Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wyciek amoniaku w browarze

20.04.2002

Pięć jednostek straży pożarnej oraz ratownicy chemiczni wzięli udział w upozorowanej akcji neutralizowania wycieku amoniaku w braniewskim browarze.
Strażackie działania przeprowadzone wspólnie z ratownikami z browaru były pierwszymi tak dużymi ćwiczeniami w tym roku. Głównym ich celem było sprawdzenie współdziałania strażaków i pracowników browaru w przypadku zagrożenia chemicznego.

Najczarniejszy scenariusz

Jak zapewnił asp. Andrzej Kowalik, współorganizator ćwiczeń, scenariusz działania był najczarniejszy.
— Browar jest najbezpieczniejszym zakładem w mieście. Posiada tak dużo zabezpieczeń, uniemożliwiających wyciek amoniaku, że to, co zostało zaaranżowane podczas ćwiczeń, w praktyce w ogóle nie jest możliwe — zapewnia Kowalik. — By było trudniej i dramatyczniej, usunęliśmy nawet aparaty powietrzne z pomieszczeń, w których na co dzień się znajdują, tak by osoby zagrożone nie mogły z nich skorzystać.
O wycieku amoniaku straż pożarna została natychmiast powiadomiona dzięki systemowi alarmowemu. Do akcji neutralizacji związku obok ratowników chemicznych z browaru natychmiast przystąpiły cztery jednostki z Braniewa. Za pomocą 37-metrowej drabiny sprowadzonej z Elbląga ewakuowano pracowników, przeprowadzających remont na dachu. Mimo szybkiej ewakuacji pozostałych pracowników w budynku zostały dwie osoby, które zasłabły. Pierwszą z nich wynieśli ratownicy z browaru, drugą — strażacy. Natomiast chmurę amoniaku, która wydostała się wentylatorem na dach zneutralizowano prądami kroplistymi wody. By chronić resztę pracowników w innych obiektach firmy ustawiono kurtyny wodne.

Niedociągnięcia sprzętowe

Według obserwatorów ćwiczenia wypadły bardzo dobrze, zauważono jednak braki sprzętowe.
— Okazało się, że budynek browaru jest za wysoki i bez drabiny z Elbląga nie dalibyśmy rady ewakuować pracowników z dachu — mówi mł. bryg. Bogdan Gruba, komendant Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej. — Bardzo potrzebujemy wysokiej drabiny, o czym przekonaliśmy się także podczas pożaru dachu szpitala we Fromborku.
Dziennik Elbląski

Aleksandra Padyjasek