pl

Zbyszko Kabziński
- Specjalista ds. PR i kontaktów z mediami
Tel. 604 498 528 - zbyszko.pl@gmail.com

Spotkania – co drugą środę o 18.30

 


« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Częstochowscy piwosze na świętego Patryka

16.03.2005

Na piwie najlepiej znają się członkowie Bractwa Piwnego - którzy starają się pokazać, że lokalne browary są lepsze niż wielkie korporacje, domowe piwo jest jak babciny placek, a chmielowy trunek nie musi być pity pod sklepem. Ostatnio spotkali się, żeby uczcić Dzień Świętego Patryka, przypadający 17 marca
Bractwo Piwne - Towarzystwo Promocji Kultury Piwa - to najbardziej znana polska organizacja skupiająca miłośników chmielowego trunku. Powstało 10 lat temu w Łodzi. Cel bractwa jest prosty: promowanie i edukacja kulturalnego spożywania piwa. Jego honorowymi członkami są m.in. reżyser i senator Kazimierz Kutz, publicysta Leszek Mazan, Terry Lock (przewodniczący Europejskiej Unii Konsumentów Piwa), Robert Makłowicz oraz guru, wykładowca i propagator domowego warzenia piwa - Andrzej Sadownik. W Częstochowie lokalny oddział bractwa działa od grudnia ubiegłego roku. Spotykają się co dwa tygodnie w pubie Oslo - miejscu w naszym mieście najlepszym do kosztowania różnych rodzajów piw, których jest aż 70. Obecnie bractwo tworzy 16 miłośników złocistego trunku - w tym dwie panie.

- By wejść w szeregi bractwa, trzeba się interesować tym wszystkim, co z piwem jest związane - mówią jego członkowie - potem wystarczy przyjść na kilka spotkań. Na spotkaniach częstochowscy piwosze, wcale nie z piwnym brzuszkiem, rozmawiają o różnego rodzaju piwach, prezentują domowo warzone trunki, często organizują wyjazdy do browarów czy na festiwale piwne. - Staramy się promować przede wszystkim małe, lokalne browary, które są o niebo lepsze niż masowe produkcje wielkich korporacji. W regionie są dwa takie browary - częstochowski Kmicic i znajdujący się w Wąsoszu browar Gab - produkujący piwo od 11 lat, bardziej niż w regionie znany na terenie Łodzi i Tarnowa. Ile lat ma częstochowski browar, dokładnie nie wiadomo. Powstał - według różnych źródeł - w 1840 lub 1830 roku. Może produkować 120 tys. hektolitrów rocznie. Jego najbardziej znaną marką jest Kmicic, produkowany jest też mocniejszy Bohun. Podobno kiedyś piwo warzyli również... paulini. Członkowie bractwa bardzo cenią sobie trunek domowy - pierwsi z nich zaczęli go warzyć półtora roku temu. Potrafią zrobić praktycznie każdy rodzaj piwa - od klasycznych jasnych, po wszelkiego rodzaju ciemne. - Jest taka anegdota wśród piwowarów o domowym piwie - mówi Arkadiusz Michalski, przewodniczący lokalnego bractwa: "Piwo domowe jest jak babciny placek drożdżowy - zawsze jest najlepsze, mimo że za każdym razem ma inny smak". Następne spotkanie bractwa we wtorek 29 marca.

Zielono mi...
Dzień Świętego Patryka to religijne i narodowe święto irlandzkie, od kilku lat obchodzone nie tylko na Zielonej Wyspie, ale także w USA i większości krajów Europy. 17 marca przybrane na zielono puby wypełniają się miłośnikami muzyki celtyckiej, tańców i piwa. Irlandczycy wypijają hektolitry piwa i organizują zielone parady. Wielka zabawa trwa zwykle kilka dni. Pub Oslo zorganizował cały tydzień irlandzki - już od wtorku do niedzieli trwa "Stout Fest". W promocji jest irlandzkie piwo Beamish oraz tradycyjna potrawa Stew w barze nazwana Daniem Świętego Patryka. Dziś, kupując promocyjne piwo, można zdobyć nagrody: za każdego Beamisha - naklejka, za dwie dostaniemy breloczek, za cztery - cylinder z koniczynką a za sześć koszulkę - wszystko ufundowane przez browar. Zakończeniem irlandzkiego tygodnia będzie sobotni koncert muzyki irlandzkiej w wykonaniu Susany O'Raso i Richarda Finhansona.

Jak uwarzyć piwo
Są trzy metody: pierwsza - najprostsza - z nachmielonego ekstraktu słodowego, druga - z ekstraktu słodowego, który chmieli się samemu, trzecia - ze słodu - metoda dla zaawansowanych, ale daje najlepsze rezultaty - w ten sposób piwo produkują browary.

Członkowie bractwa podają przepis według pierwszej metody.
Kupujemy puszkę (w supermarketach ok. 1,8 kg za 40 zł) z nachmielonym ekstraktem słodowym, rozpuszczamy go w gorącej wodzie, gotujemy i studzimy do temperatury odpowiedniej dla dodania drożdży - górnej lub dolnej fermentacji. Dla pierwszej jest to temperatura ok. 18-24 stopnie, dla dolnej około 10-15 stopni. Dodajemy drożdże do brzeczki (rozpuszczony ekstrakt słodowy) i czekamy około tygodnia, dwóch. Po tym czasie, gdy fermentacja ustanie, przelewamy to co nad osadem do butelek lub (ta opcja jest bardziej wskazana) np. do balonu (takiego jak do wina) na tzw. cichą fermentację. Po dwóch tygodniach przelewamy napój do butelek i dodajemy cukier, glukozę lub ekstrakt słodowy, następnie kapslujemy butelki (jest do tego specjalny sprzęt) i zostawiamy do odstania. Teoretycznie po dwóch tygodniach nadaje się do picia, ale piwo - jak wino - im starsze tym lepsze. Z ekstraktu słodowego z puszki 1,8-kilogramowej rozpuszczonego w 10 litrach wody otrzymać można około 20 litrów piwa o ekstrakcie takim, jak klasyczne jasne pełne piwa.
Gazeta Wyborcza

Olga Trojak