Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wyciek amoniaku w żnińskim browarze

16.11.2007

W czwartek na terenie żnińskiego browaru nastąpił wyciek amoniaku. Jego obecność w atmosferze zauważyli okoliczni mieszkańcy.

O zagrożeniu, natychmiast poinformowano straż pożarną i policję. 

Gdy na miejsce zdarzenia przybyły obie jednostki, zabezpieczono obiekt. W celu odnalezienia źródła, strażacy wkroczyli na teren zakładu. Okazało się, iż za gmachem żnińskiego browaru znajduje się pokaźnej wielkości butla, mogąca pomieścić blisko osiemset litrów amoniaku. Według żnińskich strażaków przyczyną wycieku gazu był odkręcony zawór. Na tę chwilę, ciężko cokolwiek powiedzieć. Nie wiemy do końca co tutaj się działo, gdyż nad tym terenem, nikt nie sprawuje nadzoru. Pewne jest to, że zawór poluzowano, a wyciek, nie nastąpił na wskutek uszkodzenia. Prawdopodobnie udział w tym brała osoba trzecia, a więc komuś bardzo musiało zależeć, na tym by gaz się ulotnił. Ta ilość, która się trafiła do atmosfery, nie jest jednak szkodliwa, więc nie ma się czego obawiać. Na szczęście ten rodzaj gazu jest bardzo szybko wyczuwalny, a więc zanim staje się realnym zagrożeniem, człowiek jest w stanie poczuć jego obecność i natychmiast zareagować. - komentuje Grzegorz Rutkowski komendant żnińskiej straży pożarnej .

Przypomnijmy, iż kilka miesięcy temu przedstawiciele firmy Browar "Leszek" Żnin, ogłosili upadłość. Od momentu gdy opuszczono obiekt, mieszkańcy ulicy Mickiewicza kilkukrotnie sygnalizowali, iż wyczuwają obecność amoniaku. Nigdy wcześniej, nie był on jednak tak intensywny. Obecnie teren jest zabezpieczony. Do rana, czuwać nad nim będzie policja. W ciągu dnia natomiast, pojawi się tutaj Straż Miejska, musimy zadbać o to, by nikt się nie dostał do tej butli. Bo skoro, ktoś już odkręcał zawór, nie wiadomo czy nie będzie chciał zrobić tego ponownie. Jutro zadbamy by ją wywieziono. - powiedział Zbigniew Jaszczuk, starosta żniński.

Piotr Malak, Gazeta Pomorska