Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Skończył się pakiet socjalny...

22.05.2001

Browar jest w dobrej kondycji finansowej - twierdzi jego prezes Ryan Gostomski. Tymczasem ostatnio firma zwolniła 83 osoby.
O liczbie osób, jakie zostały bez pracy w Browarze Ryan Namysłów, głośno jest już w całym mieście. Natomiast temat numer jeden lokalnych plotek to aktualna sytuacja finansowa browaru.
- Ludzie boją się, żeby jedna z naszych trzech największych firm w mieście nie splajtowała - wyjaśnia burmistrz Namysłowa Krzysztof Kuchczyński. On sam przyznaje, że nie wie, co dzieje się w działającym w jego mieście browarze.
- Wiem o zwolnieniach pracowników, słyszałem o kłopotach finansowych firmy oraz o tym, że browar czekają ciężkie czasy. Ale to wszystko pogłoski, których nawet nigdzie nie można potwierdzić.

Od 1999 roku firma piwowarska należy do Chicago Poland Investment Group. Tworzą ją obywatele Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej polskiego pochodzenia, w imieniu których browarem kieruje Ryan Gostomski. Jest prezesem zarządu Browaru Ryan Namysłów.
- Na szczęcie pogłoski nie mają nic wspólnego z rzeczywistością - mówi prezes. - To prawda, że zwolniliśmy kilkadziesiąt osób.

Gostomski nie chce podać nam jednak dokładnej cyfry. - To sprawa firmy - podkreśla. - Są to redukcje zatrudnienia związane ze zmianą organizacji pracy naszego browaru. Chcemy dostosować zatrudnienie do faktycznego poziomu produkcji piwa. Skończył się również pakiet socjalny, czyli gwarancja pracy dla wszystkich pracowników, i teraz możemy zatrudnić tyle osób, ile naprawdę jest nam potrzebnych.
Prezes dementuje również informacje o spadku produkcji złocistego napoju wynikającego po prostu z braku zainteresowania klientów namysłowskim piwem.
- Nasze piwo sprzedaje się dobrze. Jesteśmy na półkach większości sklepów w południowej Polsce - mówi Gostomski.
Przyznaje, że jego browar wycofuje się z ogólnopolskiego rynku. Najbliższa przyszłość firmy to, jego zdaniem, właśnie półki sklepowe południowej Polski. - Aby zdobyć rynek ogólnopolski, potrzeba dużo pieniędzy. My nie mamy aż takich funduszy. Dlatego wystarczy nam, że będziemy jednym z najlepszych browarów regionalnych.
Tymczasem to właśnie nieudana próba browaru wejścia na rynek ogólnopolski, zmiana rok temu znaku towarowego firmy ze znanej w całym kraju "N" na "Ryan" mają być przyczyną niepowodzeń związanych z zaistnieniem na krajowym rynku piwa. Browar przynosi straty - tak przynajmniej twierdzą osoby, które pracowały w firmie.

Gostomski zaprzecza również i tym informacjom. Twierdzi bowiem, że zmiana znaku towarowego nie miała aż tak znacznego wpływu na sprzedaż piwa, natomiast rzekome informacje o stratach są wyssane z palca.
- Ludzie, którzy stracili tu pracę, są po prostu zawistni i rozpowszechniają plotki. Przecież gdybyśmy byli bankrutami, to powinniśmy zalegać z opłatami podatkowymi. Dlatego wystarczy tylko zapytać się w urzędzie skarbowym i Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, że nie mamy żadnych zaległości.

Nowa Trybuna Opolska

Tomasz Dragan