Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Szwedzi chcą przekonać innych Europejczyków, by mniej pili

23.11.2005

We wtorek rozpoczęli w europejskich mediach żartobliwą kampanię w tej sprawie. Przekonują, że alkohol to nie towar jak każdy inny.
We wtorek Szwedzi rozpoczęli w europejskich mediach żartobliwą kampanię w tej sprawie. Ogłoszenie, które pojawiło się m.in. w brytyjskim "Financial Times", zaczyna się od prowokacyjnego tytułu: "Panie [przewodniczący Komisji Europejskiej - red.] Barroso, oto dlaczego powinien Pan poważnie rozważyć ograniczenie picia". Reklama, a także kilkuminutowy filmik, który można obejrzeć na internetowej stronie www.dearMrB.se, przekonują o szkodliwości i ogromnych kosztach, jakie powoduje spożycie alkoholu. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) co roku z przyczyn związanych z alkoholem umiera 600 tys. Europejczyków. Zdaniem Szwedów alkohol nie powinien być traktowany tak jak inne produkty - w reklamówce przekonuje się, że to nie rabarbar, "który nie powoduje praktycznie żadnych problemów".

Kampanię prowadzi szwedzka firma państwowa Systembolaget, która ma monopol na sprzedaż alkoholu w tym kraju. Z jej filmiku można się dowiedzieć, że "Europejczycy piją dwa razy więcej niż ludzie na innych kontynentach". Szwedzi przekonują, że skuteczne w obniżaniu poziomu spożycia trunków nie są ani ostrzeżenia zdrowotne, ani prohibicja, lecz zasada obowiązująca w Szwecji i w innych krajach skandynawskich, że handel alkoholem nie jest nastawiony na zysk. Wtedy sprzedawcy nie zachęcają do kupowania jak najwięcej i nie kusi ich, by sprzedawać alkohol nieletnim. W Szwecji alkohol sprzedają jedynie państwowe sklepy i jest on bardzo drogi, ponieważ obkłada się go wysokim podatkiem.

Szwedzi próbują wpłynąć na innych Europejczyków, dlatego że członkostwo w Unii Europejskiej utrudnia działanie ich systemu i przyczynia się do zwiększenia konsumpcji alkoholu. - W Szwecji konsumpcja alkoholu wzrosła w ciągu ostatniej dekady o 30 proc. - twierdzi Systembolaget.

Gdy kraj ten wszedł do Unii Europejskiej w 1995 r., wynegocjował sobie okres przejściowy, nim zacznie obowiązywać unijna zasada, że wewnątrz UE z kraju do kraju można przewozić bez podatku duże ilości alkoholu (dziesięć litrów mocnych trunków, 90 litrów wina i 110 litrów piwa). Ten okres przejściowy skończył się jednak z początkiem 2004 roku. W dodatku wejście do Unii nadbałtyckich sąsiadów sprawiło, że wielu Szwedów zaczęło przywozić stamtąd walizy pełne butelek.

Szwecja od dawna walczy też przed unijnymi sądami o utrzymanie monopolu Systembolaget na sprzedaż alkoholu. Niebawem Europejski Trybunał Sprawiedliwości ma orzec, czy zgodny z unijnym prawem jest obowiązujący w kraju zakaz sprzedaży alkoholu przez internet.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia z 2004 roku Szwedzi piją rocznie siedem litrów czystego alkoholu na głowę dorosłego mieszkańca, podczas gdy średnia w UE to niecałe 11 litrów. Najwięcej w Europie piją Luksemburczycy (ponad 17 litrów), Czesi (ponad 16) i Irlandczycy (ponad 14). Polacy piją mniej niż przeciętni mieszkańcy UE - dziewięć litrów na głowę.
Gazeta Wyborcza

afp, Dominika Pszczółkowska