Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Stary Rynek właściwy

19.04.2004

Czy Płock nie złamie prawa konkurencji? Art. 5 tej ustawy stwierdza, że zakazane są porozumienia, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie lub ograniczenie konkurencji, polegające na: • ograniczaniu lub kontrolowaniu zbytu, • podziale rynków zbytu lub zakupu; • ograniczaniu dostępu do rynku lub eliminowaniu z rynku przedsiębiorców nieobjętych porozumieniem.
- Wybór w przetargu jednego przedsiębiorcy oznacza, że konsumenci będą mieli ograniczoną możliwość wyboru, a konkurenci ograniczoną możliwość sprzedaży - przyznaje Jarosław Król, dyrektor delegatury Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w Warszawie (do niej mogłaby trafić ewentualna skarga np. konkurentów). Z drugiej strony dotychczasowe wyroki sądów w sprawach antymonopolowych wskazywały na to, że przetarg jest odpowiednią formą zapewnienia "konkurencyjności" - byle był uczciwy.

Małgorzata Surdek, adwokat z kancelarii CMS Cameron McKenna, zauważa jednak, że w tym przypadku gmina nie wydaje pieniędzy, nie ma więc zastosowania ustawa o zamówieniach publicznych, a zatem nie ma też mowy o przetargu, tak jak go rozumie ustawa. Przegrane firmy mogą dowodzić, że żadnego przetargu nie było, a jedynie arbitralna decyzja miasta, by nie powiedzieć zmowa.

Czy Płock może swobodnie dysponować swoim rynkiem? Sąd Najwyższy (w wyroku z 1 kwietnia 2004 r.) uznał, że wydzierżawienie terenu wybranym przedsiębiorcom stanowi uprawnione dysponowanie terenem przez właściciela.

Czy ogródki piwne stoją na "rynku właściwym"? Wykroczenia przeciwko prawu konkurencji zawsze mają miejsce na jakimś "rynku właściwym". Ktoś, kto kwestionowałby umowę miasta z wybranym browarem musiałby wykazać, że to Stary Rynek w Płocku jest takim rynkiem, a nie np. całe miasto. To nie powinno być trudne - od lat to miejsce jest uważane za najbardziej atrakcyjne w całym mieście, przynajmniej jeśli chodzi o letnie ogródki piwne. I od lat sprzedawcy bili się o możliwość sprzedawania piwa właśnie tam. Polski sąd antymonopolowy już raz uznał za "rynek właściwy" tylko część miasta: w wyroku z 1999 r. (sygn. akt XVII Ama 89/98) stwierdził, że zakres terytorialny rynku właściwego obejmował obszar ulic Starego Miasta w Gdańsku, na którym odbywał się Jarmark Dominikański.

- Należy oddzielić dwie kwestie: wydzierżawienie ogródków piwnych jednemu browarowi, co nie budzi kontrowersji, od sprzedaży w ogródkach piwnych przy lokalach gastronomicznych piwa wyłącznie jednego producenta - mówi Małgorzata Surdek. - Należałoby zbadać, czy z punktu widzenia konsumentów wystarczającą alternatywą jest możliwość wypicia - np. w ogródkach poza rynkiem - piwa innego niż sprzedawane w ogródkach na rynku.

Gazeta Wyborcza

Konrad Niklewicz