Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Rozbiórka na terenie Browaru Piastowskiego

21.01.2008
Rozbiórka na terenie Browaru Piastowskiego Rozbiórka na terenie Browaru Piastowskiego

Stara fabryka kawy słodowej z 1909 roku ma być zrównana z ziemią. Inwestor obiecuje jednak, że ocali pozostałe budynki, w tym również te niewpisane do rejestru zabytków.

Dawny browar stoi przy ul. Jedności Narodowej. Leżąca na jego terenie fabryka kawy mieściła się w północnej części kompleksu, tuż koło odrzańskiego kanału. Teraz w tym miejscu pracują buldożery. 

- Na dalsze korzystanie z tych budynków nie pozwalał m.in. ich zły stan techniczny i konstrukcyjny - mówi Maciej Zwiejski, przedstawiciel inwestora, firmy Clairmont Global.

Według specjalistów z architektonicznego punktu widzenia fabryka nie jest zbyt cenna. Nie została też wpisana do rejestru zabytków. Historyk sztuki Rafał Eysymontt postulował wprawdzie ochronę tego obiektu, ale niecałego.

- Chodziło mi o ścianę szczytową, ewentualnie fasadę od strony Odry - tłumaczy. - Bo cenna jest raczej sama forma i bryła budynku. Ale jak powstanie w tym miejscu coś podobnego, nawiązującego do historycznego kompleksu, nie będzie powodu do złości.

Zwiejski obiecuje, że większość budynków nieczynnego browaru ocaleje: - Wyremontujemy nie tylko te, które są pod ochroną konserwatora zabytków, ale także inne zabudowania. Odnowimy także cenne historycznie elementy, jak komin i wiatrownice. Najważniejsze, że elementy istotne dla historii browaru zostaną zrewitalizowane.

W miejskim rejestrze zabytków zapisane są cztery budynki po Browarze Piastowskim, m.in. ten od ul. Jedności Narodowej, w którym miał siedzibę zarząd browaru. W miejscu dawnego browaru powstaną apartamenty, lofty o wysokim standardzie, punkty handlowe, usługowe i biura.

- Zachowany zostanie także układ geometryczny, a cały kompleks po rozbudowie ma klimatem nawiązywać do dotychczasowej zabudowy - deklaruje Zwiejski.

Projekt rewitalizacji nie jest jeszcze gotowy. Inwestor nie zdradza również kosztów. Prace powinny zakończyć się do 2012 roku.


 Patryk W. Młynek, Gazeta Wyborcza Wrocław
Fot. Maciej Świerczyński/AG