Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wielkie picie w Monachium

20.09.2004

OKTOBERFEST 2004Tysiące hektolitrów piwa przeleją się, jak co roku w Monachium, podczas Oktoberfest. Dokładnie o 12:00 18 września burmistrz miasta rozpoczął tegoroczny festyn wypijając pierwszy kufel piwa. Od tego momentu złoty płyn będzie lał się aż do 3. października.
Od sobotniego południa dla ponad sześciu milionów Niemców i turystów celem wypraw jest Monachium. Zwolennicy chmielnego trunku mogą kosztować go do woli w 14 wielkich namiotach rozmieszczonych w parku na obrzeżach miasta.

Dlaczego Niemcy piją we wrześniu

Tradycja październikowego picia piwa sięga początku XIX wieku. Wtedy, faktycznie festiwal piwoszy rozpoczynał się w październiku, dokładnie 12 dnia tego miesiąca. Pierwszy Oktoberfest był świętem z okazji ślubu bawarskiego księcia Ludwika z księżniczką Teresą von Sachsen-Hildburghausen. Początkowo mieszkańcy Bawarii chcieli uczcić zaślubiny swojego księcia przyjęciem, organizowanym częściowo na koszt ich pana. Jednak pięć dni po ślubie - 17 października - żołnierze ze Straży Narodowej uznali, że zrobią prezent Ludwikowi i jego małżonce, miłośnikom koni, i zorganizowali wyścigi przez miasto. Metą rajdu był Theresienwiese (w wolnym tłumaczeniu "łąka Tereski"), stąd bawarskie określenie dla święta - Wies.

Na zwycięzcę czekał tłum, który najlepszego jeźdźca oblał piwem. Impreza po wyścigu była tak udana, że wszyscy przytaknęli pomysłowi by powtórzyć ją za rok. W roku 1811 festyn piwny i wyścigi zostały urozmaicone prezentacją piwa, ponieważĘna święto przybyli piwowarzy z całej Bawarii.

W 1819 władze Monachium postanowiły przejąć pieczę nad festynem. Burmistrz wydał oświadczenie, w którym zobowiązał się, że Oktoberfest będzie powtarzany co roku, dopóki istnieć będzie Monachium. Kiedy na festyny zaczęło przyjeżdżać coraz więcej gości, władze postanowiły przenieść Wies na zewnątrz. To jednak spowodowało, że ludzie nie bawili się tak chętnie i długo - październikowa pogoda, szybko zapadający zmrok zniechęcały gości. Dlatego właśnie Oktoberfest odbywa się we wrześniu, na tyle blisko pierwotnej daty, że nikt nie ma obiekcji i na tyle wcześnie, że pogoda nie wypędza piwoszy z namiotów.

Nie samym piwem...

Dziś Wies jest przede wszystkim światowym świętem piwa, ale także okazją do zarobienia dla pomysłowych producentów wszystkiego oraz swoistą lekcją moralności dla młodzieży. Aby odpowiednio przygotować się do święta należy nie tylko zadbać o odpowiednią dietę na kilka dni przed festynem (co roku piwosze 12 tysięcy hektolitrów piwa zagryzają 25 milionami kiełbasek - dane uśrednione z ostatnich pięciu lat). Monachijskie sklepy oraz witryny internetowe oferują najdziwniejsze gadżety, które każdy uczestnik Oktoberfest "musi mieć". Na początku należy zadbać o odpowiedni strój - już nie tylko tradycyjne spodnie i spódnice bawarskie, ale także bieliznę - intensywnie zieloną lub w kolorze "bawarskiego błękitu". Do tego wspomniany strój bawarski, Filzhut, czyli kapelusz z szarego filcu, noszony tylko podczas Wies (i na tę okazję wymyślony), do tego brelok do kluczy, harmonijka ustna i okulary przeciwsłoneczne.

Tak przygotowani możemy zasiąść do stołów i czekać aż podadzą nam piwo w litrowych kuflach (które oczywiście możemy przelać do naszego naczynia, jak robi to większość turystów). Jeśli nie chcemy się wyróżniać z tłumu Niemców, którzy w czasie Oktoberfest świętują, a nie zarabiają, szybko opróżniamy kufel, by zaraz zamawiać następny.

Terapeutyczna moc "kaczuszek"

Niemieccy socjolodzy odkryli, że wśród młodzieży niemieckiej, a w szczególności bawarskiej nie istnieje problem masowego alkoholizmu, jak często dzieje się to w innych krajach. Powiązali ten fakt właśnie z Wies i doszli do wniosku, że ponieważ Niemcy świętują Oktoberfest wraz z dziećmi i to właśnie z myślą o nich podczas imprezy tańczy się Ententanz ("kaczuszki"), dla dzieci picie piwa nie jest wyznacznikiem dorosłości, przez co podchodzą do alkoholu jak normalnego produktu.

Życie

SYLWIA STROCKA