Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Za miesiąc browar będzie zamknięty

04.12.2006

Kilka tygodni temu prezydent Bydgoszczy apelował do inwestorów o zakup bydgoskiego browaru. Na apelu się, niestety, skończyło.

Zapytaliśmy Konstantego Dombrowicza, dlaczego miasto niewiele robi, by ratować 150-letnią tradycję browarnictwa w Bydgoszczy. Wszak chodzi też o uratowanie 84 ludzi przed utratą pracy.

Beata Kokoszczyńska, rzecznik prasowy prezydenta wyjaśnia: - Konstanty Dombrowicz jest zainteresowany istnieniem w Bydgoszczy browaru produkującego lokalny markowy produkt. Jednak nie ma możliwości prawnych, aby urząd miasta mógł prowadzić działalność gospodarczą i ratować likwidowane prywatne firmy. Prezydent z własnej inicjatywy zainteresował tą sytuacją opinię publiczną i potencjalnych nabywców. Za pośrednictwem mediów zaapelował o stworzenie grupy kapitałowej, która wykupiłaby przedsiębiorstwo. Pertraktacje pomiędzy stronami toczą się poza ratuszem.

Na pytanie, czy prezydent mógłby zwolnić z podatków lokalnych firmę, która powstałaby w miejscu zlikwidowanego Kujawiaka, Kokoszczyńska odpowiada: - Bez zgody Rady Miasta nie mógłby.

* * *

Panie Prezydencie! Wygrał Pan drugą turę wyborów, co oznacza, że ponownie dostał Pan kredyt zaufania od mieszkańców. Ale, moim zdaniem, chowa Pan głowę w piasek i zasłania się przepisami. Tak, problemu browaru nie ma na liście prezydenckich obowiązków. Ale wyborcy oczekują, że zajmie się Pan wszystkimi sprawami miasta, także takimi spoza listy.

 

Gazeta Pomorska

 

Agnieszka Domka-Rybka