Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Związkowcy chcą więcej

25.05.2007
Związkowcy chcą więcej Związkowcy chcą więcej

Od kilkunastu dni nad Browarami Tyskimi powiewają flagi Solidarności. Związek domaga się większej podwyżki niż proponuje zarząd firmy. - Jesteśmy jako Kompania Piwowarska niekwestionowanym liderem na rynku piwa - mówi przewodniczący zakładowej Solidarności Marek Przybylski i wyjaśnia, że to powód dążeń do tego, by o prymacie KP w branży świadczyły także pensje załogi.

- Już teraz mamy wynagrodzenia odpowiadające pozycji lidera - uważa rzecznik Kompanii Piwowarskiej Paweł Kwiatkowski.

Zarząd KP, której rok obrachunkowy trwa od 1 kwietnia do 31 marca następnego roku, już 28 lutego podpisał porozumienie płacowe z NSZZ Pracowników Kompanii Piwowarskiej SA Browarów Książęcych w Tychach. Na zaproponowane przez niego propozycje nie przystała Solidarność, która weszła z nim w spór zbiorowy. Kolejne rokowania i mediacje obydwu stron nie przyniosły efektów. Obydwie konsekwentnie obstawały przy swoim.

Propozycja podwyżek ze strony KP wynosi 4,2 procenta w stosunku do indywidualnego uposażenia każdego pracownika. Solidarność domaga się nieco ponad dwukrotnie więcej, czyli 8,5-procentowego wzrostu wynagrodzeń.

- Zyski firmy są niepodważalne, dlatego nasze żądania są jak najbardziej realistyczne - nie ma wątpliwości Przybylski. - Nawet zarząd w rozmowach z nami nie twierdził, że nie ma na takie podwyżki pieniędzy.

Kwiatkowski przypuszcza, że Solidarność swoimi działaniami chce się wpisać w obecny trend roszczeń płacowych w różnych branżach, ale w swych żądaniach zdecydowanie przesadza. Jak mówi, tu nie chodzi o to, czy firmę stać na większe podwyżki, lecz o znalezienie dla nich właściwej miary. - Dla nas odniesieniem są realia rynkowe i my je przewyższamy - stwierdza.

Przybylski tylko macha ręką. - Oni uważają, że nie będą płacić więcej niż wskazuje na to rynek płac, tylko o jakim rynku my mówimy? Moim zdaniem powinniśmy odnosić się do tego europejskiego, bo już od trzech lat jesteśmy w Unii.

Tymczasem, jak stwierdza, chociaż gospodarka w Polsce kwitnie, płace nie nadążają za rzeczywistością.

- Jeżeli nawet taka firma jak Kompania Piwowarska tego nie ruszy, to kto miałby to zrobić? - pyta. - Właśnie dlatego młodzi wyjeżdżają za granicę. Jeśli nie nastąpią zmiany, niedługo zostanie u nas tylko paru dyrygentów bez orkiestry.

Kwiatkowski takiej opinii nie podziela. Dowodzi, że mało kto odchodzi w pracy w browarze, ponieważ ludzie ją sobie cenią i są usatysfakcjonowani wysokimi zarobkami.

- To powszechna opinia - potwierdza dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy Barbara Borycz. - Przychodzi do nas wiele osób zainteresowanych pracą w nim, ale browar nigdy nie złożył u nas żadnej oferty, ponieważ sam prowadzi nabór pracowników.

Przeciętne wynagrodzenie w Kompanii Piwowarskiej wynosi 4.687 zł brutto, a zatem stanowi blisko 175 procent średniej płacy w sektorze przedsiębiorstw w Polsce (2.687,48 zł - przeciętne wynagrodzenie wg GUS w lutym 2007 r.; kwota ta zawiera wypłaty z zysku). Przeciętne wynagrodzenie w Kompanii Piwowarskiej nieobejmujące wynagrodzeń kadry kierowniczej wynosi 3.480 zł, a zatem stanowi blisko 130 procent przeciętnej płacy w Polsce w sektorze przedsiębiorstw - informuje rzecznik KP. Dalej pisze, że "grupa około 2,5 proc. pracowników (nie licząc pracowników sezonowych) otrzymuje niższe uposażenie mieszczące się w przedziale 1.659 - 2.000 zł brutto", ale według nowych uregulowań minimalna pensja ma wynieść 1.750 zł.

Przybylski zgadza się, że nie jest to mało, jednak według niego te wyliczenia, jak wszystkie dane statystyczne, wypaczają nieco rzeczywistość.

Mówi, że średnią zawyżają zarobki osób zajmujących się dystrybucją i sprzedażą, a na stanowiskach produkcyjnych, czyli tam, gdzie piwo faktycznie powstaje, pensje są dużo niższe.

Dlatego w ubiegłym tygodniu nad wszystkimi zakładami KP zawisły związkowe flagi, w ubiegłym tygodniu przeprowadzono w nich dwudniowy strajk ostrzegawczy, dbając jednak o to, by nie przyniósł firmie strat. Protest nie dał efektów, a w piątek strony, podtrzymując swoje stanowiska, podpisały protokół rozbieżności.

W rezultacie Solidarność zaczęła przygotowywać się do przeprowadzenia w KP referendum strajkowego. Załoga ma się w nim opowiedzieć, czy jest gotowa przystąpić do protestu polegającego na powszechnym powstrzymaniu się od pracy. Kwiatkowski liczy, że do tego nie dojdzie. Jego zdaniem strajk niczego nie rozwiąże, a u progu sezonu tylko skomplikuje sytuację w Kompanii.

Miasto i browar 

Aleksandra Cieślik,
rzecznik Urzędu Miasta

O Tyskich Browarach Książęcych można powiedzieć, że to zakład bardzo przyjazny dla naszego miasta. Wspiera wiele naszych inicjatyw kulturalnych. Jest mecenasem Muzeum Miejskiego, sponsoruje również doroczne Dni Tyskie. Jest to także firma, która, tak jak Fiat, rozsławia Tychy w całej Polsce i za granicą. Poza tym regularnie i terminowo płaci wszystkie podatki, wzbogacając miejski budżet.

Bogdan Prejs - POLSKA Dziennik Zachodni