Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Rusza produkcja piwa "Kolejorz"

01.03.2006

Umowę o produkcji piwa o nazwie "Kolejorz" podpisały wczoraj browar w Czarnkowie i stowarzyszenie kibiców "Wiara Lecha". 10 gr od każdej butelki przeznaczone zostanie na potrzeby kibiców.
Stowarzyszenie Kibiców posługuje się badaniami rozpoznawalności marki, z których wynika, że w samej Wielkopolsce poznańskiemu Lechowi kibicuje 3 mln ludzi. To oni mają być odbiorcami piwa, o którym pisaliśmy kilka tygodni temu. Nosi nazwę „Kolejorz” i jest produkowane przez mały browar w Czarnkowie. Będzie sprzedawane w małych buteleczkach 0,33 l i 10 gr od każdej takiej buteleczki trafi do kibiców. To oni zadecydują poprzez głosowanie w internecie, na jaki cel przeznaczony będzie ten dochód. Jarosław Kiliński, prezes „Wiary Lecha” na razie proponuje cztery cele: • dofinansowanie transferu jakiegoś piłkarza, • nagroda ufundowana przez kibiców dla piłkarzy za zdobycie Pucharu Polski lub miejsca w europejskich pucharach, • przejęcie na barki kibiców utrzymania kontraktu któregoś z piłkarzy i • działalność statutowa stowarzyszenia. - Jesteśmy jednak otwarci na inne propozycje - zaznacza.

Wypuszczenie na rynek takiego piwa to także niezwykły eksperyment socjologiczny, który ma sprawdzić, ilu fanów Lecha można zmobilizować pozytywnym hasłem: "kupujcie piwo Kolejorz". Do tej pory udało się ich zmobilizować w akcji negatywnej, czyli przy okazji bojkotu produktów Kompanii Piwowarskiej w zeszłym roku.

Tymczasem sama Kompania Piwowarska zawarła porozumienie z kibicami, na mocy którego także przeznaczy część funduszy pochodzących ze sprzedaży piwa Lech Pils tej wiosny. Ma za nie powstać murawa na bocznym boisku przy Bułgarskiej. - Nie widzę tu żadnej kolizji - mówi Jarosław Kiliński. - Wręcz przeciwnie, dajemy ludziom możliwość swobodniejszego wyboru, nawet w ramach produktów, które wspierają Lecha. Poza tym Kompania jest jednym z głównych sponsorów klubu, a mały browar w Czarnkowie współpracuje nie z nim, lecz ze stowarzyszeniem kibiców.

Prezes czarnkowskiego browaru Zbigniew Jahns chce, by piwo "Kolejorz" stało się wkrótce produktem regionalnym. - To ma być taki wielkopolski oscypek - mówi. Na razie browar wypuścił próbną partię, a kibice sondowali, jak zostanie ona przyjęta. Okazało się, że zainteresowanie jest, więc wczoraj podpisano umowę. - Chcielibyśmy do końca rundy uzbierać 40-50 tys. zł - zdradza Kiliński. - Nie ma problemu, my jesteśmy gotowi wyprodukować na teraz 9 mln butelek. W razie potrzeby zwiększymy produkcję - deklaruje Jahns.

Piwo po wyjściu z browaru kosztuje ok. 1 zł. Cena, którą mogą podyktować sklepy po nałożeniu marży, nie powinna, zdaniem Jahnsa, przekroczyć 1,79 zł. - Zobaczymy, jak pójdzie sprzedaż - dodaje. - Jeśli będzie zainteresowanie, otworzymy może specjalny sklep, wyprodukujemy kufle, czapeczki, co będzie trzeba.

Potem, jeśli eksperyment się powiedzie, może przyjść kolej na inne produkty, np. takie przeznaczone dla młodszych kibiców. - Myślimy np. o wodzie mineralnej lub innych napojach - mówi Kiliński.

Gazeta Wyborcza

Radosław Nawrot