Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Warka sponsorem strategicznym Lecha Poznań

11.07.2006

Warka została sponsorem strategicznym Lecha Poznań. Klub związał się z nią na trzy lata za 3 mln zł rocznie. Za trzy lata kwota ta może zostać zwiększona do 4 mln rocznie.
Kilkanaście minut po południu przedstawiciele KKS Lech i Grupy Żywiec SA wznieśli symboliczny toast szklaneczką piwa Warka. Od wczoraj marka ta jest sponsorem strategicznym klubu z Bułgarskiej. Z nieoficjalnych źródeł wiemy, że na konto Lecha trafi 2,5 mln zł za każdy z trzech sezonów trwania umowy. Ponadto kolejne pół miliona złotych rocznie "Kolejorz" dostanie w formie premii, jeśli piłkarze będą odnosili sukcesy - w Polsce i Europie. Po trzech latach umowa może być przedłużona, ale na jeszcze korzystniejszych dla Lecha warunkach finansowych - do 4 mln zł za sezon.

Ten kontrakt to duży sukces KKS. Dla porównania, gdy przed rokiem Kompania Piwowarska wiązała się z szykującą się do walki o Ligę Mistrzów Wisłą Kraków, wydała 2,5 mln zł za reklamę na koszulkach jej piłkarzy. Sumy, jakie zyska Lech dzięki umowie z Warką, są zatem duże jak na polskie warunki.

Warki na strojach lechitów nie będzie. Przynajmniej na razie. - Szanujemy już zawarte umowy - uciął Mariusz Borowiak, członek zarządu Grupy Żywiec. Na piersiach koszulek lechitów widnieje nazwa sponsora głównego, firmy Remes, która od kilku lat wspiera Lecha. Teraz zdecydowała się na współpracę o kolejny rok. - To, że w tej chwili nie ma Warki na koszulkach, nie oznacza, że jej nie będzie - mówi Borowiak, który z pochodzenia jest poznaniakiem. Prawdopodobnie po wygaśnięciu umowy z Remesem logo Warki trafi na stroje poznaniaków.

Nowy sponsor nie ma zamiaru ingerować w barwy strojów Lecha (kolorem Warki jest czerwień) ani dodawać żadnych członów do nazwy klubu. - Wiemy, że to świętości. Będziemy jednak bardzo mocno obecni na stadionie w Poznaniu. Mam na myśli aktywny sponsoring, a zatem nie tylko billboardy i banery. Chcemy zachęcić mieszkańców Poznania i całej Wielkopolski, by przychodzili na stadion i oglądali na nim dobre widowiska sportowe - mówi Borowiak. Wiadomo, że jest to element strategii reklamowej, która ma promować piwo w regionie. Już wczoraj, zanim jeszcze rozpoczęła się konferencja prasowa, w Poznaniu pojawiły się billboardy, które informowały o nowym sponsorze Lecha.

Na pytanie, czy stadion przy ul. Bułgarskiej zmieni wkrótce nazwę na np. Warka Arena, Borowiak odparł: - Nie potwierdzam, nie zaprzeczam.

Więcej do powiedzenia w tej sprawie miał prezes KKS Andrzej Kadziński. - Na dziś nie jesteśmy do tego gotowi. Chcemy zaproponować produkt taki jak stadion, ale dopiero, gdy będzie on gotowy, gdy powstaną cztery trybuny i zadaszenie. Na razie wszelkie rozmowy na ten temat są przedwczesne, bo gotowego produktu nie ma - tłumaczył.

Borowiak określił też oczekiwania nowego sponsora wobec Lecha: - Chcemy, aby zawsze przychodziło tu na mecze po 20 tys. ludzi, aby była tu znakomita atmosfera i aby stadion Lecha nieco przypominał te, które widziałem na mistrzostwach świata w Niemczech. Chcemy też, aby Lech grał widowiskowo i pięknie - powiedział, nie stawiając konkretnych celów sportowych.

Kadziński podkreślił, że porozumienie z Grupą Żywiec oznacza kategorycznie zakończenie współpracy z Kompanią Piwowarską. Ta dotychczas pomagała Lechowi, ale nie w takim wymiarze, jaki życzyliby sobie szefowie klubu. - Pojawianie się tego sponsora wyklucza istnienie na stadionie jego konkurencji - wyjaśnił. Władze KKS negocjowały z kompanią, ale nie doszły do porozumienia. - Złożyła ona ofertę, ale była nie do przyjęcia. Szybko przekonaliśmy się, że strategia marketingowa kompanii rozmija się z naszymi celami. Tymczasem plan Grupy Żywiec jest po naszej myśli - powiedział Kadziński. Według naszych informacji browar związany z Poznaniem oferował Lechowi blisko trzykrotnie mniejszą sumę niż nowy sponsor.

Kibice Lecha Poznań już wczoraj zapowiedzieli zorganizowanie akcji pomagających w promocji nowego sponsora strategicznego Lecha.

Gazeta Wyborcza

Radosław Nawrot, Piotr Leśniowski