Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Żegnamy Dziadka Jurka

20.08.2013
Żegnamy Dziadka Jurka Żegnamy Dziadka Jurka

21 sierpnia 2013 roku na cmentarzu Zarzew przy Przybyszewskiego w Łodzi odbył się pogrzeb Jerzego Valneta, Dziadka Jurka. O Jego śmierci członkowie Bractwa Piwnego dowiedzieli się kilka dni wcześniej. Była to informacja zaskakująca i szokująca.

Dziadek Jurek. Takim pseudonimem, na poły życiowym, na poły artystycznym, posługiwał się na co dzień. Dziadkiem Jurkiem zwali Go wszyscy , znajomi i przyjaciele. Bardzo wysoki i bardzo szczupły mężczyzna ze związanymi w kitkę siwymi długimi włosami, nieodłącznym uśmiechem i dobrym słowem, którym dzielił się z każdym, pieczołowicie dbał o swój wizerunek „dziadka”. Dziadka Jurka.


W ostatnich latach nie brał w życiu Bractwa Piwnego aktywnego udziału, jednak zawsze był mile widzianym gościem. O ile tylko czas Mu pozwalał, przychodził na zebrania, zapraszany zwłaszcza na szczególne, okolicznościowe spotkania.

Był jednym z twórców Bractwa Piwnego, przez pewien czas stał na czele Kręgu Łódzkiego stowarzyszenia. Na spotkania Bractwa przychodził z ogromnym psem dogiem de Bordeaux, który w pubie miał własna miskę i wszyscy żartowali, że wkrótce stanie się pełnoprawnym członkiem Bractwa Piwnego. Dziadka Jurka dumą napawał fakt, że pies, w miarę dorastania, stawał się cięższy od Niego.


We wspomnieniach wielu członków Bractwa Piwnego żywa pozostaje opowieść o zimowej podróży Dziadka Jurka z Łodzi do Krakowa. Na odbywające się w Krakowie ogólnopolskie zebranie Dziadek Jurek wiózł łódzką piosenkarkę Danielę Zabłocką. Na miejsce oboje przybyli skostniali z zimna, Dziadek Jurek jechał starym volkswagenem busem bez ogrzewania.

Z inicjatywy Dziadka Jurka Bractwo Piwne ma swoją kostkę w ramach kilkunastu tysięcy podobnych, betonowo-żeliwnych „wizytówek”, tworzących Pomnik Łodzian Przełomu Tysiącleci wzdłuż ulicy Piotrkowskiej.


Jako wielbiciel teatru szczególnie upodobał sobie wydział aktorski łódzkiej Filmówki. Miał niezwykły zwyczaj nagradzania najlepszej młodej aktorki kolejnych spektakli dyplomowych. Nagrodą był tytuł „wnuczki”.

Piwu cześć!