Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Resort rolnictwa nie rozpatrzył sprawy browaru w Żywcu

30.03.2005

Resort rolnictwa nie rozpatrzył odwołania spadkobierców Habsburgów od decyzji wojewody śląskiego, który uznał, że browar w Żywcu mógł zostać im odebrany na podstawie dekretu PKWN o reformie rolnej - dowiedziała się PAP w Ministerstwie Rolnictwa.
1 kwietnia 2003 roku Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) zadecydował, że Ministerstwo Rolnictwa musi ponownie rozpatrzyć odwołanie spadkobierców Habsburgów od decyzji wojewody śląskiego.

Dyrektor departamentu gospodarki ziemią w resorcie rolnictwa Jan Bielański powiedział PAP, że sprawa jest bardzo trudna i wnikliwie analizowana. Zaznaczył, że jest już gotowy projekt rozstrzygnięcia.

W opinii NSA, resort rolnictwa w ogóle nie ustosunkował się do argumentów podanych przez prawników rodziny Habsburgów i w całości powtórzył uzasadnienie przedstawione wcześniej przez organ pierwszej instancji, czyli wojewodę. Tym samym NSA przychylił się do argumentów reprezentantów Habsburgów, którzy zarzucili resortowi rolnictwa poważne błędy przy rozpatrywaniu odwołania.

Podstawowym argumentem Habsburgów jest, że decyzja o nacjonalizacji żywieckiego browaru nie mogła być podjęta na podstawie dekretu o reformie rolnej, gdyż browar nie był obiektem rolnym.

Pełnomocnicy Habsburgów uważają, że Ministerstwo Rolnictwa pominęło jeden z artykułów ustawy z 1946 roku o nacjonalizacji przemysłu. Wynika z niego, że ustawodawca traktował browary o rocznej zdolności produkcyjnej powyżej 15 tys. hektolitrów (hl), jako firmy przemysłowe o podstawowym znaczeniu dla gospodarki. Wobec nich stosował zatem wyłącznie przepisy ustawy o nacjonalizacji przemysłu, a nie dekret o reformie. Arcyksiążęcy Browar w Żywcu miał zdolność produkcyjną powyżej 203 tys. hl rocznie.

Zdaniem prawników, ministerstwo pominęło także fakt, że było przeprowadzone postępowanie nacjonalizacyjne browaru w Żywcu na podstawie ustawy z 1946 roku o nacjonalizacji przemysłu. Firma została wtedy wpisana na listę przedsiębiorstw podlegających temu aktowi.

Ministerstwo Rolnictwa uważało natomiast, że konkretne parcele przemysłowe wchodzące w skład zakładu wielkoprzemysłowego stanowiły część nieruchomości ziemskiej i były funkcjonalnie związane z gospodarstwem rolnym Karola Olbrachta Habsburga.

Ministerstwo zgodziło się z argumentami wojewody śląskiego, że browar miał cechy przedsiębiorstwa rolnego, m.in. odpady były wykorzystywane do hodowli zwierząt, a wodę do produkcji pobierano z potoku płynącego po gruncie Habsburgów.

Postępowanie administracyjne ma kluczowe znaczenie dla sprawy, która od pięciu lat trwa w zawieszeniu w bielskim Sądzie Okręgowym. Na niejawnym posiedzeniu sąd postanowił zawiesić ją do czasu wydania prawomocnej decyzji w postępowaniu administracyjnym.

O wydanie browaru w Żywcu wystąpił dominikanin o. Kazimierz Badeni, jeden ze spadkobierców Karola Olbrachta Habsburga. Pozwał on Skarb Państwa, Browary Żywiec, a także trzech pozostałych spadkobierców: Karola Stefana Habsburga, Marię Krystynę Habsburg i Renatę Habsburg-Lorenę de Zuluetę.

Przedstawiciele Browarów Żywiec uważają, że choć nie grozi im utrata firmy, gdyż spadkobiercy zapewne będą domagali się odszkodowania od Skarbu Państwa, to jednak przeciągający się proces jest dla spółki szkodliwy.

Browar w Żywcu powstał w 1856 roku. Zbudował go arcyksiążę Karol Ferdynand Habsburg. Obecnie obiekty są własnością Browarów Żywiec SA, w których większość akcji posiada koncern piwny Heineken International Beheer BV.
onet.pl

PAP, pb