Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Sesja w restauracji

23.09.2003

Radni sejmiku pili piwo podczas obrad.Pełen luz, restauracja, chłodne piwo. Radni sejmiku mazowieckiego podejmowali wczoraj ważne uchwały przy barowych stolikach.
Sale, które do tej pory wynajmowaliśmy na posiedzenia sejmiku, są w remoncie - tłumaczył zmianę lokalu przewodniczący rady Piotr Fogler. Dlatego przyciemnione wnętrze restauracji w budynku przy ul. Czackiego w poniedziałkowe przedpołudnie zamieniło się w salę obrad. Radni sejmiku tłoczyli się przy ciasno ustawionych stolikach. Ci, którzy przyszli przysłuchiwać się obradom, podziwiali swoje odbicia w lustrach wywieszonych na korytarzu. Zgiełk i ciasnota.

Obok sali, w której odbywała się sesja, znajdował się barek z alkoholem. Niektórzy radni, zamiast procedować, skupili się na piciu piwa. Kuluarowe dyskusje z kuflem w dłoni odbywał m.in. radny Jerzy Dobek (PSL).

- Ja? Ja piwa nie piłem - zmieszał się spytany, czy to wypada spożywać alkohol w czasie obrad. Pili także wysoko postawieni pracownicy urzędu marszałkowskiego.
Każdy radny sejmiku dostaje za posiedzienie ok. 200 zł. Wystarczy na 40 piw w restauracji przy ul. Czackiego.
Życie Warszawy

EDYTA ŻYŁA