Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Sezon ogródkowy czas zacząć

29.04.2006

Czy w majowy weekend restauratorzy otworzą parasole nad kawiarnianymi ogródkami? Niektórzy zrobili to już teraz, inni zwlekają z rozpoczęciem sezonu na ogródki.
Kolorowe czasze parasoli stoją w kilku białostockich lokalach. Na obiad czy kawę na tarasie zaprasza klientów m.in. Pruszynka na Grochowej, Wall Street na Lipowej, Dalmacija na Dąbrowskiego czy Odeon na Akademickiej. W majowy weekend parasole zakwitną na Nowym Świecie przed Rejsem. Ale samo centrum Białegostoku, czyli Rynek Kościuszki, wygląda pod tym względem ubogo.

Słodko pod baldachimem

Na zewnątrz wyszła tylko Ratuszowa. Reszta lokali chce to zrobić dopiero w połowie maja lub nawet w lipcu.

- Niestety, w związku z planowanym remontem Rynku w tym roku nasze ogródki pojawią się dopiero po 1 lipca - mówi Marek Sakowicz reprezentujący właścicieli lokali zrzeszonych w Stowarzyszeniu "Rynek Kościuszki". - Jednak wszelkie szczegóły, czyli gdzie staną i ile ich będzie, będziemy znać dopiero po spotkaniu z prezydentem miasta. W tej chwili ustalamy jego termin.

Za to w połowie maja swój ogródek otworzy pijalnia czekolady Wedla.

- Konstrukcja będzie nawiązywała do stylistyki wnętrza - mówi nam Agnieszka Długoborska, menedżer lokalu. - Całość, w tym także meble, zrobimy z drewna, wikliny, tkanin. Nad stolikami zawiśnie bordowy baldachim. Zaplanowany jest podjazd dla wózków inwalidzkich. Ogródek będzie oświetlony. Będzie mogło w nim zasiąść 40 osób.

Z piwkiem na drodze

By zdobyć zezwolenie na postawienie ogródka, jego właściciel musi zdobyć szereg pozwoleń. Istotne jest, czy mają to być miejsca pod gołym niebem, gdzie klienci mogą jeść potrawy sprzedane w przyległym stałym lokalu, czy też ma to być ogródek autonomiczny.

- W pierwszym przypadku właściciel nie musi się starać o koncesję na sprzedaż alkoholu, jeśli ma taką na swój lokal - poinformowano nas w referacie handlu i usług białostockiego magistratu. - Jeśli ma to być rzecz samodzielna, o koncesję trzeba się trzeba się postarać. W tej chwili nie ma z tym problemu, bo nie przekroczyliśmy limitu punktów gastronomicznych, w których można sprzedawać alkohol.

Po uzyskaniu zezwolenia na sprzedaż choćby piwa niezbędna jest zgoda Zarządu Dróg Miejskich na ustawienie ogródka na chodniku.

- Udzielamy zgody tymczasowo, na określony termin i właściciel lokalu, który chce postawić parasole, musi co roku występować o taką zgodę - wyjaśnia Eugeniusz Łazewski z ZDM.

Piękniej i z WC

Niezbędne jest także uzyskanie zgody plastyka miejskiego. To on opiniuje wygląd ogródków.

- Trzeba złożyć do wydziału planowania projekt, choć szkicową wizualizacje, aby plastyk miejski ocenił, czy nie gryzie się z otoczeniem - wyjaśnia rzecznik prezydenta miasta Tomasz Ćwikowski.

Pozostaje jeszcze kwestia sanitarna, czyli zdobycie wszelkich pozwoleń i pozytywne przejście kontroli sanepidu. A ten stawia przed knajpiarzami duże wymagania: oddzielne toalety dla personelu i klientów, zaplecze sanitarne dla personelu, dostęp do bieżącej wody - to tylko niektóre z wymogów dla autonomicznego ogródka. Prościej jest, gdy klienci korzystają z WC w lokalu, który na zewnątrz wystawił jedynie stoły i parasole, a wszelkie jadło sprzedaje w środku.

Gazeta Wyborcza

Urszula Arter