Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

(Re)Prezentacja Bractwa w Pradze

12.06.2007

W dniu 22 maja 2007 r. Bractwo Piwne zorganizowało prezentację piw polskich w stolicy lagera i Czech - Pradze. W doborze produktów nie kierowano się tym, z jakiej grupy czy browaru jest piwo, lecz jego oryginalnością, charakterem czy smakiem. Dzięki uprzejmości przedstawicieli poszczególnych browarów, udało się nam zgromadzić 11 piw.
Browar Amber dostarczył Żywe i Koźlaka, Browar Ciechanów Miodowe, Browar Kormoran Golda Mocnego i CherryBeer, Browary Lubelskie Perłę Chmielową, Browar Smocza Głowa Amber Ale i Dark Ale, Grupa Carlsberg Okocim Portera Okocimskiego, Grupa Royal Unibrew Portera Strzeleckiego, a Pan Aleksander Kordyka z Austrii swojego Core Beera warzonego w Głubczycach.

Już samo zestawienie wzbudziło nie lada zaciekawienie, gdyż wiele z tych piw nie jest znanych nawet zagorzałym wielbicielom piwa zza naszej południowej granicy.

Degustacja odbyła się w Pivovarskim Klubie, a adresowana była do szerokiego gremium wielbicieli i znawców piwa w Czechach. Nie zabrakło również jednego ze znamienitszych autorytetów piwnych, jakim jest niewątpliwie Pan Jan Šuraň.
Już samo miejsce wskazywało na to, że lepszego na taką prezentację nie ma w całej Pradze. Klub ten jest miejscem spotkań tych, którzy lubią posmakować piwa o różnych smakach i z całego świata. To właśnie tu w ofercie jest około 200 piw.

Prezentacja trwała około półtorej godziny i wzbudziła nie lada emocje.
W pierwszej kolejności zaserwowano gościom Perłę Chmielową. I już tu goście zorientowali się, że i polskie lagery, choć nie masowe, wcale nie ustępują rodzimym. W piwie tym zafascynowała ciekawa goryczka i aromat, który uznali za zbliżony do Žateckiego.

Kolejno prezentowane były Koźlak i Żywe z Browaru Amber. Wszyscy jednogłośnie pochwalili Żywe za jego ciekawy, lekko chlebowy smak i wyjątkowy charakter. Zainteresowanie wzbudziło też wyjątkowe konfekcjonowanie produktów z pomorskiego browaru. Jako 4 i 5 oceniano piwa z Browaru Smocza Głowa. Najwięcej sensacji już na wstępie wzbudził fakt, że są to piwa górnej fermentacji. Podkreślono czystość smaku, jednak najwięcej emocji wzbudziło piwo Amber Ale. Jego goryczka, aromat i chmielowy zapach uznano za największe walory tego odmiennego piwa.

Miodowe wywołało nieco dłuższą dyskusję. W Czechach Pivovar (browar) Opat z Broumov i Pivovar Černá Hora posiadają w swojej ofercie również piwa miodowe. Nie są one jednak tak aromatyczne i słodkie, jak reprezentant z Ciechanowa.
W dalszym ciągu degustowano piwa z browaru Kormoran. Tu najwięcej miejsca poświęcono piwu Cherry Beer. Choć Czesi nie są zwolennikami piw smakowych, to zwrócili szczególną uwagę na ciekawy, anyżkowy smak i aromat tego piwa.

Core Beer już po wstępnej prezentacji wzbudził nie lada zainteresowanie. Na wstępie goście zapoznali się z historią powstania tego piwa i jego dalszymi losami aż do momentu, gdy jego dystrybucją zajął się Polak mieszkający w Austrii, Pan Aleksander Kordyka. Zaciekawienie wzbudzał zapach pestek dyni jaki dochodził ze szklanki piwa. Zwrócono również uwagę na jego piękną barwę, lekko kawowy smak i aromat.

W końcowej części prezentacji ocenie poddano dwa portery bałtyckie. Podano je niemal jednocześnie by wszyscy mogli je porównać. Nie było moim celem uzyskać ocen porównawczych, a jedynie przedstawić, jak mogą różnić się one między sobą.

Po zakończeniu prezentacji wdałem się w bezpośrednie rozmowy z poszczególnymi osobami. Najwięcej emocji wzbudziły piwa ciemne Core Beer i Portery: Strzelecki i Okocimski. Większość osób zaintrygowana była ich charakterem i czystością smaku. Emocje te podsyciła również prezentacja piw z Pivovaru Pardubice, która odbyła się po prezentacji polskich produktów. Niemal wszyscy, wyjątkiem był chyba tylko sládek (piwowar) z Pardubic, stwierdzili, że polskie portery są znacznie ciekawsze i bogatsze.

Składam również podziękowanie Panu Alešowi Dočkalovi, pełniącemu funkcję menagera w Piwowarskim Domu, za przygotowanie wspólnie z czeską organizacją piwną całego spotkania. Jeszcze raz serdecznie dziękuję wszystkim, którzy pomogli Bractwu Piwnemu zaprezentować jedne z najciekawszych produktów z naszego kraju. Nie są to wszystkie, jakie chcielibyśmy zaprezentować. Jest jeszcze kilka, które zadeklarowaliśmy poddać ocenie w następnej takiej degustacji.

Jeszcze raz chciałbym powiedzieć, że celem tej prezentacji nie było poddanie pod ocenę poszczególnych produktów przed tak zróżnicowanym spektrum konsumentów z Czech, a jedynie pokazanie, że w Polsce nawet najwybredniejszy piwosz znajdzie coś dla siebie. Prezentując poszczególne piwa starałem się nakreślić piwną mapę Polski, choć jest na niej coraz więcej "czarnych plam". Zamykane są kolejne browary: Browar Jurand i Lwówek Śląski. W ich miejsce wprowadza się produkty masowe. Wiem, że poddane ocenie nie posiadają wad. Nie posiadają one również serca. Czy wzorem szerokiej oferty piw Carlsberga-Tuborga w Danii poszczególne grupy piwowarskie nie mogłyby poświęcić więcej uwagi innym w charakterze i smaku piwom? Podkreślam jeszcze raz, świadomość konsumencka w Polsce rośnie.

Cieszy pojawienie się takich piw, jak Core Beer z prażonymi pestkami dyni czy piwa ze Smoczej Głowy: Gold Ale, Amber Ale i Dark Ale oraz Miodowe z Ciechanowa. Ale to od nas, konsumentów zależy, czy utrzymają się one na krajowym rynku.

Zwracam się do szerokiej populacji konsumentów: Kupujcie piwo, nie etykietkę.

Piwu cześć!
Marek Suliga