Imprezy i Nagrody

Piwo roku



« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Piwo Roku Zvikow 2007

09.11.2007

Karty zostały rozdane. Tak w skrócie można podsumować wyniki konkursu na piwa roku w Czeskiej Republice. Uroczyste wręczenie nagród (06.11.2007) w tym roku odbyło się w miejscowości Zvikov. Bocznymi drogami, o zmroku dotarliśmy na miejsce. Dopiero rano mogliśmy zobaczyć jak piękne miejsce wybrano na tę uroczystość.

U zbiegu rzek Wełtawy i Otawy, na skalistym półwyspie, stoi królewski zamek wybudowany w XIII wieku. Zniszczony na początku XIX wieku, od 1840 systematycznie rekonstruowany.
Wewnątrz, za kamiennym murem, królewski pałac z arkadową galerią, okrągła wieża Hláska z ostro zakończonym dachem i kaplica św. Wacława.
Jednak największe wrażenie robi widok na zbieg rzek. Emanująca cisza, majestat kamiennych murów i chłodny powiew wilgotnego powietrza chciało by się zabrać ze sobą.

Gospodarzem uroczystości Piwo Roku był Pan Michal Voldřich, właściciel browaru restauracyjnego nazwie Pivovarský dvůr Zvikov. Powstał on w 1993 roku. Budynki, w układzie litery ,,L”, są repliką tradycyjnego gospodarstwa, sioła, z własnym browarem i piekarnią.
Parter przeznaczono na część oficjalną. Po prawej stronie wielka sala z galerią, no
i oczywiście kominkiem. Pośrodku wielki grill, z czaszą miedzianą, częściowo przypominającą kadź warzelną, i bar. Pod schodami na galerię niewielki kącik dla dzieci.
W głębi sali dwie kadzie miedziane, pomiędzy którymi umieszczono niewielką sterownię warzelni. Piwnicę przeznaczono na pozostałe części składowe browaru. Tu w stalowych tankach fermentuje i dojrzewa piwo.
Lewa strona to niewielka jadalnia i pomieszczenia gospodarcze. Górną część przeznaczono na trzydzieści miejsc noclegowych, w pokojach dwuosobowych z łazienką i ubikacją. Część góry przeznaczono na mieszkanie gospodarzy.

Punktualnie o godzinie 12.00, w głównej sali rozpoczęła się uroczystość. Po części powitalnej rozpoczęło się wręczanie nagród w jedenastu kategoriach. W siedmiu kategoriach nagradzano piwa, ósmej Minibrowar Roku. Dziewiątą kategorią był Browar Roku, dziesiątą Piwowar Roku, a ostatnią Gospoda Roku.

Czołowe miejsca zdominowały browary nie należące do wielkich koncernów piwnych. To właśnie w Czeskiej Republice lokalne przywiązanie do swoich browarów pozwoli dłużej przetrwać im na swoich rynkach. Choć Czesi są przywiązani mocno do lagera, to nie dziwi mnie zwycięstwo, w ósmej kategorii – Klášterní Pivovar Strahov. Z całą pewnością zasłużył sobie na to uznanie ten browar. Warzy on niezwykle pełne piwa zbliżone charakterem
i aromatem do belgijskich piw klasztornych.

Po raz kolejny nagrodę w grupie dziesiątej uzyskał browar w Náchod. Jest to niezwykle elastyczny browar. Silna grupa marketingowa nieustannie pracuje nad wizerunkiem lokalnego produktu. Nie mogę też nie wspomnieć o piwowarze. Pan Pavel Kořínek (sládek ) w doskonały sposób realizuje założenia całej ekipy. To on pieczołowicie pilnuje reżimu warzenia najróżniejszych piw. Browar posiada w swojej ofercie 11 produktów a z nieoficjalnych informacji wiem, że to nie jest koniec. Z całego serca gratuluję temu browarowi i życzę dalszych sukcesów.

Aż trzy nagrody otrzymał browar Svijany ( II/3, III/3, IV/2 i VI/1). Brawo. I jemu życzę wszystkiego najlepszego, choć będąc na fali, nie jest on zainteresowany mniejszymi odbiorcami, podczas gdy browar z Nachodu poświęca czas i zaangażowanie niemal każdemu.

Nadchodzą ciężkie czasy dla browarów. Komasacja produkcji i w Czechach zaczyna być odczuwalna. Jeszcze kilka lat temu Czesi mówili, że nie boją się wejścia na rynek lokalny wielkich grup. Już dzisiaj Heineken pokazał jak zamyka się w ich kraju niekoniecznie nierentowne browary. W trakcie licznych rozmów z ludźmi z piwnej branży nie dostrzegam już w ich wypowiedziach tak wielkiego optymizmu. Lansowanie marki, a nie piwa staje się tam coraz bardziej odczuwalne. Szczególnie młodzi ludzie, przesiadują w pubach, gdzie często nie uświadczy się czeskiego piwa. Spożycie piwa u naszych południowych sąsiadów spada, a wzrasta zainteresowanie innymi napojami alkoholowymi. Jest coraz mniej lokalnych gospód gdzie, jak pamiętam, można było się napić tylko lokalnego piwa.

Warto również napisać kilka słów na temat browaru Bernard. I ten browar uzyskał wiele nagród. Aż cztery razy proszono o podejście właściciela browaru ( I/3, III/3, VI/3 i VII/1). Jest to kolejny przykład jak należy zarządzać własną firmą.

Po uroczystej części można było pokosztować piw i tych utytułowanych. Dopiero takie spotkania dają obraz sytuacji na rynku czeskim. Choć na wielu twarzach widać było radość to byli i tacy, którzy zastanawiali się nad niepewną przyszłością.

Spokojnym wydawał się gospodarz spotkania. Jego przedsięwzięcie ma doskonałą lokalizację, zaplecze turystyczne no i oczywiście dobre piwo. Kuchnia, w sezonie turystycznym oferuje szeroki wachlarz dań. Sztandarowym piwem jest niefiltrowane, jasne piwo - ,,Zlatá labuť ” (Złoty łabędź). To właśnie złoty łabędź był w herbie rodu Švamberków, za którego to w XVI wieku doszło do największego rozkwitu piwowarstwa na tych terenach.
Dopełnienie oferty stanowią piwa plzneńskiego typu (kvasnicová piva 11% i jubileuszowa 13%). Lahoda (jagoda) -12% ekstraktu (Zlatá labuť Speciál), jest piwem górnej fermentacji, barwą umiejscowione między ciemnymi i półciemnymi piwami. Piwem tym browar nawiązuje do piw warzonych na zamku w Zvikov w czasach rodu Švamberków. Warzone jest z trzech rodzajów słodów, a jego intensywne nasycenie potęguje jego owocową woń.
Tmavé (14%), niefiltrowane, drożdżowe jest ,,czarnym bratem dwunastki” i warzone jest z czterech rodzajów słodów i žateckého chmielu (Zlatá labuť tmavá). Posiata intensywny aromat prażonego słodu z licznymi nutami owocowymi.
Sezonowo warzona jest Bożonarodzeniowa i Wielkanocna 13%.

Browar wypuścił również krótką, limitowaną serię piwa o 26% ekstraktu i 12,6% alkoholu objętościowo. Piwo rozlano do 150 ozdobnych butelek i sprzedawane jest w ciemnej drewnianej skrzynce z dwoma małymi kieliszkami, o pojemności około ml. Piwo charakterem zbliżone jest do "portera bałtyckiego", z intensywnym słodowym aromatem i stonowaną goryczką. Całość można nabyć za jedyne 1000 koron czeskich.
Sam nabyłem taką pamiątkę by przypominała mi miły pobyt w Zvikov.

Na zakończenie należało by pozazdrościć naszym przyjaciołom zza południowej granicy takiej oferty piw. Na szczęście coraz częściej stanowią one ofertę, nielicznych jeszcze w Polsce, sklepów z piwami innymi. Wiadomym jest przecież, że to Czesi są mistrzami lagera.
Ich piwa są mniej odfermentowane dzięki czemu bochemski pils jest pełniejszy w smaku.
"Dej Bůh štěstí". Do zobaczenia za rok.

Piwu Cześć!
 

Marek Suliga