Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Załoga browaru wciąż bez pracy

05.11.2005

Były dzierżawca browaru w Chociwlu nie chce opuścić terenu zakładu. Od Carlsberga domaga się zwrotu kosztów za poniesione nakłady finansowe. Właściciel odmawia.
Firma Carlsberg, która jest właścicielem browaru, zobowiązała spółkę „Sonag" do przekazania całego obiektu. Miała na to czas do 21 października. Termin już minął, a dzierżawca nie ma zamiaru opuszczać zakładu. Domaga się
zwrotu kosztów poniesionych w poprzednich latach na modernizację browaru.
- To nie wchodzi w grę - mówi Leszek Siwecki, rzecznik prasowy Carlsberg Polska S.A. - Wszelkie inwestycje spółka robiła na własne ryzyko.

Nie wpuścili właściciela

W związku z takim stanowiskiem dzierżawcy do Chociwla pofatygowali się przedstawiciele Carlsberga. Nie wpuszczono ich na teren zakładu. Właściciel wystosował do „Sonag" kolejne pismo z żądaniem opuszczenia obiektu. Poinformował żarząc tej spółki o odmowie zwrotu jakichkolwiek pieniędzy. Jednocześnie rozmowy z potencjalnymi inwestorami,
zainteresowanymi kupnem browaru, utknęły w martwym
punkcie.
- Nie możemy wejść i pokazać im browaru - mówi rzecznik prasowy. - Musimy teraz czekać na ostateczne załatwienie tej sprawy. Podejmiemy kroki, zgodne z prawem, by odzyskać nasz majątek.
Wyrokiem Sądu Okręgowego w Katowicach, który zapadł 18
marca bieżącego roku, spółce „Sonag" nakazano zwrot nieruchomości. Były dzierżawca złożył odwołanie od tej decyzji. Sprawa rozstrzygnie się najprawdopodobniej
w grudniu.

Załoga jest bezrobotna

Na przepychankach dzierżawcy z właścicielem browaru ucierpi
załoga. Dalszą produkcją piwa w Chociwlu, a nawet jej rozszerzeniem, zainteresowane są bowiem nowe firmy. To dla byłych pracowników byłaby szansa na powrót do pracy.
- Wszyscy jesteśmy teraz bezrobotni - mówi Stanisław
Błaszczyk, jeden z byłych pracowników browaru. - Niektórzy
złożyli już pozwy do sądu przeciwko byłemu pracodawcy.
Chcemy ogłoszenia upadłości browaru.
Głos Szczeciński

WIOLETTA MORDASIEWICZ