Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Zwierzyniec: pracy i piwa!

07.04.2009
Zwierzyniec: pracy i piwa! Zwierzyniec: pracy i piwa!

Smakosze piwa z całej Polski protestują przeciwko likwidacji produkcji piwa w zwierzynieckim browarze. Pod petycją podpisało się ok. 500 osób

Przypomnijmy, że pod koniec ubiegłego roku spółka „Perła” Browary Lubelskie zaprzestała produkcji piwa w browarze i zwolniła większość załogi. Powodem miała być nieopłacalność produkcji i ekologiczne zagrożenie (amoniak w przestarzałej instalacji). Wszystko to stało się po wielomiesięcznych negocjacjach „Perły” ze starostą zamojskim, który we wrześniu 2008 roku podpisał z tą firmą 25-letnią umowę dzierżawy majątku Skarbu Państwa – browaru w Zwierzyńcu. Spółka prowadzi tam obecnie magazyn. W zamian, „Perła” zapowiada uruchomienie w Zwierzyńcu minibrowaru z restauracją i muzeum browarnictwa.
Starosta Henryk Matej zapewnia, że umowa dzierżawy gwarantowała utrzymanie produkcji i zatrudnienia w browarze. Powołując się na tajemnicę handlową starosta odmawia jednak udostępnienia kopii umowy. Nie otrzymał jej nawet poseł Sławomir Zawiślak, który chciał zobaczyć wspomniane gwarancje i dowiedzieć się, na jaką kwotę wyceniono majątek browaru i jak wysoki wynegocjowano czynsz dzierżawny. Poseł w związku z odmową udostępnienia umowy dzierżawy poprosił, by sprawą zajęła się Najwyższa Izba Kontroli.

Polska Partia Przyjaciół „Zwierzyńca”
Tymczasem w obronie zwierzynieckiego browaru murem stanęli koneserzy piwa. List protestacyjny w sprawie browaru pojawił się pod koniec marca na stronie internetowej Piweczko.org. Tam każdy miłośnik złocistego trunku może go przeczytać i podpisać, dołączając się w ten sposób do bardzo licznego już grona obrońców browaru w Zwierzyńcu.
Z inicjatywą wyszli konsumenci i koneserzy piwa, zrzeszeni wokół portalu internetowego Browar.biz, zajmującego się wszystkim, co jest związane z piwem. Szybko dołączyli do nich internauci z portalu Piweczko.org. i członkowie Bractwa Piwnego, które jest ogólnopolską organizacją konsumentów piwa, reprezentującą Polskę w Europejskiej Unii Konsumentów Piwa. W ten sposób powstał list protestacyjny adresowany do „Perły” Browarów Lubelskich oraz do Starostwa Powiatowego w Zamościu.
„Od wielu miesięcy my, polscy konsumenci i koneserzy piwa śledzimy na bieżąco wiadomości dotyczące sytuacji browaru w Zwierzyńcu. Niepokoi nas polityka zarządu spółki Perła – Browary Lubelskie S.A. (...). Zarządzane przez Perłę przedsiębiorstwo chlubi się, że jest producentem regionalnym, któremu zależy na zachowaniu tradycyjnej produkcji zgodnej ze sztuką piwowarską. Tymczasem Państwa działania z ostatnich kilku miesięcy wskazują, że wcale tak nie jest, gdyż swoim postępowaniem wobec zakładu w Zwierzyńcu niszczą Państwo jeden z niewielu pozostałych regionalnych i stosujących tradycyjne metody zakładów piwowarskich. Wstrzymanie w Zwierzyńcu produkcji piwa Zwierzyniec Pils w 2008 roku i przeniesienie jej do Lublina wskazuje, że zależy Państwu wyłącznie na marce Zwierzyniec Pils, której produkcja do tej pory była ściśle kojarzona i związana ze Zwierzyńcem” – piszą autorzy listu.

Powrót piwowarów?
Koneserzy piwa zarzucają „Perle”, że planowane utworzenie minibrowaru produkującego piwo na potrzeby miejscowej restauracji to zwykłe mydlenie oczu, a interes na dłuższą metę nie będzie opłacalny.
- Zależy nam bardziej na większej dostępności na rynku polskim skarbu Roztocza, jakim jest piwo Zwierzyniec z browaru w Zwierzyńcu – tłumaczą piwosze i domagają się przywrócenia w browarze przemysłowej produkcji piwa.
Pod koniec marca pojawiły się doniesienia, że „Perła” odstępuje od pomysłu tworzenia minibrowaru w Zwierzyńcu i zamierza wznowić przemysłową produkcję piwa. Zanim to jednak nastąpi, konieczna będzie wymiana instalacji chłodniczej w zakładzie. Warzenie piwa miałoby się rozpocząć jeszcze w tym roku.
Chcieliśmy potwierdzić te informacje w spółce „Perła” Browary Lubelskie. Niestety, nie udało się.
- Prezesa Roberta Wicińskiego nie ma dzisiaj w firmie, jutro też go nie będzie – poinformowała nas osoba obsługująca sekretariat firmy. – Poza tym pan prezes nie udziela telefonicznie wywiadów.
Informację o rychłym przywróceniu warzenia piwa potwierdza za to zamojskie starostwo.
- Starosta Henryk Matej informował zarząd powiatu o niedawnych rozmowach z władzami spółki „Perła” Browary Lubelskie – mówi Bogumiła Hildebrand, wicestarosta zamojski. – Dzierżawca zadeklarował, że w niedługim czasie wznowi produkcję. Mamy nadzieję, że te zapewnienia okażą się prawdziwe.
Gdyby tak rzeczywiście było, przynajmniej część załogi odzyskałaby pacę.

Bicie piany
- Nie wierzę w deklaracje władz „Perły” – mówi z rozgoryczeniem jeden ze zwolnionych pracowników. – Przepracowałem w browarze 24 lata i to w uciążliwych warunkach – w zimnie, wilgoci, często na wysokości. Pomagaliśmy firmie w przedłużeniu dzierżawy, ale przy zwolnieniach nikt się z załogą już nie liczył. 9 osób odwołało się do sądu pracy, w tym i ja. Chcieliśmy wrócić do zakładu.
Piwowar opowiada, że przedstawiciele spółki dotąd go męczyli, nękali telefonami, kusili propozycjami, aż wymogli zawarcie ugody i cofnięcie odwołania. W zamian dostał większe odszkodowanie. Podobnie było z innymi. Niektórym udało się wywalczyć przywrócenie do pracy.
- Pieniądze wcale mnie nie cieszą, wolałbym pracować jak koledzy, ale spółka z każdym z nas rozmawiała w tajemnicy. Nie wiedziałem, że kogoś przywracają – mówi nasz rozmówca.
Dodaje, że do pracy wróciły osoby nie związane bezpośrednio z produkcją. Dlatego wątpi, by miała być szybko wznowiona.
 

Zygmunt Nosal, Kronika Tygodnia, wydarzenia.kronikatygodnia.pl