Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wszyscy mówią, że chcą letnich ogródków

10.05.2008

Właściciele częstochowskich kawiarni, cukierni i restauracji uważają, że latem ich sukces zależy od stolików na powietrzu, pod parasolami. Miasto twierdzi, że też jest za przybytkami tego rodzaju. Jednak - zdaniem gospodarzy lokali - deklaracje nie pokrywają się z czynami.

Pozwolenia na zorganizowanie ogródka wydaje Miejski Zarząd Dróg. Do tej chwili takich pozytywnych decyzji wystawił już 13, z tego siedem w III Alei.

- Letni ogródek przed kawiarnią musi być. To podstawa. Chociażby malutki, byle zwracał uwagę - mówi Aneta Raszewska, współwłaścicielka Coffeiny. - Gdy go nie ma, ludzie po prostu omijają lokal.

Oczywiście, im większy ogródek, tym lepszy, bo klienci szukają miejsc na dworze. - Na świeżym powietrzu, pod parasolem zdecydowanie przyjemniej sączy się piwo, je ciastko czy pizzę - powiedzieli "Gazecie" ci, których wczoraj zastaliśmy w III Alei.

To samo powtarzają restauratorzy. - Teraz, kiedy w III Alei w zasadzie nie ma ruchu, bez letnich ogródków czekałaby nas zupełna klapa - twierdzi Filip Szlęzak, właściciel Topollino. - Zresztą nawet z nimi nie jest łatwo: po remoncie alei ogródek mamy mniejszy niż kiedyś, bo - jak stwierdzili miejscy urzędnicy - pasaż do spacerów musi być szerszy. Tyle, że gdy ludzie nie będą mieli gdzie usiąść, odpocząć przy kawie czy piwie, to nie będą również spacerować. To przecież oczywiste.

Zdaniem Ireneusza Leśnikowskiego, rzecznika częstochowskiego magistratu, w sprawie ogródków miasto ma poglądy takie same, jak właściciele lokali: - Staramy się nawet sami wychodzić z inicjatywą i wskazujemy miejsca, w których przydałby się ogródek.

Oczywiście, pewne propozycje magistrat uważa za niezbyt trafione. - Pięć wniosków o kawiarenki wciąż jest rozpatrywanych - mówi Leśnikowski. - Jeden z nich to propozycja utworzenia w III Alei odsuniętego od budynku, wielkiego ogródka piwnego z barem, lodówkami, ladami, ławami itd. Ten pomysł zaburzyłby funkcjonujący w tym fragmencie Alei układ ogródków. Rodzą się pytania o estetykę tak dużego (ma mieć blisko 200 m kw.) lokalu w tym akurat miejscu.

Urząd Miasta zapewnia, że robi wszystko, aby i restauratorzy, i ich goście byli zadowoleni. - Wychodzimy z założenia, że ogródków powinno być jak najwięcej, bo chcą tego mieszkańcy Częstochowy. Poza tym lokale tego typu sprzyjają również obsłudze pielgrzymów i turystów - dodaje Leśnikowski.


 Aneta Nawrot, Gazeta Wyborcza Częstochowa