Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Z pianką przez stulecia

08.07.2002

Pierwszy król Polski Bolesław Chrobry, zwany przez Niemców „Tragbier“, czyli „piwosz“, z powodzeniem częstował swych zagranicznych gości polskim piwem. Było ono ulubionym napojem Leszka Białego, potem Władysława Jagiełły. Najstarszy zachowany dokument z 1272 roku zawiera wzmiankę o browarze z karczmą. W kronikach znajduje się również informacja o piwowarach, zwanych wówczas mielcarzami.
Aeneas Silvius, kardynał i biskup warmiński, późniejszy papież Pius II, opisując Polskę w 1405 roku i panujące w niej obyczaje podaje, że piwo było podstawowym i ulubionym napojem.
Na przełomie XIII i XIV wieku przywileje królewskie nadały prawo produkcji piwa miastom. Piwowarzy zaczęli z czasem tworzyć cechy czuwające nad jakością wytwarzanego piwa i uczciwością handlu tym napojem. Istniały one w Węgrowcu i Kościanie w Wielkopolsce oraz w Gdańsku.
Jak donoszą kronikarze tamtych czasów, w 1378 roku cech piwowarów w Gdańsku podniósł ogólny bunt przeciw wprowadzaniu do miasta piwa warszawskiego.
W 1494 roku w czternastu wsiach położonych na Kujawach istniały 23 karczmy. Jedna karczma przypadała na 10 gospodarstw chłopskich.
W 1514 roku na niezbyt rozległej Ziemi Łęczyckiej naliczono już 232, a w powiecie poznańskim - 201 karczm. W następnych stuleciach sytuacja była podobna. Najczęściej we wsi istniała jedna lub dwie karczmy, poza nimi piwo można było nabyć w przydrożnych zajazdach.
Wśród miast, które zaczęly produkować piwo znalazły się Żywiec, Tychy, Grodzisk Wiekopolski i Warka. Oryginalne i cenne dokumenty mówiące o warzeniu piwa w Żywcu znajdują się w miejscowym muzeum. Najstarszy z 1537 roku, spisany na pergaminie, dotyczy nadania przez braci: Jana Komorowskiego, kasztelana połanieckiego i oświęcimskiego oraz Wawrzyńca Komorowskiego, sekretarza Zygmunta I Starego mieszkańcom Żywca wyłącznego prawa robienia słodów, warzenia i szynkowania piwa.
O warzeniu piwa na Śląsku świadczą zachowane do dzisiaj dokumenty archiwalne. Wynika z nich, że browar w Tychach założono w 1629 roku, a na pierwszego piwowara mianowano Stanisława Staśkę ze Zbytelni. Był on równocześnie słodownikiem i gorzelnikiem. Poza nim właściciel browaru zatrudniał pisarza, który sprawował ogólny nadzór nad browarem. Jego zadaniem było zważać, aby „...piwowar należycie sporządzał słód, przy warzelni pilnie się krzątał i aby piwo sumiennie odstawiał i doprowadzał do fermentacji”. Pisarz również sprawdzał smak piwa. W tym czasie kiedy to robił zamykał piwowara w innym pomieszczeniu, co świadczyło o małym zaufaniu do tegoż.
Najbardziej znanym browarem Wielkopolski był browar w Grodzisku. Browar zaopatrywał nie tylko Wielkopolskę, ale i całą Koronę, a nawet państwa ościenne.
W XVI wieku browar zaczął też zajmować znaczące miejsce we wzorowej posiadłości szlachcica. Niemal każdy dwór produkował piwo dla potrzeb dworskiej karczmy, w której mogli pijać jedynie miejscowi. Najczęściej piwo było niesmaczne, kwaśne, warzone w prymitywny sposób. Większość browarów-mielcuchów mieściła się w drewnianych budynkach: naczynia, a więc kotły, wanny, „trybusy“ (czyli trójnogi), wykonane przeważnie z drewna, nie były utrzymywane w odpowiedniej czystości; pochłaniały też nadmierne ilości paliwa. Dwór nie interesował się jakością piwa, gdyż na dworze pijano piwo sprowadzane przeważnie z miasta.
W XVII wieku szlachta zaczynała konkurować z piwowarami miejskimi. Jakość piwa wciąż miała znaczenie uboczne, chociaż jego smak się poprawił. Początkowo piwo z browaru szlacheckiego konkurowało niższą ceną, z czasem stawało się coraz bardziej popularne. Szlachta niekiedy w sposób wręcz brutalny egzekwowała monopol propinacji we własnych dobrach: powszechny był np. zakaz nabywania trunków w karczmach leżących poza granicami dóbr, rzadziej stosowano tzw. narzuty, czyli zobowiązania chłopów do nabywania pewnej ilości piwa z pańskiego browaru. Mieszczanie z mniejszych miast, którzy próbowali łamać monopol propinacji, byli karani - wtrącano ich do więzień, bito, stosowano kary pieniężne.
Trybuna Śląska

PARA