Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Walczą o milion

13.02.2006

Browar Grudziądz odwołał się do Trybunału Konstytucyjnego o przyznanie mu prawa do ulgi akcyzowej za 2003 r. Chodzi o zwrot miliona złotych podatku,jakim fiskus niesłusznie obciążyłbrowar.
"W pierwszym roku działalności fiskus obciążył nas milionem
złotych podatku. Uznał, że nie mamy prawa do ulgi akcyzowej.
Takie podcięcie nóg już na starcie! Ustawa o podatku akcyzowym została zmieniona w 2004 r. Nowy przepis nas pominął. Ulga odnosiła się do browarów prowadzących produkcję i sprzedaż w roku poprzednim. My zaś w 2003 r dopiero tworzyliśmy browar" - mówi prezes Browaru Grudziądz Waldemar Siwak.
Oprócz grudziądzkiego, podobny problem ma tylko browar
Vifling, powstały koło Legnicy, obciążony podatkiem 400 tyś. zł. Browar Grudziądz milion zł podatku spłaca w ratach. Prezes Waldemar Siwak odwoływał się do Izby Celnej i Ministerstwa Finansów.

Zła wola urzędu

Prezes Siwak prosił o umorzenie podatku. Bezskutecznie.
Mimo, że w 2003 r ówczesny minister gospodarki Jerzy Hausner
poparł jego prośbę, występując do ministra finansów, wicepremiera Grzegorza Kołodki. Minister Hausner argumentował: „Wydaje się, że preferencje podatkowe
udzielane małym browarom dotyczą również browarów rozpoczynających działalność, jeśli przy tym są jednostkami niezależnymi od innych browarów i nie korzystają z obcych licencji. Pozbawienie tej preferencji tylko dlatego, że jest nowo utworzony, a zatem w roku poprzedzającym rok podatkowy nie prowadził sprzedaży, nie jest zgodne z intencją przepisów preferencyjnych i jest przejawem
złej woli urzędu skarbowego w stosunku do podatnika."
Jerzy Hausner sugerował, że możliwa jest ugoda z browarem
i zaliczkowe naliczanie stawek akcyzy według najniższej skali tego podatku. A po zakończeniu roku naliczono by podatek według rzeczywistej wielkości produkcji. Takie rozwiązanie nie rodziłoby sporów, nowo powstałe małe browary nie byłyby nadmiernie obciążone, a budżet zasilany
byłby podatkiem proporcjonalnym do wielkości produkcji.
Niestety, nawet interwencja na tym szczeblu nic nie dała.
Czekają na rozstrzygnięcie Prezes Siwak, zmęczony odwoływaniem się do ministerstw i Urzędu Celnego skierował sprawę do Trybunału Konstytucyjnego.
- Krzywdzący nas przepis jest niezgodny
z konstytucją - tłumaczy - bowiem nierówno traktuje podmioty
gospodarcze. Może tym razem wreszcie dojdziemy sprawiedliwości.
Gazeta Pomorska

MARYLA RZESZUT