Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wystawa o piwie w raciborskim muzeum

25.10.2004

Ze wzgórza Obora za miastem do browaru Rafibor woda płynęła wydrążonymi pniakami drzew. Fragment takiej rury można oglądać na wystawie "Beczka piwa i...", którą właśnie otworzono w raciborskim muzeum.
Najwięcej tu kufli, które Marian Zawisła zbierał przez 30 lat. - Najstarsze pochodzą z XVII w., najmłodszy został wyprodukowany na 420-lecie browaru zamkowego w Raciborzu. Ten cynowy z 1850 r. wykonał mistrz z Raciborza. Mamy kufle ze szkła, z porcelany, miedzi, cyny, drewna. Każdy inny, bo kiedyś klienci przynosili do knajpy swoje kufle, zostawiali na półce i z nich zawsze pili. W podraciborskich wsiach ten zwyczaj zachował się do dziś - mówi Zawisła. Ten artysta malarz na ostatnim piętrze muzeum miał swoją mansardę, ale już mu nie starcza sił, żeby się tu wdrapywać, więc oddał salę na stałą ekspozycję o piwie. Jest jej komisarzem, bo lubi piwo. Od Henryka Nawrota i Mariana Janczewskiego, emerytowanych szefów raciborskiego browaru, zdobył dla muzeum stare urządzenia do produkcji piwa. Dzięki temu możemy poznać zanikłe rzemiosło, jakim jest bednarstwo. Oto hebel do strugania klepek, drewniane młoty do nabijania okuć, wreszcie same beczki. - Co pół roku trzeba ją było otwierać, żeby powyciągać korki. W otwór zatkany takim korkiem wbijało się pipę do pompowania piwa i korek lądował w środku. Pamiętam jeszcze piwo z takiej beczki - tłumaczy Zawisła.

Są też nowsze urządzenia, na przykład ręczna korkownica. Stare butelki z etykietą wypaloną w szkle i najstarszą papierową z lat powojennych, kiedy browar zamkowy był państwowy. Na ścianie pordzewiały szyld: Herzogliche Brauerei Schloss Rafibor. Zawisła dostał go od starszego mieszkańca Raciborza Damiana Paloka, który znalazł tablicę w swoim garażu.

Otwarcie wystawy "Beczka piwa i..." jest zwieńczeniem remontu browaru na zamku w Raciborzu, w którym tydzień temu po roku przerwy znowu ruszyła produkcja.
Gazeta Wyborcza

mag