Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wybierz PIWO

22.09.2005

Kwestie podatków, zaostrzenie prawa karnego czy polityka zagraniczna - to niektóre z zagadnień, jakie poruszają kandydaci na posłów i senatorów. Nikt lub prawie nikt nie mówi o piwie. Informacje o poglądach na piwo i piwnych preferencjach ludzi, którzy starają się nas do siebie przekonać, poznać można z wielu materiałów wyborczych. Najczęściej - z tła.
Wiele o stosunku do piwa mówią strony internetowe kandydatów i ich ugrupowań. Z przeglądu materiałów oficjalnie publikowanych w ten sposób przez partie wynika, że największymi piwoszami są działacze Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Piwa nie piją - przynajmniej oficjalnie - członkowie Prawa i Sprawiedliwości oraz Socjaldemokracji Polskiej. Pomiędzy tymi skrajnościami znajdują się partie, których członków uznać można za piwoszy umiarkowanych.
Inauguracja kampanii wyborczej SLD w Łodzi przebiegła pod znakiem Tyskiego. Ze zdjęcia nie wynika jednoznacznie, że tym gatunkiem piwa gaszą politycy tej partii pragnienie, ale na pewno chronią się przed słońcem pod charakterystycznym firmowym parasolem.
W piwie Tyskim gustują także łódzcy Demokraci.pl. Seria fotografii z cyklu "gadające głowy", czyli relacja z lokalnej konwencji wyborczej, zwieńczona jest uroczym obrazkiem z piwnego ogródka. Oczywiście Tyskiego. Członkowie Partii Demokratycznej z Łodzi nawet w podpisie fotografii przyznają, że tam właśnie udali się wypocząć.
Piwo zupełnie innego producenta wybierają natomiast działacze kujawsko-pomorskiego SLD. W czasie jednego z przedwyborczych festynów parasol z nazwiskiem znanego działacza ugrupowania znakomicie prezentował się na tle firmowego parasola Żywca.
Podobne poglądy na piwo zdają się mieć członkowie SLD w Opolu. Inaugurujący parlamentarną kampanię kandydat z opolszczyzny prezentuje serię swoich portretów w dość konsekwentnej scenografii - parasole Żywca są jej nieodłącznym elementem.
Zamiłowanie do wielkopolskiej solidności wykazuje natomiast szef SLD, który - jeśli wierzyć materiałowi fotograficznemu - będąc w Bytomiu zapraszał swoich sympatyków na zielonego Lecha.
Lecha - ale pod nieco innym parasolem - preferuje również część działaczy Partii Demokratycznej. Przeprowadzona w Wejherowie akcja "Harleyem do Sejmu" ilustrowana jest widokami na gustowne białe parasole z dyskretnym tylko napisem: Lech. Pozostaje mieć nadzieję, że tym harleyem Demokraci.pl nie pojadą do Sejmu po udowodnieniu swojego poparcia dla Lecha.
Lokalnymi patriotami okazali się zachodniopomorscy działacze SLD. Na ich pikniku prawyborczym czujny fotoreporter uwiecznił długą kolejkę do nalewaka Bosmana. Czyżby do Sejmu chcieli wejść jak burza, albo nawet jak sztorm - 10 w skali Beuforta?
W Łowiczu natomiast przed wyborami duże znaczenie ma symbolika narodowa. Tamtejsi członkowie SLD z ochotą fotografują się na biało-czerwonym tle. W tym wypadku barwy te znaleźli na parasolu "Czas na EB".
Poza chlubnymi wyjątkami piwem zdają się gardzić członkowie Platformy Obywatelskiej. Rodzynkiem, albo w tym wypadku "kufelkiem" jest jeden z reprezentujących Piłę posłów Platformy, który stara się o kolejną kadencję. Na swoich stronach internetowych bez wahania przyznaje się, dokumentując to stosownymi zdjęciami - do powiązań z Bractwem Piwnym w Szamocinach. Nie wiadomo tylko, jakie piwo jest statutowym napojem tej organizacji.
Najdalej w swoich piwnych materiałach posuwa się Liga Polskich Rodzin. Piwo w LPR nie wysuwa się wprawdzie na pierwszy plan, ale prezentowane jest nie na statycznych fotografiach, a w formie przedwyborczych spotów reklamowych. W jednej z reklamówek LPR, kręconych na warszawskiej starówce, pojawia się młoda kobieta zapewniająca, iż popierane przez nią ugrupowanie reprezentuje interesy narodu polskiego. W tle pyszni się piwny ogródek, wprawdzie ze złożonymi parasolami, ale za to reprezentujący jak najbradziej kapitał obcy. Chwilę później na ekranie młody człowiek przekonuje, że jego ulubiona partia jako jedyna mówi prawdę o Unii Europejskiej. I tu delikatna zmiana tła - parasole piwnego ogródka są już rozłożone. Dynamiczny przekaz Ligii Polskich Rodzin ma z pewnością dużo większą siłę rażenia, pytanie tylko, czy migające przez kilka sekund na ekranie piwne ogródki nie mają znamion reklamy podprogowej?
Osobny akapit warto poświęcić kandydatom ubiegającym się o urząd prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Jak dotąd tylko jeden z nich wyraźnie opowiedział się za piwem. Podczas prawyborów we Wrześni fotoreporterzy "Superexpressu" uwiecznili Donalda Tuska rozkoszującego się ciemną Fortuną. Do wyborów prezydenckich pozostało jeszcze kilka tygodni, pozostaje mieć więc nadzieję, że także pozostali kandydaci na stanowisko głowy państwa określą, czy - i jakie piwa lubią.
Można przypomnieć w tym miescu jeden epizod z pierwszej kampanii prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Spotykając się z mieszkańcami Zduńskiej Woli w ówczesnym województwie sieradzkim, bez wahania wkroczył do jednego z tamtejszych barów piwnych, a nwet złożył swój podpis w księdze pamiątkowej lokalu. A potem wygrał.

Wszystkie materiały dotyczące kandydatów do Parlamentu, wykorzystane w powyższym tekście, pochodzą z oficjalnych stron internetowych partii politycznych i kandydatów. Infomacje dotyczące Donalda Tuska zamieszczone zostały w dzienniku "Superexpress", 19.09.2005 roku.
Adam Kuźmicki