Aktualności

« poprzedni  |  powrót do listy  |  następny »

Przedwojenna spółka domaga się zwrotu Browarów Warszawskich

07.07.2004

Przedwojenna spółka chce zablokować likwidację warszawskiego browaru znanego z produkcji piwa Królewskie, bo w sądzie walczy o jego zwrot.
O reprywatyzację upomina się firma Haberbusch & Schiele, która przed wojną prowadziła przy ul. Grzybowskiej w Warszawie browar, fabrykę wódek i likierów, palarnię kawy i wytwórnię wody gazowanej. We wtorek ruszył proces jaki spółka wytoczyła skarbowi państwa.

Po wojnie przedsiębiorstwo znacjonalizowano. Państwo oprócz zniszczonej fabryki przejęło też należące do niego kilkanaście innych nieruchomości w całej Polsce. Spółkę reaktywowali na początku lat 90. m.in. spadkobiercy przedwojennych akcjonariuszy (obecnie jest ich ok. 20) i zażądali zwrotu browaru. Ale mimo zgłoszenia roszczeń skarb państwa najpierw oddał w 1993 r. browar w leasing pracowniczej spółce Browary Warszawskie za 10 mln zł, a cztery lata temu przekazał go jej na własność. Kilka miesięcy po tej ostatniej transakcji udziały w Browarach Warszawskich wykupiła należąca do austriackiej grupy BBAG firma Brau Union Polska za 165 mln zł!

- To draństwo, że pozwolono na tym uwłaszczyć się pracownikom, a potem sprzedać. To przejaw zdziczenia obyczajów po stronie skarbu państwa - zarzuca Witold Taraszkiewicz z zarządu Haberbusch & Schiele. On i jego spółka uważa, że przy prywatyzacji dopuszczono się nieprawidłowości m.in. zaniżono cenę gruntu pod browarem. Zarzucają, że tak naprawdę zarobiły na tym nieznane im z nazwiska osoby. Dlatego chcą unieważnienia umów prywatyzacyjnych.

We wtorek w stołecznym sądzie okręgowym odbyła się pierwsza rozprawa. Pozwani to minister skarbu państwa i spółka Browary Warszawskie "Królewskie". Przedstawiciel ministra żądał oddalenia pozwu, bo jego zdaniem zamiast zwrotu spółka może żądać odszkodowania od skarbu państwa. Taraszkiewicza to nie interesuje, bo za zniszczone budynki dostaliby grosze. Woli zwrot ponad pięciu hektarów gruntu, bo dziś są one w samym centrum Warszawy i ich wartość szacuje się nawet na 150 mln dol.

Rozprawę odroczono - strony mają uzupełnić dokumentację.

Haberbusch nie wyklucza, że wystąpi do sądu, żeby na czas procesu zabezpieczył majątek browaru. Powód? Ma on nowego właściciela grupę Heineken, która w zeszłym roku przejęła grupę BBAG. Heineken uznał, że nie jest mu potrzebny mały warszawski browar i chce go zlikwidować. Produkcja znanego w stolicy piwa Królewskie ma być przeniesiona do Warki. Pracę straci 180 osób.
Gazeta Wyborcza

Mariusz Jałoszewski