Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

XXXIV Chmielaki Krasnostawskie

12.09.2004

Trzydzieści cztery lata temu pierwsze dożynki chmielowe – Chmielaki w Krasnymstawie – miały typowo lokalny charakter. Choć później spotkanie chmielarzy i browarników stało się imprezą ogólnopolską, teraz znów Chmielaki zmieniają charakter. Prezentujące się w Krasnymstawie browary nie reprezentują już rynków lokalnych, trudno też mówić o ogólnopolskim charakterze imprezy. Chmielaki opanowane zostały przez koncerny o zasięgu globalnym.
Trwające od piątku do niedzieli (10-12.09.2004) XXXIV Ogólnopolskie Święto Chmielarzy i Piwowarów „Chmielaki Krasnostawskie” zdominowały dwa wielkie koncerny: Grupa Żywiec SA oraz Kompania Piwowarska. Do Krasnegostawu nie dojechali przedstawiciele trzeciego z „wielkich” – Carlsberga-Okocimia.
Spośród mniejszych producentów piwa na zajmującym całe centrum miasta festynie obecne były trzy browary: lubelska Perła, browar z Janowa Lubelskiego oraz chełmski Jagiełło. Hetman z Krasnegostawu, obecny jeszcze przed rokiem, nie przetrwał do tej edycji Chmielaków.
Ekspozycje i ogródki, czy wręcz karczmy wielkich koncernów zapewniały wprawdzie różnorodność wystroju, czy podkreślenie charakteru danej marki piwa, ale różnorodności piwa – nie było.
Stosunkowo skromna przed rokiem „zagroda Żubra” teraz rozrosła się bardzo, król puszczy wśród zaaranżowanej w ramach stoiska zieleni prezentował się znakomicie. Goście białostockiego browaru mogli sfotografować się z żubrem lub nawet w roli żubra (wystarczyło wystawić głowę przez otwór w dykcie z namalowanym symbolem browaru), w namiastce Puszczy Białowieskiej można też było postrzelać z łuku.
Stoiska innych marek nie robiły już jednak takiego wrażenia. Wiele letnich ogródków piwnych w pierwszym lepszym mieście stanowi większą atrakcję niż toporne namioty Żywca lub Tyskiego przywiezione do Krasnegostawu. Co ciekawe – na Chmielakach nie pojawiło się stoisko niezbyt w końcu odległego Leżajska, stanął natomiast namiot Królewskiego z Warszawy, choć kilka tygodni wcześniej ten akurat browar został zlikwidowany. A wszystko w ramach tego samego koncernu.
Jak zwykle swoją rolę w czasie krasnostawskich Chmielaków odegrali hurtownicy. Na ich straganach można było skosztować piwa warzonego w innych browarach, jednak z punktu widzenia całości imprezy kramy tego typu nie stanowią o jej poziomie.
Poza sprzedawcami piwa jak zwykle w Krasnymstawie tłumnie odliczyli się handlarze wszelkiego rodzaju „odpustowymi” gadżetami, przedstawiciele firm produkujących artykuły z piwem absolutnie niezwiązane, czy wreszcie sprzedawcy rozrywek. Karuzele, strzelnice i wszelkiego rodzaju loterie oferowały atrakcje zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci. Przyznać trzeba, że Chmielaki bez „odpustowych” kramów straciłyby wiele ze swego niepowtarzalnego charakteru.
Poza piwem główną rolę w Krasnymstawie odgrywają występy i prezentacje twórców ludowych. Drewniane rzeźby, gliniane naczynia, haftowane obrusy czy tomiki poezji kupić można bezpośrednio od ich twórców i autorów. Osobna scena zarezerwowana jest tylko i wyłącznie do prezentacji ludowych zespołów folklorystycznych, a występy te wielokrotnie umilają piwoszom czas o wiele bardziej niż monotonna i bardzo głośna muzyka dominująca pod wieloma piwnymi namiotami.
Dla Bractwa Piwnego udział w krasnostawskich Chmielakach to już tradycja. Podczas Dożynek Chmielowych spotykają się przedstawiciele różnych Kręgów Lokalnych Bractwa, Krasnystaw gwarantuje atmosferę sprzyjającą obradom Kapituły Bractwa Piwnego, wreszcie – przedstawiciele Bractwa zasiadają w Komisji oceniającej piwo podczas jedynego w kraju konsumenckiego konkursu piwa. Co ciekawe – browary zgłaszające swoje piwa do konkursu wcale nie muszą być tymi samymi browarami, które prezentują się szerszej publiczności.
Podczas Chmielaków przedstawiciele środowisk producenckich – chmielarze i browarnicy – mają szansę wymienić poglądy i doświadczenia, z reguły licznie uczestniczą w sesji chmielarsko-piwowarskiej. Kolekcjonerzy piwnych akcesoriów i miłośnicy staroci mogą wziąć udział w mini-giełdzie towarzyszącej Chmielakom. Mieszkańcy Krasnegostawu, choć przez trzy dni ich miasto jest oblegane, mają zapewniony udział w licznych atrakcjach, dla których wiele innych osób przemierza rokrocznie kilkaset kilometrów.

Bractwo Piwne