Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

W Łodzi jak w Monachium

17.09.2005

W sobotę w Monachium zaczyna się Oktoberfest, a w Łodzi święto piwa trwa już od piątku. Imprezę po raz piąty organizuje pub Peron 6. Czym się różni łódzki Oktoberfest od bawarskiego?
Marek Suliga, członek Bractwa Piwnego i organizator chmielowych dożynek w Peronie 6: - Łódzka impreza to Oktoberfest w miniaturze. W Monachium przez 16 dni wypija się 5 tysięcy 500 hektolitrów piwa. Festiwal w Peronie trwa dziesięć dni, a na piwoszy czeka 300 litrów. Zamiast sześciu browarów monachijskich podajemy tylko Paulanera Oktoberfest. Jest też nowinka regionalna - Weihenstephaner Festbier. Chcemy pokazać również piwo z festynów lokalnych. Gatunków i litrów jest mniej, ale za to są tańsze. Zamiast od 6 euro wzwyż, za litr piwa trzeba zapłacić 18 zł. To napoje długo leżakowane, bardzo słodowe i dość mocne. Trzeba się mieć na baczności, bo picie tego piwa wciąga. Zawartość alkoholu jest niewyczuwalna, aż do momentu, gdy na opamiętanie może być już za późno. W Monachium zamroczonych delikwentów służby medyczne zanoszą na płukanie żołądka. My takich możliwości nie mamy. Jedyne, co pozostaje, to odmówić podawania alkoholu. I najważniejsza różnica: w Peronie impreza kończy się wcześniej, bo muszę jeszcze zdążyć na Oktoberfest do Monachium.
Gazeta Wyborcza

iz