Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Wielki strumień piwa

18.12.2003

Unia otworzy nam kurek z alkoholem. Od maja, bez cła, każdy będzie mógł przywieźć z Niemiec jednorazowo aż 220 półlitrowych butelek taniego piwa. Kolaż Andrzej szkocki Producenci piwa oraz handlowcy biją na alarm. Od maja będzie można jednorazowo przewieźć przez granicę nawet sto litrów taniego niemieckiego piwa. Stracą na tym krajowe browary.
W maju, z chwilą wejścia Polski do Unii Europejskiej, znikną rygorystyczne bariery celne, które drastycznie ograniczają import alkoholi i papierosów z Niemiec. Obecnie mieszkańcy strefy przygranicznej mogą bez cła przywieść tylko pół litra alkoholu. - Unijna dyrektywa dotycząca przewozu między krajami wspólnoty alkoholu jest zdecydowanie mniej restrykcyjna - mówi Jolanta Twardowska, rzecznik Izby Celnej w Gdańsku. - Nowe przepisy będą bardziej elastyczne. Jednorazowo będzie można przywieźć do Polski aż 110 litrów piwa.
Nie będzie to jednak sztywna bariera. Jeżeli udowodnimy, że alkohol przeznaczony jest na własny użytek będziemy mogli przywieść nawet 300 litrów tego trunku. Z dobrodziejstwa dyrektywy nie będą mogły skorzystać jedynie podmioty gospodarcze, które chciałyby handlować tanim piwem.
Usunięcie barier celnych przeraża zarówno polskich producentów piwa jak i handlowców. Dlaczego? Powód jest jeden: cena. W Niemczech piwo jest znacznie tańsze niż w Polsce. - Niemieckie piwa kosztują średnio złotówkę - mówi pracownik lęborskiej hurtowni piwa "Astra”. - Dla nas na pewno nie będzie problemu, bo zaczniemy handlować piwem zagranicznym. Co innego krajowe browary, które mogą pożegnać się z klientami. Przecież nikt nie będzie płacił dwa razy więcej za krajowy produkt.
W Polsce za pół litra chmielowego trunku trzeba zapłacić około 2,30 złotego. Pół litra porównywalnej jakości niemieckiego piwa to równowartość 1,30 złotego. Tak poważna różnica cen jest efektem różnych stawek podatku akcyzowego obciążającego producentów piwa w Niemczech i Polsce. U naszych zachodnich sąsiadów browar płaci 8,9 euro za hektolitr piwa, w Polsce podatek sięga 22,5 euro. Browary od wielu miesięcy naciskają więc na Ministerstwo Finansów, by obniżyło akcyzę, żeby producenci mogli obniżyć cenę rodzimego piwa, zrównując ją z cenami niemieckimi.
W województwie zachodniopomorskim najpoważniejsze straty z powodu zalania rynku tanim piwem może odnotować szczeciński browar, który produkuje m.in. "Bosmana”. Kierownictwo browaru nie chce jednak komentować sprawy tłumacząc, że interesy polskich browarów reprezentuje Związek Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego w Polsce. Stanowisko ZPPP jest zaś jedno: trzeba obniżyć akcyzę na piwo. Utrzymanie wysokiego podatku może, według ZPPP, spowodować zmniejszenie produkcji i tym samym redukcję zatrudnienia.
Na razie Ministerstwo Finansów w dość niespodziewany sposób odpowiedziało na postulaty browarów. W projekcie rozporządzenia, które ma wejść w życie od nowego roku, przewiduje się podwyżkę akcyzy. To oznacza, że piwo produkowane w Polsce będzie jeszcze droższe.


Głos Pomorza

Andrzej Kraśnicki jr, Marcin Klinkosz