Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Siedzą, jedzą, piwo piją

19.09.2005

W Monachium zaczęło się największe na świecie święto piwa - Oktoberfest.
Dokładnie w sobotnie południe Christian Ude, burmistrz Monachium, dwoma silnymi uderzeniami drewnianego młotka rozbił kurek od 200-litrowej beczki z piwem, co jest tradycyjnie uznawane za rozpoczęcie święta. Chwilę później jako pierwszy kilka łyków wychylił Edmund Stoiber, premier Bawarii.

Na tej gigantycznej imprezie co roku bawi się ok. 6 mln piwoszy. Wypijają 5,7 mln litrów piwa, zjadają 480 tys. kurczaków z rożna i 360 tys. pieczonych kiełbasek. W tym roku na ogromnych polach Theresienwiese ustawiono dla nich 14 gigantycznych namiotów. Zasiadają przy długich drewnianych stołach i piją specjalnie na tę okazję przygotowane piwa (tylko lokalne browary mają prawo ich warzenia) w wielkich, litrowych kuflach. Podobno przed laty pod niektórymi ławami były montowane specjalne korytka, dzięki czemu zmęczeni imprezowaniem panowie nie musieli za potrzebą wstawać od stołu. Taka konstrukcja byłaby trudna do użycia przez panie, a z roku na rok pojawia się ich na Oktoberfeście coraz więcej.

- Przychodzę tu od małego, uważam, że jest świetnie - cieszy się 20-letnia Sonja Maruhn.

- Siedzę tu, bo to tradycja - wtóruje Bianca Muellere.

Historia festiwalu sięga 1810 r., gdy książę Ludwik I Bawarski żenił się z Teresą Saksońską. Urządzono wtedy festyn dla ludności. Zabawa cieszyła się taką popularnością, że powtórzono ją jeszcze kilkakrotnie, a od 1818 r. impreza odbywała się już co roku, z pominięciem lat wojennych.

Tylko skąd nazwa Oktoberfest ("Święto październikowe"), skoro wydarzenie zawsze odbywa się w dwa ostatnie tygodnie września? To proste - otóż ślub Ludwika odbywał się w październiku, ale po latach ze względu na pogodę uroczystości przeniesiono, żeby więcej osób mogło się bawić na świeżym powietrzu.

Jeżeli masz ochotę oddać się piciu piwa, masz jeszcze czas - święto potrwa do 3 października. Cena za litrowy kufel piwa w tym roku - 6,65-7,10 euro.

Metro

Maciej Okraszewski