Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Walentynki z piwem według KP

14.02.2012
Walentynki z piwem według KP Walentynki z piwem według KP

Kompania Piwowarska proponuje romantyczną kolację przy… piwie! Z badań wynika, że ponad połowa Polaków podczas pierwszej randki sięga właśnie po jasne, pełne! Do tego aż 95% panów jest skłonnych zapłacić za romantyczną kolację z piwem.

Radośnie i romantycznie obchodzimy dzień św. Walentego czyli popularne Walentynki. Zastanawiając się nad scenariuszem tego szczególnego dnia warto pomyśleć nad odpowiednią oprawą kulinarną, wszak nie od dziś wiadomo, że do serca wędruje się przez żołądek…

Z tej okazji Kompania Piwowarska (właściciel takich marek jak Tyskie, Żubr czy Redd’s) proponuje wytrawne połączenia piwa i potraw…

 

Z kart Walentynkowej historii

Źródła nie podają, czy św. Walenty był biegły w ówczesnej sztuce kulinarnej, można się jednak domyślać, że będąc patronem zakochanych wiedział o tajemnych ingrediencjach potraw nazywanych dzisiaj afrodyzjakami. Mało kto wie także, że Rzym w III wieku naszej ery, a więc w okresie, kiedy żył Święty Walenty, był nie tylko krainą wina, ale także piwa, toteż patron zakochanych z pewnością miał okazję posmakować piwa z niejednej kadzi.

 

Romantyczny – piwny scenariusz

Ponieważ z badań wynika, że ponad połowa Polaków na pierwszej randce sięga po piwo (w szczególności dotyczy to mężczyzn), warto rozegrać Walentynkowy scenariusz tak, aby znalazło się w nim miejsce na nasz ulubiony trunek. Jak to zrobić? Przede wszystkim należy dobrać piwo odpowiednie „dla niego” i „dla niej” tak by radość z trunku była obopólna. Samo zaś piwo może nam dostarczyć prawdziwie Walentynkowych doznań.

„Książęce Pszeniczne musując delikatnie daje wrażenie szampańskiej atmosfery, Pilsner Urquell przebiegnie goryczkowym dreszczem po całym ciele a Żurawinowy Redd's połechce podniebienie słodyczą z odrobiną owocowej cierpkości.” – mówi Wojciech Mrugalski, kierownik ds. komunikacji w Kompanii Piwowarskiej - „Co do piwnej kuchni to wcale nie musi się ona składać z chipsów i orzeszków. Proponuję do Redds'a Cranberry podać odrobinę pasztetu z konfiturą żurawinową, sery z orzechami i rukolą połączyć wytrawnie z Pilsnerem Urquellem a owoce morza połączyć z piwem pszenicznym.”

Takie połączenia dowodzą, że kulinarno – miłosne teorie nie powstały przypadkiem. Poza tym, nie ma na świecie drugiego takiego trunku, który musuje i pieni się, jest słodkawy i goryczkowy jednocześnie i może przybierać dziesiątki różnych barw i odcieni. Zupełnie jak w prawdziwej miłości – jest w nim wszystkiego po trochu…

 

Odpowiednia oprawa

Dobierając piwo na romantyczny wieczór nie zapomnijcie także o odpowiedniej oprawie. Delikatne szklanki czy pokale będą tu z pewnością lepsze niż litrowy kufel z grubego szkła, odpowiednie nalanie sprawi, że piwo zwieńczy delikatna pianka, a światło świec przeniknie krystaliczną klarowność dając piwu iskrę nie gorszą niż w najlepszych białych winach. Wtedy to okaże się, że piwo to trunek wielowymiarowy, który przy odrobinie pomysłowości może pełnić ważną funkcję jako oficjalny Trunek Walentynkowy.

(Informacja prasowa Kompania Piwowarska)