Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wyniki browarów nie poprawiły nastrojów w Europie

23.02.2010

Pomimo dobrych wyników kwartalnych dwóch dużych koncernów piwowarskich europejskie giełdy zakończyły wtorek na minusie. Winne były dane świadczące o pogorszeniu nastrojów niemieckich menedżerów. Na dodatek wiarę w gospodarkę stracili też amerykańscy konsumenci.

Sam początek sesji przebiegał jeszcze w dość dobrych nastrojach. Indeksy śmiało wyszły nad kreskę, napędzane dobrymi wynikami kwartalnymi Heinekena i Carlsberga. Kurs holenderskiego producenta piwa podskoczył o 3%, ponieważ za cały 2009 wynik EBITDA sięgnął 1,06 mld euro – nieznacznie powyżej rynkowego konsensusu. Z kolei akcje duńskiego Carlsberga zdrożały o 7,6%. W tym przypadku pozytywne zaskoczenie przyszło z Rosji, gdzie przed noworoczną podwyżką akcyzy świetnie sprzedawało się piwo marki Baltika.

Lecz radość posiadaczy akcji trwała tylko godzinę. Po trwającym przez dwa ostatnie tygodnie korekcyjnym odbiciu inwestorzy wyczekiwali na dobry pretekst do realizacji zysków i sprzedaży akcji. Takim właśnie katalizatorem okazały się dane z Niemiec. Indeks monachijskiego instytutu Ifo spadł w lutym do 95,2 pkt. wobec 95,8 pkt. miesiąc wcześniej i oczekiwanych 96,1 pkt. Niemieccy menedżerowie wyraźnie obniżyli ocenę bieżącej sytuacji, ale nadal liczą na poprawę koniunktury w przeciągu następnych sześciu miesięcy.

Jednak te dane uruchomiły lawinę zleceń kupna, która niczym śnieżna kula przez resztę dnia staczała się coraz niżej. Fatalnie spisywały się niektóre banki. Kurs niemieckiego Commerzbanku spadł o 4,6%, co było rezultatem fatalnych wyników finansowych. Strata netto za czwarty kwartał sięgnęła 1,86 mld euro i była o połowę większa od prognoz analityków. Z kolei walory austriackiego banku Raiffeisen International zanurkowały o 12% po informacji o planowanej fuzji ze swoim dominującym akcjonariuszem, czyli Raiffeisen Zentralbank Oesterreich AG.

We Frankfurcie o 9,5% przeceniono walory chemiczno-farmaceutycznego koncernu Mreck. Spółka zaproponowała bowiem obniżenie dywidendy aż o jedną trzecią i przedstawiła prognozę wyników, która rozczarowała większość analityków.

Ale ostateczny cios giełdowym bykom zadali dziś amerykańscy konsumenci. Indeks nastrojów autorstwa Conferece Board spadł z 55,9 pkt. do zaledwie 46 pkt., wobec oczekiwanych 55,0 pkt. To najgorszy wynik od kwietnia 2009 roku, zaś subindeks mierzący ocenę bieżącej kondycji gospodarki spadł do najniższego poziomu od 27 lat.

W tym kontekście skala dzisiejszych spadków i tak wydaje się stosunkowo niewielka. Londyński FTSE100 stracił 0,7%, paryski CAC40 obniżył się o 1,3%, zaś niemiecki DAX spadł o 1,5%. W Atenach skala przeceny sięgnęła 1,8%, ponieważ agencja Fitch Ratings obniżyła ratingi czterem największym greckim bankom.

K.K. Bankier.pl