Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Złotodajna piana

23.04.2004

Kilkaset tysięcy złotych - taką kwotę zapisano w kontrakcie na wyłączną sprzedaż piwa określonej marki, jaki zawarł z browarem jeden z pubów w centrum Bydgoszczy. To lokalny rekord. Restauratorzy mówią, że do Warszawy pod względem wartości umów jeszcze trochę Bydgoszczy brakuje, ale już widać walkę dużych browarów o najbardziej popularne lokale w mieście.
Absolutny rekord padł ostatnio w Warszawie. Kompania Piwowarska zapłaciła popularnemu klubowi "Harenda" aż dwa miliony złotych w zamian z wyłączność na sprzedaż piwa. W Bydgoszczy takie sumy jeszcze nie wchodzą w grę, ale jak mówią lokalni restauratorzy, wśród browarów zaczyna się wzajemne "podgryzanie". W ubiegłym roku jeden z klubów w centrum miasta otrzymał za podpisanie kontraktu z browarem kilkaset tysięcy złotych.

- Jak na nasz rynek to naprawdę wyczyn - mówi proszący o zachowanie anonimowości właściciel pubu przy Starym Rynku. - Wszystko zależy od tego, jak i kto to z browarami negocjuje. Bo na to targowanie mogą sobie pozwolić nieliczni. W Bydgoszczy zaledwie trzy, cztery kluby,tak naprawdę pod tym względem się liczą. To restauracje skupione wokół Starego Rynku i może jakaś licząca się dyskoteka. Umowy zawierane są indywidualnie. Zwykle w zamian za wyłączność otrzymujemy meble, kasetony, kufle, tacki, lodówki.

Całe wyposażenie letniego ogródka otrzyma od Kompani Piwowarskiej także "Wyspa" - inicjatywa dwóch bydgoskich restauratorów. Przez całe lato pod namiotami browarów (i z jego piwem) na Wyspie Młyńskiej zagrają największe polskie gwiazdy. Jak jest wysokość kontraktu? Tego nie chciano nam zdradzić.

- Wszystkie koncerty odbędą się za darmo - usłyszeliśmy jedynie od dzierżawców "Wyspy".

Limit: 20.000 kufli

Z rekonesansu, jaki przeprowadził "Express", wynika, że średnio co miesiąc w jednym bydgoskim klubie przy Starym Rynku "schodzi" sto hektolitrów piwa. Odpowiada to typowej wysokości limitu, jaki wyznacza duży browar lokalom, które chcą podpisać z nim umowę na dostawę piwa. Sto hektolitrów to dwieście pięćdziesięciolitrowych beczek, czyli dwadzieścia tysięcy półlitrowych kufli. Jako że pubów wokół płyty jest kilka i każdy z nich wypełnia ten limit, to miesięcznie ze Starego Rynku spływa około siedemset, osiemset hektolitrów złocistego napoju. Jest więc o co walczyć.

Żywiec zalewa

Gros klubów skupionych wokół Starego Rynku podpisało kontrakty z Grupą Żywiec, do której należy także regionalny producent piwa "Kujawiak" - Bydgoskie Browary Bydgoskie.

Kufle bydgoskim piwem oraz z innymi produkowanymi przez Grupę Żywiec staną między innymi w klubie Eljazz, Klan, na Barce czy w Kuźni, ale nie tylko. Piwo pod znakiem Żywca zaleje także Stary Rynek w ciągu najbliższych dni. To właśnie Grupa Żywiec wygrała w wyścigu o sponsoring urodzin miasta. Choć umowa owiana jest tajemnicą handlową, dowiedzieliśmy się, że ratusz otrzymał zastrzyk finansowy - kilkadziesiąt tysięcy złotych. W zamian za to browar rozstawił na ul. Mostowej letni ogródek (serwowany Kujawiak). Kontrakt przewiduje także, że podczas obchodów urodzin na płycie Starego Rynku stanie wielki balon warzelni, a na sprzęcie nagłaśniającym scenę - jej logo.

- Zdajemy sobie sprawę, że inne grupy piwowarskie były zainteresowane podpisaniem umowy - przyznaje Justyna Piszczek, rzecznik prasowy Brau Union Polska (firmę tworzą między innymi browary bydgoskie. Brau Union Polska wchodzi w skład Grupy Żywiec). - Sponsorujemy sporo imprez. Jesteśmy tym zainteresowani i zaznaczamy w ten sposób swoją obecność, zwłaszczatam, gdzie marka piwa Kujawiak jest na rynku znana - rzecznik prasowy podkreśla, że zawsze warto pieniądze na takie cele wydać. Jakie? Tego nie udało nam się dowiedzieć.

- Dzięki tym pieniądzom miasto może zorganizować wiele imprez - dodaje pani rzecznik.

Walka o lokale zapewne się nasili. Nie wiadomo, co zmieni się w branży po 1. maja. Istnieje obawa, że rynek zaleje piwo czeskie i niemieckie, wypierając produkowane w polsce marki. Konkurencja więc wzrośnie.

Express Bydgoski

Katarzyna Pietraszak