Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

W Puławach powstanie browar

03.02.2009
W Puławach powstanie browar W Puławach powstanie browar

Świeże, aromatyczne i prosto z kadzi. Takie będzie piwo serwowane przez mini- browar powstający właśnie w budynku dawnego Spomaszu przy ul. 6 Sierpnia w Puławach. Otwarcie latem.

W tej chwili na placu budowy uwijają się robotnicy. Do budynku na terenie dawnej stoczni rzecznej dobudowują nowe skrzydło. Właściciel, puławska firma Elektropaks, na razie jeszcze utrzymuje szczegóły inwestycji w tajemnicy. Nam jednak już udało się ustalić, co będzie w środku.

Już za kilka miesięcy odbędzie się tu montaż urządzeń, a potem otwarcie tzw. browaru restauracyjnego. Lokal powstanie przy okazji otwarcia w tym miejscu hotelu. - Browar restauracyjny to takie miejsce, w którym jednocześnie warzy się i od razu sprzedaje piwo. W Polsce to jeszcze nowość, mamy kilkanaście takich browarów. Ale w Niemczech, skąd wywodzi się ta tradycja, jest ich kilkaset - mówi Andrzej Gałasiewicz, piwowar i właściciel portalu internetowego minibrowary.pl.

Równolegle podobny browar powstaje na Starym Mieście w Lublinie, puławski lokal będzie więc najprawdopodobniej drugi po tej stronie Wisły.

To, że tego typu lokal będzie właśnie w Puławach, potwierdza znana firma zajmująca się produkcją urządzeń browarniczych. - Będzie to jeden z kilku najnowocześniejszych browarów restauracyjnych wyprodukowanych przez naszą firmę w ostatnim czasie na świecie. Jeden z nich zrobiliśmy specjalnie dla księcia Monako, drugi jest w Singapurze - wylicza Marian Łukaszczyk, przedstawiciel firmy Kaspar Schulz w Polsce.

Kaspar Schulz to niemiecka firma działająca już od 1677 roku. Postawienie jednego browaru ich produkcji to koszt rzędu nawet kilkuset tysięcy złotych.

Dlaczego zatem akurat w Puławach powstanie ich kolejna instalacja? - Taki browar to dobry biznes. Widocznie inwestor uznał, że w Puławach uda się go zrobić - mówi Łukaszczyk.

Puławski browar będzie wytwarzał cztery podstawowe gatunki piwa: jasne, ciemne, pszeniczne i mocne typu koźlak. Sezonowo mogą też być produkowane inne piwa gatunkowe. - To jest właśnie najważniejsze, że takie browary dają możliwość napicia się piwa, którego na co dzień nigdzie nie można kupić - mówi Andrzej Gałasiewicz.

Całość procesu warzenia odbywa się w sposób naturalny i, oczywiście, bez pasteryzacji. Cykl produkcyjny w zależności od gatunku trwa od trzech aż do ośmiu tygodni. Oprócz możliwości podglądania na żywo, jak powstaje piwo i potem jego picia na miejscu, będzie też można je kupować na wynos, np. w 5-litrowych beczkach typu keg.

 

DziennikWschodni.pl, Paweł Buczkowski