Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

To koniec browaru w Zwierzyńcu?

09.12.2008

Zarząd Perły - Browary Lubelskie zamierza ograniczyć produkcję piwa w zwierzynieckim browarze, bo nie jest w stanie spełnić standardów jakości stawianych przez rynek. Część załogi otrzymała już wypowiedzenia. Pracownicy mają żal do pracodawcy i do władz powiatu.

- W ciągu ostatnich dwóch tygodni większość z naszej ponad 30-osobowej załogi otrzymała wypowiedzenia umów o pracę - mówi jeden z browarników. - Wcześniej wywieziono amoniak, który jest niezbędny przy produkcji piwa. To koniec browaru.

W ponad dwustuletnim zakładzie Perła zamierza urządzić muzeum browarnictwa oraz mini browar, który ma zapewniać klientom świeże piwo wprost z linii produkcyjnej.

- To oznacza, że na dalsze zatrudnienie może liczyć zaledwie kilku pracowników - mówi poseł Sławomir Zawiślak z PiS, który z niepokojem śledzi rozwój wydarzeń. - Przedstawiciele załogi czują się oszukani przez starostę, który negocjował i podpisał pod koniec września z Perłą umowę dzierżawy browaru.

Podnoszą, że w umowie - wbrew zapewnieniom głowy powiatu - nie znalazł się zapis chroniący załogę przed redukcją zatrudnienia. - Żal jest tym większy, że zgłaszali się inni inwestorzy zainteresowani dzierżawą zakładu, dalszą produkcją piwa i utrzymaniem stanu zatrudnienia - wskazuje Zawiślak.

Starosta zamojski nie ma sobie nic do zarzucenia. - Perła obiecała, że zabezpieczy produkcję piwa - zapewnia Henryk Matej. - Wystąpię do prezesa o wyjaśnienia.
My również zwróciliśmy się do szefa Perły o potwierdzenie planów ograniczenia produkcji piwa w Zwierzyńcu. - Pan prezes jest w delegacji, wróci za dwa tygodnie - usłyszeliśmy od sekretarki, która nie chciała nam podać numeru telefonu komórkowego Roberta Wicińskiego.

A tylko on, według słów sekretarki, odpowiada za kontakty z mediami. - Wszystko wskazuje na to, że prowadzone przez starostę negocjacje zakończyły się pełnym sukcesem Perły, która dostała wszystko, czego żądała: dzierżawi browar, nie musi przy tym produkować piwa i zatrudniać załogi, a tym samym może wyeliminować na ćwierć wieku potencjalną konkurencję na lokalnym rynku - wskazuje poseł Zawiślak, który zwrócił się do starosty zamojskiego o udostępnienie treści umowy z Perłą.

Pracownicy zwierzynieckiego browaru mają nadzieję, że po zainteresowaniu się problemem przez wojewodę lubelską uda się jeszcze wytargować korzystniejsze warunki umowy.

Leszek Wójtowicz, DziennikWschodni.pl